Strona 6 z 10

: sob sty 03, 2009 5:59 pm
autor: melemanka
Stosowałam plan 100 dni zeby poprawic gięcie w odcinku piersiowym kręgoslupa :D
...no i efekty super, teraz jestem po 2 miesiącach codziennych cwiczen i dotkne glową pośladków (w pozycji stojącej z pochyloną do przodu miednicą- czyli jakby nie patrzeć- bez 'przyciskania' dodatkową siłą)

:)

No ale ma to tez zle strony. Ponoć miesnie, wiezadła stawy musza miec czas na regeneracje i codzienne maltretowanie na przyszlosc zaprocentuje kalectwem :/

(nie wiem na ile to prawa... Weryfikujcie, prosze, im wiecej wiedzy tym lepiej :D)

: sob sty 03, 2009 7:07 pm
autor: .dulce.
A jakie ćwiczenia robiłas ? bo ja własnie chce zrobić cos takiego jak ty ale mi nie wychodzi .. nie wiem jakie ćwiczenia bd najlepsze na rozciagniecie kregosłupa .

: ndz sty 04, 2009 10:06 am
autor: melemanka
Dobre efekty daje mostek na przedramionach. Najpierw robisz zwykły, po czym prostujesz maksymalnie nogi, przenowisz ciezar ciala na ręce i schodzisz na łokcie. Pamiętaj o tym, żeby głowę odchylić do tyłu.

Chodzenie w mostku- do przodu i tyłu. Ćwiczenie lepsze niż zblizanie jednoczesnie do siebie rąk i nog (choc to tez polecam) bo dodatkowo cwiczy koordynacje i mniej obciąża kregoslup.

Pozatym zwykła foczka.

I na odc. piersiowy- stajesz tyłem do sciany, dotykając jej posladkami- tułów do przodu pod kątem 90 stopni do podłogi. Zginasz górną cz.pleców unosząc ręce do góry, szyja do tyłu. Najpierw staraj się 'zobaczyć ścianę', potem w miare mozliwosci dotknąc jej rękami.

http://www.barny-th.de/ljubljana2008/mtm08_00002_jpg.htm

To wygląda mniej więcej tak, tylko że nogi są złączone.
:)

Albo to:

http://www.barny-th.de/Corbeil06/corb06_0113.jpg

Tylko tyłem do ściany :P

Ogolem polecam tą stronkę, warto czasem 'podgladac' gimnastyczki, są naprawde niezle porozciągane :)

Powodzenia :D

: ndz sty 04, 2009 5:14 pm
autor: .dulce.
Spróbuje tych cwiczeń na kręgosłup :D

A znasz jakieś na szpagat turecki ? Ten drugi na prawa noge juz umiem ( z lewa mam mały problem ) ale tego tureckiego kompletnie nie umiem .. staram się robic żabe ( ale mi nie wychodzi ) i wogóle nie widze postępów a cwicze go od 3 miesięcy :(

: ndz sty 04, 2009 8:27 pm
autor: melemanka
Ja sie rozciągam do szpagatow na krzeselkach- na turka naprawdę pomaga, wtedy kładę ręce na ziemi, nogi wyżej- nie, nie mam nadszpagatu, ale w takiej pozycji jest silniejszy naciąg- tylko nie można przesadzic, bo naprawde łatwo o kontuzje.
Mi bardzo pomogło wzmacnianie przywodzicieli na siłowni- jest taki przyrząd co wygląda jak narzędzie tortur, gdzie zakłada się nogi i 'macha' na boki. Ale to nie konieczne- mozna w domu zaopatrzyc się w ciężarki na rzepy i samemu ćwiczyć te mięsnie. Po cwiczeniach siłowych rozciąganie jest łatwejsze i mniej kontuzyjne i dodatkowo silne nozki pomagaja w skokach :D

No i oczywiscie slynna zabka... tak sie przyzwyczailam do niej, ze nawet nie wiem czy cos daje :( tez mecze sie z tym turkiem, narazie wychodzi tylko po solidnej rozgrzewce

: czw sty 22, 2009 2:14 am
autor: MiKi
Mam pytanie co do planu "100 dni". Czy jeden dzień opuszczenia ćwiczeń - nie ze względu na "lenia", ale ze względu na to, że przez zakwasy nie mogę nawet swobodnie chodzić - będzie wybaczony?? :) Zresztą gdzieś na forum czytałam, że początkujący powinni sobie czasem zrobić parę dni wolnych od ćwiczeń rozciągających, aby mięśnie odpoczęły, odbudowały [?] się - czy coś podobnego.

Piszę tak dla uspokojenia własnego sumienia ;)

: czw sty 22, 2009 12:00 pm
autor: kfviatek
heh przecież to nie jest szkoła ani nic takiego, tylko ćwiczysz to dla siebie samej. więc to samej siebie się musisz zapytać.
a efekty będą widoczne od tego ile pracy w to włożysz a nie czy ćwiczyłaś 1o1 dni czy 99.
ale wydaje mi się też że nie ma się co forsować i jeśli czujesz swoje ciało i wiesz że powinnaś zrobić sobie dzień przerwy to nie ma co na siłe tylko dlatego że realizujesz plan 1oo dni...

: pn sty 26, 2009 9:40 pm
autor: Lady_Gold_Moth
Czasem dzien przerwy w rozciaganiu zrobiony po intensywnym kilkudniowym cwiczeniu daje dodatkowa korzysc - po tej przerwie nastepuje poprawa tego, co sie juz umialo. Oczywiscie jesli to jest jeden dzien przerwy na kilka dni pracy, a nie na odwrot ;)

To chyba dodatkowo uspokoi Twoje sumienie ;)

: wt sty 27, 2009 10:53 pm
autor: Prada
witam. w tym roku zdaje maturę i muszę przyznać, że ten plan ma dla mnie jeszcze także jedną dodatkową korzyść: prócz systematyczności w ćwiczeniach pojawiła się większa systematyczność w nauce :D zawsze takie "obowiązki" mobilizują do lepszej organizacji dnia i wszystko robi się tak jakoś z rozpędu :)

: sob maja 02, 2009 2:38 pm
autor: nathaliye
czasem odnoszę wrażenie ze ludzi traktują ten plan jako remedium na wszystkie przeciwności, o to jest fajne ćwiczenie zastosuje plan 100 dni, prawda jest taka ze "cóż znaczy 100 dni na przeciw wieczności", tak na prawdę pożądane efekty nie przyniesie 100 czy 200 dni tylko wieloletnie praktyki, odnoszę wrażenie ze sama idea planu 100 dni jest mocno napompowana, za czym idą szumne deklaracje a czasem rzeczywiście dochodzi do odliczania w kalendarzu a po 100 dniach przychodzi ulga z nareszcie złożonego sobie lub komuś obiecania wypełnienia planu a kolejne 100 dni są takie jak kiedyś