Wegetarianizm u tancerzy
Misour! Nie tylko. Ale jak bym Ci przyrządził odpowiednio mięso i nie powiedział,że to mięso to byś zjadła i chciała jeszcze.
Czlowiek jest ssakiem drapieżnym(największym drapieżnikiem na ziemi, zabija nawet jak nie jest głodny) jak najbardziej przystosowanym do spożywania mięsa w każdej postaci. Mało tego przystosowany jest do róznorodnych pokarmów a nawet używek(25ml alkocholu na dobę to norma fizjologiczna). Nawet świnia nie wytrzymała by na dłuższą metę ludzkiej diety.Dajcie jej to co człowiek konsumuje podczas jakiejś imprezy i postawcie pół litra. J co? Już po świni. Nawet jej mięso po takim żarciu nie zabardzo będzie sie nadawało do spożycia . Mówie o tym po to aby zobrazowac jak róznorodnego pokarmu człowiek potrzebuje.
W naszej strefie klimatycznej i przy tym trybie życia wegetarianizm na dłuższą metę jest szkodliwy. Jeżeli ktoś w wieku 15 lat twierdzi inaczej to opiera się na zasłyszanych mitach i modzie. Owszem wegetarianizm może być wskazany przy pewnych schorzeniach zwlaszcza w starszym wieku. Młodzi ludzie stosując wegetariańską dietę często czynią sobie wielką krzywdę ponieważ rozwijajacemu sie organizmowi może zabraknąc bardzo ważnych mikroelementow, co objawi sie pózniej róznymi schorzeniami, np mniejszy wzrost, łuszczyca, zwyrodnienia żył, pogorszenie się wzroku, o anemii nawet nie wspominam.
Konkludując, człowiek powinien jeść wszystko w proporcji indywidualnego zapotrzebowania organizmu. Oczywiscie nie każdy potrafi te proporcje ustalić ale od tego są fachowcy.
Czlowiek jest ssakiem drapieżnym(największym drapieżnikiem na ziemi, zabija nawet jak nie jest głodny) jak najbardziej przystosowanym do spożywania mięsa w każdej postaci. Mało tego przystosowany jest do róznorodnych pokarmów a nawet używek(25ml alkocholu na dobę to norma fizjologiczna). Nawet świnia nie wytrzymała by na dłuższą metę ludzkiej diety.Dajcie jej to co człowiek konsumuje podczas jakiejś imprezy i postawcie pół litra. J co? Już po świni. Nawet jej mięso po takim żarciu nie zabardzo będzie sie nadawało do spożycia . Mówie o tym po to aby zobrazowac jak róznorodnego pokarmu człowiek potrzebuje.
W naszej strefie klimatycznej i przy tym trybie życia wegetarianizm na dłuższą metę jest szkodliwy. Jeżeli ktoś w wieku 15 lat twierdzi inaczej to opiera się na zasłyszanych mitach i modzie. Owszem wegetarianizm może być wskazany przy pewnych schorzeniach zwlaszcza w starszym wieku. Młodzi ludzie stosując wegetariańską dietę często czynią sobie wielką krzywdę ponieważ rozwijajacemu sie organizmowi może zabraknąc bardzo ważnych mikroelementow, co objawi sie pózniej róznymi schorzeniami, np mniejszy wzrost, łuszczyca, zwyrodnienia żył, pogorszenie się wzroku, o anemii nawet nie wspominam.
Konkludując, człowiek powinien jeść wszystko w proporcji indywidualnego zapotrzebowania organizmu. Oczywiscie nie każdy potrafi te proporcje ustalić ale od tego są fachowcy.
[quote:726e0b5fd3="Father"]Misour! Nie tylko. Ale jak bym Ci przyrządził odpowiednio mięso i nie powiedział,że to mięso to byś zjadła i chciała jeszcze.[/quote:726e0b5fd3]
Otoz niekonieczne...Jesli ktos od dluzszego czasu jest wegetarianinem, to jego zoladek odzwyczaja sie od miesa no i w ogole. Takim ludziom mieso juz pozniej nie smakuje, jest dla nich okropne.
Przyklad z zycia wziety: poszlam z kolezanka wegetarianka na obiad. Zamowilysmy sobie takie wloskie pierozki. Obie zamowilysmy serowe. Ale przez przypadek do jej porcji wkradlo sie kilka miesnych. Dziewczyna sobie je i je, natrafila wreszcie na miesny pierozek i koniec...Natychmiastowy bieg do toalety, w toalecie wiadomo co, a jak wrocila to miala taka mine...Po prostu to byl dla niej ohydny smak.
A wegetarianka zostala nie ze wzgledu na przekonania ale ot tak sobie.
Otoz niekonieczne...Jesli ktos od dluzszego czasu jest wegetarianinem, to jego zoladek odzwyczaja sie od miesa no i w ogole. Takim ludziom mieso juz pozniej nie smakuje, jest dla nich okropne.
Przyklad z zycia wziety: poszlam z kolezanka wegetarianka na obiad. Zamowilysmy sobie takie wloskie pierozki. Obie zamowilysmy serowe. Ale przez przypadek do jej porcji wkradlo sie kilka miesnych. Dziewczyna sobie je i je, natrafila wreszcie na miesny pierozek i koniec...Natychmiastowy bieg do toalety, w toalecie wiadomo co, a jak wrocila to miala taka mine...Po prostu to byl dla niej ohydny smak.
