Poszukuje point do fotografii

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

przyznaje, ze napisalam to celowo. Na forum jest jakas oblędna fobia przed przyznawaniem, ze niektorzy tancerze baletu sa homoseksualistami. A z mojego doswiadczenia, od czasu kiedy troszke glebiej weszlam w srodowisko i poznalam je naocznie, wynika, ze w balecie sa homoseksualisci i jest ich nawet ciut wiecej niz w innych srodowiskach. Niez ze co drugi ale ciut więcej.

Jest obecnie , na swiecie, moda na zwiazki homoseksualne. Jest , na zachodzie, nawet pewnien dyktat. Jest tez to, ze i u nas w Polsce jest ich duzo i mowia coraz silniejszym glosem. Jest ,moda na ksiazki i fimy o zwiazkach homoseksualnych. One zaczynaja sie lepiej sprzedawac niz ksiazki/filmy o zwiazkach osob 2 plci. Mi osobiscie tez bardzo sie podaba ten film, ktory wyzej podalam. Skoro tak jest to dlaczego jakos obsesyjnie bac sie tego tematu co do tancerzy?
Jest tez tak, bo wiem to z wlasnego doswiadczenia, ze wsrod tancerzy sa osoby o takiej orientacji. Dlatego mnie osobiscie strasznie smieszy takie tabu i straszne parcie, ze na forum nie wolno o tym pisac. Kurczę, taka jest prawda. Na poczatku, jak nie znalam wcale jeszcze srodowiska i wierzylam ślepo tylko w to, co sie tu na forum pisze (bo na forum jestem od kilku lat, od poczatku mojej wielkiej fascynacji tancem) to bylam święcie przekonana, ze to tylko krzywdzacy stereotyp, a w balecie wcale nie ma gejow, a kto tak pisze jest wariatem myslacym stereotypami. A potem sama zobaczylam, ze jest wiecej . I taka jest prawda.

[u05]Ja wiem,z e w Polsce sa krzywdzace stereotypy, ze niby kazdy chlopak w balecie ma faceta. To rzecz jasna bzdura, bo jest wiele malzenstw i chlopakow w balecie, ktorzy nigdy nie mieli kontaktow seksualnych z facetami i taki stereotym ich bardzo rani i czasem wpływa na to, że fantastyczni tancerze na zewnątrz troszke sie wstydzą przyznawania do swojego zawodu. To jest okropne[/u05]. [b05]Ale tu na forum jest popadanie w drugą skrajnosc i mowienie, ze jakiekolwiek slowo o tym, ze w balecie sa homoseksualisci jest wielką krzywdą i patrzeniem stereotypowym, bo nie ma ich tam wcale. A moim skromnym zdaniem takie patrzenie na tę sprawę jest taka samą nieprawdą jak i to, że w balecie sa tylko homoseksualisci. Dlatego, jako ze z natury mowie to, co mysle, mówię: w balecie jest duzo chlopakow, ktorzy nigdy nie spali z facetem ale jest tez troche zadeklarowanych homoseksualistow i - z moich obserwacji wynika- ze jest ich ciut wiecej niz np wsprod prawnikow, lekarzy czy policjantow.[/b05] Badan nie prowadzilam ale z autopsji wiem to na pewno. Nieco inaczej moze wygladac sprawa wsrod tancerzy wspolczesnych i towarzyskich (ale tu nie znam sytuacji z wlasnych obserwacji wiec sie wole nie wypowaiadac).
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

dla mnie to nie jest ani krzywdzące ani mnie nie razi, i wcale nie ciut bo w zawodach artystycznych jest dużo mężczyzn homoseksualnych, tylko książka autorki tego tematu nie ma być ani propagandowa ani kontrowersyjna tylko ma chyba mieć trochę inne podejście do tematu dlatego uznałam ze mieszanie w to takich kwestii jest zbędne, ale każdy ma prawo do własnego zdania

(byle we właściwym temacie jakby dodał Torin 8) )
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Podziwiam Waszą twórczość.
Jednak ja nie chce tworzyć nic kontrowersyjnego. To ma być raczej powięść dla
młodych ludzi ,o tym ,że zawsze można walczyć o marzenia ,żadna sytuacja
nie jest bez wyjścia.
Dziewczyna próbuje się dowiedzieć o chłopaku jak najwięcej ,jednak kiedy pyta o coś
konkretnego chłopak milczy. Zamiast tego z bólem wspomina jak to jest mijać
na ulicy własną matkę ,która Cię nie widzi.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

jasne, to tylko takie moje fantazje :) . Tak czy inaczej czekamy na fragmenty do "sprawdzenia" jesli chodzi o watek baletowy :)
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Tak ,na pewno tu jeszcze coś wstawię ,ale na razie mam kilka pytań. Jako ,że
jest to mój temat ,zupełnego laika chce się zapytać o kilka rzeczy.

