: śr lis 16, 2011 4:06 pm
Czytałam tak teraz o tej hipermobilności i zaczęłam się zastanawiać, czy ja jej nie mam?
Zawsze byłam bardzo giętka, spokojnie mogłam przy staniu na ławce przy skłonie mieć ręce 15 cm pod nią (teraz 25), dotknąć głową kolan itd., kręgosłup zawsze taki miałam. Kostki też - kiedy podniosłam nogę, stopa nie była prosto, tylko skierowana do wewnątrz i to mocno (teraz jest o wiele lepiej, przez balet). Ale i tak wyginają mi się w tych butach i mam problem z trzymaniem ich w tańcu. Szpagatów nie umiałam, ale łatwo się ich nauczyłam rok temu. Tylko tureckiego nie umiem, przez biodra i nie za dobre wykręcenie. Oprócz tego mam wysokie podbicie, lekkie przeprosty w kolanach, w łokciach i we wszystkich palcach (mają kąt 45 stopni ;/), kciuki też potrafię całe przyłożyć do przedramienia.
Ale nigdy nie miałam żadnych kontuzji, raz tylko leciutko skręciłam kostkę, a tak to nic i nic mnie też nie boli, czasem tylko kolana, nie wiem dlaczego, kiedyś przez 2 dni mnie bardzo bolało, ale przeszło samo i nie wróciło.
Jak myślicie, czy to może być to?
Zawsze byłam bardzo giętka, spokojnie mogłam przy staniu na ławce przy skłonie mieć ręce 15 cm pod nią (teraz 25), dotknąć głową kolan itd., kręgosłup zawsze taki miałam. Kostki też - kiedy podniosłam nogę, stopa nie była prosto, tylko skierowana do wewnątrz i to mocno (teraz jest o wiele lepiej, przez balet). Ale i tak wyginają mi się w tych butach i mam problem z trzymaniem ich w tańcu. Szpagatów nie umiałam, ale łatwo się ich nauczyłam rok temu. Tylko tureckiego nie umiem, przez biodra i nie za dobre wykręcenie. Oprócz tego mam wysokie podbicie, lekkie przeprosty w kolanach, w łokciach i we wszystkich palcach (mają kąt 45 stopni ;/), kciuki też potrafię całe przyłożyć do przedramienia.
Ale nigdy nie miałam żadnych kontuzji, raz tylko leciutko skręciłam kostkę, a tak to nic i nic mnie też nie boli, czasem tylko kolana, nie wiem dlaczego, kiedyś przez 2 dni mnie bardzo bolało, ale przeszło samo i nie wróciło.
Jak myślicie, czy to może być to?