O wszystkim i niczym

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Pogłoski o mojej rychłej śmierci som mocno przesadzone jeszcze będę tańczył na grobach moich wrogów czy jakoś tak :)
Dzięki za życzenia a na pogrzeb jak ozdrowieję to pójdę :)

Torin
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

To jest plus mieszkania w Krakowie, że mamy możliwość bycia na pogrzebie, chociaż mnie osobiście przeraża to co się będzie tutaj działo w związku z tym.
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

a mnie szczerze mówiąc przeraża to co sie dzieje jesli chodzi o miejsce spoczynku :? bardzo szybko jako naród pokazaliśmy ze ta tragedia nas niewiele nauczyła..
a w krakowie bedzie napewno masakryczny tlum...
Lienka
Posty: 182
Rejestracja: pn kwie 05, 2010 3:48 pm

Post autor: Lienka »

na to, to w ogóle szkoda słów, jak można się zachowywać w ten sposób w takiej sytuacji :?
Ale patrząc z drugiej strony, jeżeli okoliczności byłyby inne, sprawa wymagałaby jednak poważnej dyskusji. Teraz nie jest odpowiedni czas na to, decyzja była na pewno trudna do podjęcia i jeżeli nie byłoby zgody na pochowanie pary prezydenckiej na Wawelu, reakcja mogłaby być podobna.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

Boże jak przeczytałam post Agnieszki to aż mi się łza w oku zakręciła. dawno nie słyszałam tylu dobrych słów o L. Kaczyńskim, naprawdę dziękuję Ago za ten post...

ale co do Rosji - to powiem tak... generalnie Rosjanie jako naród potrafią być bardzo mili i pomocni, szczególnie że żaden chyba naród tak nie pragnie spokoju i zrozumienia jak inni. dlatego chcąc tego od innych narodów próbują zaoferować to co mogą, szczególnie że mają na to szansę [mówię tu o przeciętnym Fiederowiczu czy innym odpowiedniku naszego Kowalskiego]. ALE - Putin to stary KGB-owiec, takiego pokerface'a to można się tylko nauczyć kisząc się latami w czerwonym ruskim szambie polityki. ma do głowy tak nawciskane komunistyczne racje i techniki manipulacji, że sam Szatan nie chciałby go w piekle, bo bałby się że podległych mu z diabłów zrobi Armię Czerwoną i przejmie władzę. choćby mi nawet padł tu na kolana z przebaczeniem, dla mnie i tak będzie biło od niego fałszywością i znieczulicą którą widziałam jeszcze od czasów jak byłam małym dzieckiem. sam jest omotany ale potrafi też omotać ludzi jak mało kto. taki terminator pozostały po komuchach, a Miedwiediew to jego pilny uczeń...
imho, jakby olali całkowicie sprawę, to by popsułoby to wizerunek rosyjskiej władzy. bo wytłumaczcie mi, po kiego oni by trzymali te czarne skrzynki [nam oddali tylko jedną, bo tylko nasi inżynierowie mogą ją odczytać] i ciała, i po co ciagają autokarami te biedne rodziny, zamiast od razu odesłać to co mają [i co mogą, bo trudno żeby odsyłali cały samolot, chociaż... wspominając te historie związane IŁ-em "Mikołajem Kopernikiem" który leciał m.in. z Anną Jantar i jego z łożyskami.... gdyby nie upór takiego pewnego pana którego już nazwiska nie pamiętam, a będzie się zajmował sprawą TU-154, nigdy by to nie wyszło na jaw!!], gdyby nie mieli w tym większego interesu? rosyjska władza musi się interesować naszymi sprawami i musi powiedzieć to czego Polacy oczekują to bo teraz cały świat patrzy im na ręce, wszyscy chcą wiedzieć co to jest Katyń i co się tam stało, kto to zrobił i co się dzieje teraz czyli jak się toczy sprawa z katastrofą samolotu.
oczywiście podziwiam wszystkich Rosjan pracujących na miejscu tragedii, chociażby z samego faktu że jest to straszne obciążenie psychiczne i cieszę sie że nam pomagają. wierzę w dobre intencje setek, tysięcy... może i milionów Rosjan, którzy się modlą za naszych mimo żeśmy się na wiekach poróżnili, głównie politycznie. ale w czyste i dobre intencje Kremla - to ja nigdy nie uwierzę.
nie, żebym ja nie lubiła Rosjan, wręcz przeciwnie - bardzo lubię ten naród. i wiem że gdyby nie te całe bogobojne wielowiekowe konflikty, wszystko naprawde byłoby między nami dobrze, zero uprzedzeń i zero problemów. ale na władzę jestem po prostu UCZULONA...
heh a dobrzy to i Niemcy się podczas II wojny światowej trafiali ^^ mimo że moja babcia miała może 8 lat nie więcej, to do dziś nie zapomni twarzy przystojnego niemieckiego oficera który przez cały okres czasu jak mieszkał niedaleko zrujnowanego gospodarstwa mojej prababci był głównym ich żywicielem. zobaczył płaczącą moją małoletnią babcię i po tym jak się dowiedział od swojego nastoletniego rosyjskiego pomagiera dlaczego płacze [a płakała z głodu], zaczął regularnie dawać kartki na jedzenie do niemieckiej kuchni by miała wraz z braćmi i jej matką co jeść. a jedzenie ponoć było wyborne... :wink:
heh ponoć się tak z początku bała tego Niemca jak nigdy, a okazał się być bardzo wporządku... cóż jest świetnym przykładem że nie zawsze władza przekłada się na człowieka, no ale niestety często jednak tak jest... :roll:
heh taki off troche zrobiłam :P

