Hmm... a więc postaram się być na gali baletowej w Operze, pójść na jakiś spektakl teatru tańca (a może spektakle), i cały dzień tańczyć w ogrodzie. :twisted:
ja może pójdę dziś na Metamorfozy (oczywiście jak będą jeszcze bilety) (to tak przedwcześnie) a jutro oczywiście warsztaty i plan 100 dni (do tureckiego)
Ja będę w naszej Operze, na gali baletowej z tejże właśnie cudownej okazji, jaką jest Międzynarodowy Dzien Tańca.
Jak to pięknie ujęła wczoraj pani Kanold w "Gazecie Wyborczej": każdy szanujący się zespół baletowy czci ten dzien koncertem galowym. 8)
u nas też było pieknie - drugi spektakl Oniegina w Operze Narodowej. Wprawdzie tancerze ulegli jakiemus popremierowemu rozprężeniu, a teatr najwyraxniej zapomniał zaznaczyć TEGO dnia zwykle wyświetlanym na kurtynie napisem, ale i tak było miło spedzić wieczór w gronie wytrwałych baletomanów spotkac miłosników baletu (znajomych) z innego miasta no i obejrzec balet na zywo. A ze ciut słabiej niż wczoraj - w końcu to przede wszytskim świeto tancerzy i nalezy im sie odrobine luzu ;) (nie no, żartuję - sztuka jest sztuka) ale było miło