Jak jesteście rozciągnięci?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote:6dee3a0bf8="Gość"] A biodra zawsze - w każdej pozycji - muszą być na jednej wysokości[/quote:6dee3a0bf8]

No to mnie dobiłaś :( Ja jakoś nigdy nie potrafię podnieść nogi bez podnoszenie biodra (nawet nie wiem jak). Ale może to jest kwestia nierobienia brzuszków- czyli słabych mięśni brzucha.
Co prawda to jest temat "Jak jesteście rozciągnięci", ale pozwolę sobie odbiec od tematu i zapytać: Jak wzmocnić odpowiednie mięśnie, żeby można było wysooooooooko podnosić nogę? Poza ćwiczeniem brzuszków, oczywiście:D

A ile ćwiczyłaś, żeby osiągnąć "ten stan rzeczy" w szpagatach?
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

Pointową sesję umieściłam w wątku pointy -> http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?p=32487#32487
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

a czy Wy też macie tak, że w domu nie zrobicie szpagatu? ja nawet jak raz rozciągałm się z 40 minut szpagatu nie zrobiłam. na zajęciach wystarczy 5 minut i już szpagacik mam...
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nie, nie mam tak.
Ale u Ciebie może to wynika np. z tego, że jesteś za mało rozgrzana? W ścisłym znaczeniu słowa - podskoczyła Ci temperatura, termogeneza, krążenie krwi i takie tam. Poskacz przez 10 minut to zrobisz i w domu :)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Ja moge zrobic i w domu i na balecie jak sie troche rozciągnę.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

mi tez jest to obojetne.
chociaz w domu lepiej trzymam nogi ;)
ale ogolnie w domu lepiej wychodza cwiczenia niz na sali.. nie wiem czemu
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

A ja mam lepszą równowagę w domu niż na sali. I lepiej tańczę w domu...
Ale co do wszystkich ćwiczeń to u mnie nie jest tak.
małgo...
Posty: 166
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:10 pm

Post autor: małgo... »

to dla mnie troche dziwne .....jezeli ktos robi cos lepiej w domu niz na sali....nie wiem jak to sie dzieje przeciez mamy w obu tych miejscach to samo ciało i ten sam pion, jak zrobie trzy piruety w domu to cwicze jeszce bardziej zeby udało mi sie je zrobic na sali ...udaje sie!!! mysle ze to jest kwestia psychiki ,na sali boimy sie czasem zakrecic ale pokazac jakies cwiczenie....to troszke dziwne ale tez tak czasem mam ale nie wazne czy w domu mam lepszy szpagat czy na sali, dla mnie wazne zeby na scenie przy grand pas de chat bylo na co popatrzec :D
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

[quote:b01f5ba48a="małgo..."]mysle ze to jest kwestia psychiki ,na sali boimy sie czasem zakrecic ale pokazac jakies cwiczenie....[/quote:b01f5ba48a]

Tak, ja też tak myślę że to kwestia psychiki i nastawienia.
Bo w domy jest inna atmosfera niż na sali. Może nie jesteśmy tacy zdenerwowani tym że ktoś się z nas będzie śmiać.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

w domu bardziej sie wczuwam i jestem bardziej zawzieta na cwiczenie.
ODPOWIEDZ