1 Jak to jest czy długi czubek jest dla zaawansowanych ,a krótki dla początkujących?

2 Na ile wystarcza tak mniej więcej para point?

3 Jak nazywa się sukienka ,kostium do przedstwienia?
Słyszałam ,że paczka ,ale czy to obejmuje i tutu i górę stroju?

Jak odpowiadacie piszcie numer pytania.
Kolejny fragment dam w następnej wiadomości :)
Agne$
Posty: 364
Rejestracja: wt kwie 06, 2010 8:42 am

Post autor: Agne$ »

1 Są różne długości czubka aby, dopasować dobrze pointy do stopy (szerszej, węższej itd.) Nie jest tak ,że długość czubka zależy od zaawansowania.

2 To zależy od tego czy ktoś ma duże podbicie, i jak często zajęcia odbywają się w tygodniu. Myślę że około 2-3 mięsiące zajmuję w osb, osobie z przeciętnym podbicie ich złamanie.

3 Tak, paczka to określenie na górę stroju i tutu.

Mam nadzieję że pomogłam ; )
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Nowy fragment ,mam nadzieje ,że będzie lepszy. Dziękuje za odpowiedzi.

Właśnie to było osiągnięciem życiowym jej matki. Rozbudziła w Sonii miłość do baletu. Robiła to powoli ,małymi kroczkami. Przyprowadzała Sonię do sali treningowej. Dziewczynka obserwowała z przejęciem wszystko to ,co się tam działo. Podziwiała stroje schowane w garderobie i bawiła się na drążkach.
Matka nigdy nie zmuszała do tego córki ,w dziecku miłość rodziła się powoli ,aż w końcu połączyła się z krwią płynącą w żyłach. Małej szybko rozpaliła się chęć i motywacja. Z każdym treningiem szło to jej lepiej.
Teraz tańczyła samotnie w opuszczonym budynku. Przetańczyła godziny. Ciało zyskiwało coraz większą wprawność ruchów. Płynęła ,zawieszona w powietrzu. Czuła się jak dziecko, kiedy jest pochłonięte zabawą. Poczuła ciepło na swojej twarzy. Policzki oblały się ramienicami. Poczuła w swoich żyłach,że oprócz krwi płynie w nich jeszcze adrenalina. Silna,powoli uderzała do głowy.
Świat stał się taki żywy i wesoły. Wybuchła śmiechem ,tak głośno jak nigdy. Rozniósł się echem po pustym budynku. Jej oczy ożywił blask, twarz pojaśniała.
Jeden błąd. Sonia poplątała własne nogi. I zanim zrozumiała, co się dzieje leżała już na podłodze. W dziwnej pozie,nogi i ręce poplątały się ze sobą. Wybuchła nowym śmiechem. Śmiejąc się zdejmowała pointy.
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

Co do pierwszego akapitu, to moim zdaniem powinnaś budować bardziej złozone, dłuższe zdania. Chyba ze celowo piszesz krótkimi zdaniami.. :D
[quote9c="Dolores1984"]Małej szybko rozpaliła się chęć i motywacja. Z każdym treningiem szło to jej lepiej. [/quote9c]
Mam wrazenie ze można by to ująć troszke lepiej, ale może tylko mi sie wydaje, specjalistką od j. polskiego w końcu nie jestem :razz:

PS: A ile ta Sonia ma lat?

PPS: fajny avatar :D
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Sonia ma 17 lat ,dziękuje za komplement.
Tak mogłoby być ,ale nie zawsze zdania długie są dobre :)
Poza tym to było pisane na brudno.
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

Mam nadzieję, że nikt nie uzna tego za czepianie się, ale fragment, nie jest obfity w sprawy związane z baletem, które można by poprawić, a moja polonistyczna, nauczycielska dusza nie może się powstrzymać kiedy widzi tekst z błędami:
"Małej szybko rozpaliła się chęć i motywacja. Z każdym treningiem szło to jej lepiej." Co szło jej lepiej? Z tych dwóch zdań wynika, że motywacja, ale wtedy to bez sensu. Proponuję usunąć "to" wtedy będzie o wiele jaśniej.
Wybuchnęła a nie wybuchła śmiechem
Trochę powtórzeń: poplątały, poczuła.
"Wybuchła nowym śmiechem" Bardzo dziwnie sformułowane. Lepiej napisać: znowu wybuchnęła śmiechem.
Jeszcze tam jest parę stylistycznych spraw, które można by poprawić moim zdaniem, ale już nie będę się rozpisywać. Tylko jedna rada, staraj się pisać językiem, prostszym, bardziej naturalnym. Wydaje mi się, że silisz się na podniosłość, a to wcale nie jest ładne, wręcz przeciwnie, sprawia, że tekst jest zbyt udziwniony.

Co do rzeczowych spraw, to nie podoba mi się nazywania sali "treningową". Dziewczyny nie zwracają na to uwagi, więc może to nie jest błąd, ale mnie osobiście to zgrzyta.

Jeżeli to wszystko jest na brudno, to może daj jakiś bardziej dopracowany fragment :) Może wtedy nie będzie potrzeby zwracania uwagi na tyle spraw.
ODPOWIEDZ