O! Ja właśnie też kupiłam Vaganovę to moje 3-cie pointy... Wcześniej miałam Sanshe
Pierwsze wrażenie: śliiiiczne!!!!
Drugie wrażenie: ale głośno stukają (patrz powyżej-przyzwyczajona do Sanshy )
Trzecie wrażenie: omg jakie to cho***stwo jest twarde!!!!!!!!
Lorenzo, jakbyś mi powiedziała cóż zrobiłaś żeby je uzdatnic to byłabym baaaardzo dźwięczna
Georgia, Vaganova to bardzo twarde pointy. Z założenia są one polecane osobom zaawansowanym z wysokim i elastycznym podbiciem, co nie jest do końca prawdą (ja np. nie mam prawie wogóle "wygiętej" kości (ale mam dobry kąt między piętą a śródstopiem)). Na początku nie należą do najwygodniejszych - są bardzo "zbite", twarde, mało stabilne (dodatkowo nie pomagają trzymać kostki), ale po rozrobieniu to najcdowniejsze pointy (dla mnie, biorąc pod uwagę, że mam wąską stopę, najdłuższy duży palec - potrzebuje więc point z wąskim czubkiem). Ja rozrabiam tak:
-czubek obszywam muliną dla zwiększenia jego powierzchni (+ satyna się nie strzępi)
-w zależności od twardości wyginam lekko ręką aby podeszwa nie była jak drewno tylko odrobinę elastyczniejsza)
-zakładam bez satyny na pięcie i znajduję punkt zgięcia metodą Lisy Howell i też lekko go wyrabiam
Później, np. przed lekcją lub w domu zakładam je, wyrabiam dla pozycji półpalce. Pierwsze 1-2 lekcje mogą nie być zbyt przyjemne, ale później pointy się wyrobią. Mnie na początku trochę w nich bolą halluksy dlatego ostatnim razem jedną parę rozbiłam młotkiem w okolicach gdzie za bardzo mnie uciskały.
Później robią się cudowne - łatwo się na nie wchodzi, dodatkowo zmuszają stopę do pracy i te pointy zdecydowanie poprawiły moje podbicie, mam na nich o wiele lepszy pion niż w innych pointach z większym czubkiem, dosyć długo mi wytrzymują, ponieważ czubek nie mięknie tak szybko ze względu na swój mały rozmiar. No i niesamowicie wyglądają - stopa w nich wygląda bardzo zgrabnie, delikatnie a jednocześnie mam też wrażenie ze moje podbicie wydaje się w nich ładniejsze i wieksze niż w innych pointach.
Mam nadzieję, że coś pomogłam:-)
Kilka dni temu udało mi się kupić nowe pointy Chacott model Coppelia (japońskie) na allegro, generalnie pierwszy raz mam z nimi styczność, chyba są o drobinę na mnie za duże, ale oprócz wyglądu nie ma to żadnego wpływu. Moje pierwsze wrażenia:
-bardzo dziwny kolor point
-bardzo miękkie, wyrobiły się po kilku sekundach
-mimo tego, że są miekkie to wydają się byc bardzo wytrzymałe (zobaczymy:))
-mają bardzo dużo satyny na pięcie i po bokach (pomimo tego, ze nie są specjalnie za duże)
-trochę podobne do modelu Classic firmy freed of london:)
U mnie jest taka dziwna historia.. Wcześniej miałam Grishko 2007 pro flex.. pointy cud miód.. Lepszych na nogach nie miałam.. (wcześniej były Akcesy, Blochy, Sansha i K.H.Martin) a teraz mam Grishko 2007 pro.. są nieziemsko trudne do wyrobienia. To moja druga para z tego modelu.Miałam nadzieję,że to tylko jedna para taka feralna.. pointa poincie nie równe;p ale niestety znowu są okropnie trudne do rozrobienia.. może to wina mojego podbicia, ale K.H. MArtiny miałam model Eva i do miękkich one też nie należały, i pomimo wszystko nie miałam z nimi takiego problemu jak z tymi Grishkami.. Byłam zmuszona je kupić, bo nie było mojego rozmiaru z 2007 pro flex i szerokości z fouette..;/ Box już jest w miarę ok, ale problem jest z uzyskaniem pozycji półpalce.. Bo gdy stoję en pointe mam juz ładny dość spory łuk, a jeżeli chodzi o półpalce jest to masakra.. stopy odpadają i są całe poobcierane w miejscach zakończenia boxu... co tu robić??
Ja mam jeszcze jedną sprawę... Otóż zauważyłam, że w dotychczasowych pointach zawsze mi się tak podeszwa wyginała http://www.google.pl/imgres?q=broken+pointe+shoes&start=18&num=10&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1024&bih=599&tbm=isch&tbnid=HGAFdpInz2BFUM:&imgrefurl=http://www.bestballetshoes.com/types-of-ballet-shoes&docid=N0tkydajETSVFM&imgurl=http://www.stockton-dancing.co.uk/shop/images/P/balletshoe.jpg&w=308&h=441&ei=lbIRT_z7CcSf-waH_JmeBQ&zoom=1 (a nawet jeszcze bardziej, bez wyrabiania) a teraz w innych pointach stoję mniej więcej tak http://www.google.pl/imgres?q=pointe&hl=pl&client=firefox-a&hs=S6m&sa=X&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1024&bih=599&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=qPfFJdsx7wlY6M:&imgrefurl=http://www.suffolkpointe.com/SuffolkSoloStockrange.html&docid=xdmJmURqW-tSwM&imgurl=http://www.suffolkpointe.com/images/graphics/pointe.jpg&w=1638&h=1816&ei=hLART4fsCcP_-gbkk-GwAg&zoom=1 chociaż dosyc długo je wyrabiałam... Czy któreś z tych sposobów stania jest błedne? Pani od baletu nic mi nie mówiła, że źle stoję albo coś...
Mam ten sam problem co Georgia. Tzn ja mam dopiero swoje pierwsze Pointy, ale stojąc w nich nie chcą mi się tak ładnie wygiąć. Aż bardzo ciężko mi stać na samym czubku Pointy przez to. Może są za mało wyrobione?
A co sądzicie o Grishko Maya I? (jeśli już o tym było, to przepraszam, ale szukałam i nic nie znalazłam ;p) Bo w Elite mają promocję za 89 zł. Zastanawiam się też nad Fouette albo Sansha Recital. Dodam, że to będą moje pierwsze pointy i mam wysokie podbicie. Jak myślicie, które będą najlepsze?