Strona 6 z 7
: wt sty 03, 2006 5:49 pm
autor: tenebra
no o tym nie pomyslalam, ale obejrzenie jakiegos fajnego spektaklu badz filmu daje rzeczywiscie takiego... kopa :wink: np. po obejrzeniu "honey" taka mnie wziela chęć na jakis ukladzik hip hop ze glowa mala :wink:
: wt sty 03, 2006 5:55 pm
autor: Zuzka
ha! kiedys niemal caly dzien spedzilam przed telewizorem 'uczac' sie jednego ukladu z 'honey' ;)
uklad do dzis pamieta :)
: wt sty 03, 2006 7:17 pm
autor: Ladybirt
a mnie kopa daja wszystkie nwoe układy...Bardzo mnie moblizuje fakt, zę pracujemy nad czymś no
: wt sty 03, 2006 9:19 pm
autor: Kasia :))
tak, jak sie ogladnie spektakl baletowy w switnym wykonaniu to od razu nabiera sie checi dorownania ;) <co i tak jestem niemozliwe ale chociaz w najmniejszym stopniu>
: wt sty 03, 2006 10:30 pm
autor: Bajaderka
ja miałam wielkiego kopa jak oglądnęłam pierwszy raz w życiu lekcję z konkursy baletowego.... :D i teraz tez mam...
: śr sty 04, 2006 8:24 am
autor: Goosia
dobra mobilizacja to nowe pointy (kiedy trzeba je oswoić) no i ewentualnie brak zmeczenia po lekcji :?
: śr sty 04, 2006 2:11 pm
autor: makova_panienka
moją generalną motywacją jest CEL. wiem do czego chcę dojść i co się stanie jeśli tego nie zrobię. motywuje mnie wizja happy endu. że wszystko się ułoży i wogóle i wogóle. to jest tak zwana motywacja długofalowa. istnieją też motywacje krótkofalowe, jak np. oglądanie spektaklu, nowe pointy (kostium etc.), komplement od nauczyciela (nigdy nie zapomnę w szczególności jednego).
mobilizuje mnie kiedy słyszę że coś robię dobrze, a mnie się to ciągle nie podoba. to mi uświadamia że dążenie do perfekcji jest [i:da3c410a5d]Dobre[/i:da3c410a5d].
: śr sty 04, 2006 3:10 pm
autor: Bajaderka
[quote:94b6fc53ed="makova_panienka"]
mobilizuje mnie kiedy słyszę że coś robię dobrze, a mnie się to ciągle nie podoba. to mi uświadamia że dążenie do perfekcji jest [i:94b6fc53ed]Dobre[/i:94b6fc53ed].[/quote:94b6fc53ed]
makova, popieram cię tutaj w 100%, ja tez tak mam, szczególnie jak ćwiczę wariacje. Chociaz i tak największą mobilizacją dla mnie jest to, że mam takiego swietnego pedagoga, dla którego zawsze mi się chce tańczyc i starać, POPROSTU WARTO!!
: śr sty 04, 2006 3:52 pm
autor: asias
A mnie mobillizuje jak widze ze moje wysiłki są doceniane.
: śr sty 04, 2006 4:00 pm
autor: .:Odylia:.
[quote:1b202211c4="makova_panienka"]moją generalną motywacją jest CEL. wiem do czego chcę dojść i co się stanie jeśli tego nie zrobię. motywuje mnie wizja happy endu. że wszystko się ułoży i wogóle i wogóle. to jest tak zwana motywacja długofalowa. istnieją też motywacje krótkofalowe, jak np. oglądanie spektaklu, nowe pointy (kostium etc.), komplement od nauczyciela (nigdy nie zapomnę w szczególności jednego).
mobilizuje mnie kiedy słyszę że coś robię dobrze, a mnie się to ciągle nie podoba. to mi uświadamia że dążenie do perfekcji jest [i:1b202211c4]Dobre[/i:1b202211c4].[/quote:1b202211c4]
Czekałam czekałam i wreszcie ktoś napisał o sposobie motywacji pod jakim moge sie podpisac :wink: a do wytrwalosci w dążeniu do celu w przypadku motywacji dlugofalowej przydaja sie tzw. wizualizacje czyli widzimy siebie tam gdzie chcielibysmy sie widziec-np. w deszczu kwiatów na scenie jakiegos wielkiego teatru po rewelacyjnym debiucie w swej wysnionej roli :twisted: i od razu w przyplywie ambicji na adagio noga wedruje z 90 * na 180* :)