A wegetarianka zostala nie ze wzgledu na przekonania ale ot tak sobie.
Ale to jest smak nabyty - ja na przykład zawsze słodziłem herbatę, a od roku nie słodze. Jak napije sie teraz przez przypadek słodzonej (na przykład podkradnę żonece ;) ) to tez mnie odrzuca lura jakaś i ulepek. Ino nie dorabiam do tego teorii że cukier jest be i tak dalej i tak dalej. Na przykład kawę słodzę ;)
Znam przypadek dziewczyny (cos koło 14 lat) która poprzez ortodoksyjna dietę vega doprowadziła sie na kraj totalnego wyniszczenia organizmu. I co z tego - nie wiele, powiecie, że przypadek źle dobrana itp. Możliwe. Ale generalnie uważam, że mięcho jest ludziom potrzebna i zdecydowanie łatwiej dostarczyć w takiej postaci wszystkiego co trzeba do zycia, ale pewnie (być może) można to też zrobić bez mięsa ino że nie będzie to ani takie proste ani łatwe. A NA PEWNO zubożymy sobie doznania smakowe - choćby przez to że eliminujemy całą grupę pokarmów :D
Torin "opychający" się chrupkami ryżowymi coby brzuszek wyleczyć ;)
Znam przypadek dziewczyny (cos koło 14 lat) która poprzez ortodoksyjna dietę vega doprowadziła sie na kraj totalnego wyniszczenia organizmu. I co z tego - nie wiele, powiecie, że przypadek źle dobrana itp. Możliwe. Ale generalnie uważam, że mięcho jest ludziom potrzebna i zdecydowanie łatwiej dostarczyć w takiej postaci wszystkiego co trzeba do zycia, ale pewnie (być może) można to też zrobić bez mięsa ino że nie będzie to ani takie proste ani łatwe. A NA PEWNO zubożymy sobie doznania smakowe - choćby przez to że eliminujemy całą grupę pokarmów :D
Torin "opychający" się chrupkami ryżowymi coby brzuszek wyleczyć ;)
Otóż gwarantuje Ci Father, że mięsa w żadnej postaci nie tknę :P Taka po prostu jestem. Od najmłodszych lat nie lubiłam mięsa, jednak jeść musiałam ze względu na rodziców, którzy nie wyobrażają sobie obiadu bez schabowego czy innego kotleta :shock: oraz twierdzą, że dla młodego człowieka składniki zawarte w mięsie są niezbędne...Na szczęście trwałam w swoim postanowieniu i przekonałam ich ... Poza tym tu nie ważny jest smak a zwierzęta...A do szkodliwości wegetarianizmu nikt absolutnie mnie nie przekona...Wegetarianizm jest zdrowy !
[quote:4a63230463="Father"]To się okaże za parę lat! W każdym bądż razie życzę Ci udanego eksperymentu.[/quote:4a63230463]
Eksperymentu ? :? co masz na myśli ?
Poza tym naprawdę nie wiem dlaczego tyle ludzi uważa, że wegetarianizm jest niezdrowy.
"Większość naukowych autorytetów w sprawach żywieniowych zgodnie twierdzi, że przemyślana i dobrze zrównoważona dieta wegetariańska jest jedną z najzdrowszych diet stosowanych przez ludzi. Potwierdzają to liczne statystyki i badania epidemiologiczne prowadzone na dużą skalę w USA i w Wielkiej Brytanii. Wegetarianie jako grupa, w porównaniu z resztą populacji na tym samym terenie, zazwyczaj wykazuje niższą, średnią masę ciała, niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ciśnienie krwi, znacznie mniej przypadków zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, kilkunastu rodzajów nowotworów, osteoporozy i miażdżycy.
Rzekomy niedobór białek oraz aminokwasów wśród wegetarian stosujących zrównoważoną dietę nie został nigdy wiarygodnie dowiedziony."
Z Wikipedii :]
Eksperymentu ? :? co masz na myśli ?
Poza tym naprawdę nie wiem dlaczego tyle ludzi uważa, że wegetarianizm jest niezdrowy.
"Większość naukowych autorytetów w sprawach żywieniowych zgodnie twierdzi, że przemyślana i dobrze zrównoważona dieta wegetariańska jest jedną z najzdrowszych diet stosowanych przez ludzi. Potwierdzają to liczne statystyki i badania epidemiologiczne prowadzone na dużą skalę w USA i w Wielkiej Brytanii. Wegetarianie jako grupa, w porównaniu z resztą populacji na tym samym terenie, zazwyczaj wykazuje niższą, średnią masę ciała, niższy poziom cholesterolu we krwi, niższe ciśnienie krwi, znacznie mniej przypadków zawału serca, nadciśnienia, cukrzycy, kilkunastu rodzajów nowotworów, osteoporozy i miażdżycy.
Rzekomy niedobór białek oraz aminokwasów wśród wegetarian stosujących zrównoważoną dietę nie został nigdy wiarygodnie dowiedziony."
Z Wikipedii :]
Ok! Logicznie to uzasadniasz. Ale cały szkopuł tkwi w "zrównoważonej diecie". A to jest w dużej mierze zagadką ponieważ dla dla każdej osoby ona powinna być indywidualnie dobierana w konsultacji z lekarzami. Zatem rodzi to problemy już na starcie, co jest trochę uciążliwe a zatem może sklaniać do pójścia na skróty. Pisałem już, że pełnowartościowa dieta wegetariańska jest kosztowna. Natury nie oszukasz.