Strona 6 z 49
: czw maja 04, 2006 1:04 pm
autor: Maron
[quote:3106c98cb8="Nena"]Ja niestety łapię się jak najbardziej, a dla takiego wybitnego dyskalkulika jak ja, zdanie matmy może okazać się wieeeelkim problemem...
Ale jeszcze mnóstwo czasu mi zostało do matury ;)[/quote:3106c98cb8]
ty to jeszcze nie masz się czym martwić, pewnie zniosą matematykę przędzej niż ty zdasz do klasy maturalnej...
[size=9:3106c98cb8]już widzę ILE ZDA MATEMATYKĘ :roll: i dziękuję Bogu, że nie urodziłam się o te 9 dni wcześniej, nie będę jak to nazwała moja kumpela z trzeciej klasy 'królikem doświadczalnym' - z całym szacunkiem dla rocznika 1990[/size:3106c98cb8]
Nenuś, to nie widziałaś moich ocen z matematyki :?
: czw maja 04, 2006 2:35 pm
autor: Joanna
[quote:09dbb6d42f="Paula"]No to już po podstawowej z polskiego. Po tematah wypracowań stwierdzam, że nie były trudne... Makbet i Chłopi to zdecydowanie nie trudne tematy...[/quote:09dbb6d42f]
Nie chcę się czepiać, ale jeśli uważasz 'Makbeta' za łatwy temat... :? To albo jesteś geniuszem, albo powodzenia na drogę.
[size=9:09dbb6d42f]To bardzo trudny dramat, w szkole chyba omawia się go tylko dla przyzwoitości,[/size:09dbb6d42f] [size=7:09dbb6d42f]coś o tym wiem[/size:09dbb6d42f]
: czw maja 04, 2006 3:49 pm
autor: Columbina
[quote:3d1e040276="Joanna"][quote:3d1e040276="Paula"]No to już po podstawowej z polskiego. Po tematah wypracowań stwierdzam, że nie były trudne... Makbet i Chłopi to zdecydowanie nie trudne tematy...[/quote:3d1e040276]
Nie chcę się czepiać, ale jeśli uważasz 'Makbeta' za łatwy temat... :? To albo jesteś geniuszem, albo powodzenia na drogę.
[size=9:3d1e040276]To bardzo trudny dramat, w szkole chyba omawia się go tylko dla przyzwoitości,[/size:3d1e040276] [size=7:3d1e040276]coś o tym wiem[/size:3d1e040276][/quote:3d1e040276]
No to tak. Ja pisalam tylko podstawowy poziom i uwazam, ze zle nie bylo (pomijam fakt, ze wylosowalam sobie pierwsza ławke, tuż przed samą komisją :P) Tekst, ktory mielismy czytac ze zrozumieniem byl napsany prostym jezykiem, niebylo w nim trudniejszych frazeologizmów. Wiec ta pierwsza czesc poszlami niczego sobie :) a co do tematow wypracowan, Chlopi byli zaskoczeniem, gdyz ta lektura byla juz na probnej maturze... No i nie bylismy nastawieni. No i malo osob (przynajmniej u mnie) wybralo ten temat. Ja oczywiscie pisalam o Makbecie :D Temat trudny niebyl, bo na polskim przedewszystkim mowi sie o tragiźmie tej postaci. No i porównywałam go z Edypem :P Wiec nie wiem czemu Makbet mialby byc jakas trudna lektura do omówienia :) Balam sie strasznie, jak poszlo okaze sie w czerwcu/lipcu, ale jestem zadowolona. Zawsze moglo byc gorzej :P
Tak na marginesie Makbetem tez bylam troszeczke zaskoczona, bo zeszloroczna maturzystka, ktora chodzi ze mna do klasy baletowej, zapewniala nas jeszcze tydzien temu, ze takich lektur jak Makbet, Krol Edyp na 100% nie bedzie :P:P:P Ale luzik :)
A jak inni forumowicze-maturzysci???
