Lustra w sali baletowej

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

Ja też nie obrażam sobie sali bez luster :\

w ogóle ja zawsze stałam pierwsza
przy drążku i zawsze widzialam sobie z przodu xD
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

A ja sie qurna wpakowałem w załatwienie luster do sali baletowej i właśnie już pluję sobie w brodę a walę głową w ścianę ze swojej --- hmmm gupoty :D

Torin
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:d64af8582d]walę głową w ścianę[/quote:d64af8582d]
nie wal w ścianę, wal w drążek!
Od razu głupota odchodzi.
SPRAWDZONE! :D
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

dobrze ze nie w lustra bo to 7 lat nieszczescia przyniesie :)
odette
Posty: 332
Rejestracja: ndz sty 27, 2008 2:58 pm

Post autor: odette »

[quote:0d90ff7ee9="nathaliye_r"]dobrze ze nie w lustra bo to 7 lat nieszczescia przyniesie [/quote:0d90ff7ee9]

u nas kilka razy byly juz stluczone i jest wrecz odwrotnie :D
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

A u nas chyba zadne jeszcze od tylu lat się nie zbiło ... nie wiem xD
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:98152126e5="nathaliye_r"]dobrze ze nie w lustra bo to 7 lat nieszczescia przyniesie :)[/quote:98152126e5]
w lustra też wypraktykowałam, ale oczywiście nie tak zeby sie zbiło!
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

[quote:0212a7bde1="Nena"]ja mimo wszystko nie wyobrażam sobie ćwiczeń bez luster :shock:[/quote:0212a7bde1]

dokładnie! co innego jakies jednorazowe zajecia w sali bez luster ale na dłuższa mete... Ja wiele rzeczy nauczyłam się po prostu patrząc na baletnice na video itd... i w lustrze korygować swoje błedy, porównując sie do zapamiętanych postaci i ich ruchów...
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

Hmm, wielokrotnie starałam się niby skupić i korygować pewne elementy, tylko, że po spojrzeniu w lustro okazywało się że moje wyobrażenie o efekcie korekty a rzeczywistość to dwie różne historie ;) Nie, bez lustra zdecydowanie nie wyobrażam sobie .
Co do drążka i lustra, jeżeli chodzi o lustro z przodu (tzn na ścianie prostopadłej do tej z drążkiem) nie wiem, bo w takich warunkach nie ćwiczyłam, ale czy nie jest właśnie tak, że dobrą widoczność ma tylko pierwsza przy drążku osoba, a reszta marny z niego pożytek ??
Mnie się wydaje, że najlogiczniejsze i najkorzystniejsze położenie dla lustra to na ścianie przeciwległej do drążka. Ale i tak, może przez niedobre przyzwyczajenie się, najbardziej lubię lustro przy drążku. Nie można wówczas nieustannie kontrolować swojego odbicia, ale zawsze "bezpieczniej" się czuję jeżeli mogę rzucić okiem na się z bliska i skontrolować postawę. Lustro po przeciwległej stronie też na to pozwala, ale to jeszcze od możliwości wzroku zależy :D
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

ja mialam kiedys lustra na scienie przeciwleglej do drazka i mi zawsze to pasowało, jakoś tak dziwnie mi by bylo miec go na wyciagniecie reki ale rozne sa przyzwyczajenia
ODPOWIEDZ