Lustra w sali baletowej
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
[quote:0212a7bde1="Nena"]ja mimo wszystko nie wyobrażam sobie ćwiczeń bez luster :shock:[/quote:0212a7bde1]
dokładnie! co innego jakies jednorazowe zajecia w sali bez luster ale na dłuższa mete... Ja wiele rzeczy nauczyłam się po prostu patrząc na baletnice na video itd... i w lustrze korygować swoje błedy, porównując sie do zapamiętanych postaci i ich ruchów...
dokładnie! co innego jakies jednorazowe zajecia w sali bez luster ale na dłuższa mete... Ja wiele rzeczy nauczyłam się po prostu patrząc na baletnice na video itd... i w lustrze korygować swoje błedy, porównując sie do zapamiętanych postaci i ich ruchów...
Hmm, wielokrotnie starałam się niby skupić i korygować pewne elementy, tylko, że po spojrzeniu w lustro okazywało się że moje wyobrażenie o efekcie korekty a rzeczywistość to dwie różne historie ;) Nie, bez lustra zdecydowanie nie wyobrażam sobie .
Co do drążka i lustra, jeżeli chodzi o lustro z przodu (tzn na ścianie prostopadłej do tej z drążkiem) nie wiem, bo w takich warunkach nie ćwiczyłam, ale czy nie jest właśnie tak, że dobrą widoczność ma tylko pierwsza przy drążku osoba, a reszta marny z niego pożytek ??
Mnie się wydaje, że najlogiczniejsze i najkorzystniejsze położenie dla lustra to na ścianie przeciwległej do drążka. Ale i tak, może przez niedobre przyzwyczajenie się, najbardziej lubię lustro przy drążku. Nie można wówczas nieustannie kontrolować swojego odbicia, ale zawsze "bezpieczniej" się czuję jeżeli mogę rzucić okiem na się z bliska i skontrolować postawę. Lustro po przeciwległej stronie też na to pozwala, ale to jeszcze od możliwości wzroku zależy :D
Co do drążka i lustra, jeżeli chodzi o lustro z przodu (tzn na ścianie prostopadłej do tej z drążkiem) nie wiem, bo w takich warunkach nie ćwiczyłam, ale czy nie jest właśnie tak, że dobrą widoczność ma tylko pierwsza przy drążku osoba, a reszta marny z niego pożytek ??
Mnie się wydaje, że najlogiczniejsze i najkorzystniejsze położenie dla lustra to na ścianie przeciwległej do drążka. Ale i tak, może przez niedobre przyzwyczajenie się, najbardziej lubię lustro przy drążku. Nie można wówczas nieustannie kontrolować swojego odbicia, ale zawsze "bezpieczniej" się czuję jeżeli mogę rzucić okiem na się z bliska i skontrolować postawę. Lustro po przeciwległej stronie też na to pozwala, ale to jeszcze od możliwości wzroku zależy :D