: czw maja 04, 2006 4:23 pm
autor: just_me
[quote:36281967fc="Joanna"][size=9:36281967fc]To bardzo trudny dramat, w szkole chyba omawia się go tylko dla przyzwoitości[/size:36281967fc] [/quote:36281967fc]
Masz całkowitą rację, jest niesamowicie trudny, ale gdybym miała pisać maturę dzisiaj, to wybrałabym Makbeta z uśmiechem. W mojej szkole "Makbet" był przewałkowany na wszystkie strony...
Maturzystom gratuluję!!! (pierwsze koty za płoty) :)
: czw maja 04, 2006 5:02 pm
autor: .:Agga:.
Rany! Wedlug mnie to wszstko bylo straszne. Na poziomnie podstawowym tematy nie byly szczegolne (wybralam Makbeta i mysle ze napisalam dobrze), myslalam ze bedzie cos na czym bedzie mozna sie "bardziej wykazac". Na rozszerzonej liczylam na prownanie dwoch wierszy, niestety trafil sie tylko jeden. Nie wiem jak mi poszlo bo nie sprawdzalam jeszcze odpowiedzi z drugiego poziomu.
Jutro angielski, jaki list obstawiacie na podstawowej?
: czw maja 04, 2006 5:09 pm
autor: Columbina
[quote:c0f1ef7db4=".:Agga:."]
Jutro angielski, jaki list obstawiacie na podstawowej?[/quote:c0f1ef7db4]
Ja bym wolała list prywatny :) A pamieta ktos co trzebabylo napisac w zeszlym roku???
: czw maja 04, 2006 7:01 pm
autor: Joanna
[quote:901bcfc4e6]oczywiscie pisalam o Makbecie Temat trudny niebyl, bo na polskim przedewszystkim mowi sie o tragiźmie tej postaci. No i porównywałam go z Edypem Wiec nie wiem czemu Makbet mialby byc jakas trudna lektura do omówienia[/quote:901bcfc4e6]
Faktycznie może się nie wydawac trudny, jeśli obejmuje się go kategoriami myślowymi wyniesionymi wprost z lekcji z polskiego, coś a'la [i:901bcfc4e6]Słowacki wielkim poetą był[/i:901bcfc4e6].
Wierz mi, że nie tylko Makbet, ale i cały Szekspir, należą do najtrudniejszych dramatów, jakie powstały. I to na wielu płaszczyznach jednocześnie. Zwróć uwagę, że nie było jeszcze takiej inscenizacji jakiegokolwiek dzieła Szekspira, gdzie mozna by zmiescić wszystkie możliwe wątki wystepujące w dziele (nie mówię o interpretacjach, bo tutaj to już w ogóle jest obłęd!).
IMHO - jesli ktokolwiek uważa, że Makbet jest łatwy, to znaczy że nic z niego nie zrozumiał.
[quote:901bcfc4e6]Masz całkowitą rację, jest niesamowicie trudny, ale gdybym miała pisać maturę dzisiaj, to wybrałabym Makbeta z uśmiechem. W mojej szkole "Makbet" był przewałkowany na wszystkie strony[/quote:901bcfc4e6]
Just_me - oj założę się, że nie na wszystkie ;) Ale też trudno wymagać od programu liceum, aby wnikliwiej wchodził w literaturę, chodzi tylko o nabycie paru podstawowych wiadomości...
______________
[size=7:901bcfc4e6]O, Gomro mój kochany, on by mnie zrozumiał!![/size:901bcfc4e6]
: czw maja 04, 2006 7:30 pm
autor: Columbina
Co nie zmienia faktu, ze temat z Makbetem byl latwiejszy niz z Chlopami :]
: czw maja 04, 2006 8:08 pm
autor: Domi
Sfra musi byc zadowolony, bo wybrał sobie na ustny dramaty Szekspira :) A to szcześciarz :)
dziś nie było źle, ale jutro może byc mała masakra na angielskim, jak dadzą jakieś straszne listeningi ;(
: czw maja 04, 2006 8:27 pm
autor: Joanna
O, bardzo mi sie podoba sfrowy wybór!! :)
Powodzenia jutro - ja pamiętam swoją maturę, to na drugi dzień piesemnych miałam WOLNE (certificate ;) ).
A potem miałam tylko jeszcze jeden ustny, i to banalnie prosty (z wos-u).
Ech, nawet fajnie było :D