ale to co mną telepie ostatnio to sytuacja która się toczy w sprawie pochówku... no po prostu nic tylko zachlastać się... należy rozpędzić te o ile dobrze myślę, w dużej mierze antypisowskie bojówki a nie, syf robią pod oknem papieskim na Franciszkańskiej -.-"
heh zresztą, ja bym się wcale nie zdziwiła gdyby to były partyjne bojówki, wszyscy dobrze wiedzą że Dziwisz nie daje sobie w kaszę dmuchać... nikt tam nie spocznie bez zgody Dziwisza jeśli chodzi o te sprawy. takim SLD-owcom czy PO-wcom nigdy nie udzieliłby nawet metra kwadratowego tamtejszych podziemi.
irytuje mnie to że wszyscy zwalają to na rodzinę, ew. na kardynała Dziwisza, że to oni dali pomysł... właściwie to po wypowiedzi Dudy [a ten z tego co wiem, najbardziej krytykował publicznie tę demonstrację w Krakowie] wydaje mi się że to ktoś z kancelarii prezydenta jako pierwszy podsunął ten pomysł podczas rozmów z rodziną, bo ja nigdy nie uwierzę żeby rodzinie aż tak zależało na pochowaniu państwa Kaczyńskich tak daleko od domu. to dla nich przede wszystkim rodzina, a nie władza, najwyższe stołki... ;/ naprawdę bardzo mi szkoda Marty i J. Kaczyńskiego że muszą się takich rzeczy nasłuchać, jeszcze podczas żałoby.
dla mnie tam dobrze że zostanie pochowany na Wawelu, bardzo się cieszę. szkoda że trochę daleko i "mało dostępnie"...
jedyne co mnie uspokaja w tej całej sprawie to to że za każdym razem jak chcieli kogoś pochować to się tak ci butni krakowiacy sprzeciwiali, a i tak wszystko na koniec by było dobrze. 8)

tak jakiś czas temu przeglądając na internecie nagrania z pogrzebu J. Piłsudskiego, myślałam sobie różne rzeczy. że wielkie przeżycie, że zaszczyt, że w tych czasach takie coś się nie zdarza, żeby tak żegnał naród jakiegoś polityka. wręcz chciałam się przenieść w tamte czasy i zobaczyć jak ludzie żegnają tego Piłsudskiego, bo wydawało mi się wręcz fascynujące. teraz wiem że podobna rzecz mnie teraz spodka, nigdy bym nie pomyślała że akurat takie coś się w moim życiu odbędzie jednak, że jest mi przeznaczone żegnać kogoś ważnego, prezydenta, tak jak niegdyś w 1936 roku [jak dobrze mówię, bo nie pamiętam dokładnie] żegnano Piłsudskiego. szczerze - dałabym wszystko żeby to się w ogóle nigdy nie stało...
w takiej chwili chciałoby się życie zresetować jak grę i uruchomić ją ponownie od najlepszego zapisanego save'a, stanu teżje gry jaki się ma. :sad:
do tego przychodzą do mnie obawy, przecież tylu ludzi ważnych mości tego świata się zjedzie, Boże jak się coś stanie, jakaś bomba spadnie na Wawel, kolejni ludzie poginą [ci ważni i zwykli obywatele] a nasze dziedzictwo wraz z pochówkami przepadnie, ja nie wiem - chyba umrę wtedy z rozpaczy, to będzie po prostu koniec... ;//// zwykle się nie modlę ale teraz to normalnie aż proszę Boga żeby się tylko nic strasznego nie stało.
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

xx
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Z całym szacunkiem - ale Gazeta Wyborcza =/= obiektywizm w sprawie Kaczyńskiego.
Całą kadencje pluli jadem wręcz syczącym więc teraz ciężko (delikatnie mówiąc ...) mi uwierzyć w obiektywizm wyrażanych na ich łamach poglądów.
IMHO oczywiście !!!

Torin - nadal chory :(
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

może najlepiej będzie jeśli wstrzymamy się choćby z powodu żałoby od dyskusji na ten temat i na tematy polityczne. Pamiętajmy za to ze w tej katastrofie zgineła:

Zenona Bożena Mamontowicz-Łojek (używała drugiego imienia) urodziła się w 1937 roku. Skończyła Państwową Szkołę Baletową w Warszawie, tańczyła w Centralnym Zespole Wojska Polskiego oraz na scenach operowych Łodzi i Warszawy. Była historykiem polskiego baletu, opublikowała kilka prac z tej dziedziny np. Tancerze Króla Stanisława Augusta. Studiowała też pedagogikę i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W 1972 r. obroniła doktorat.

http://wyborcza.pl/1,91446,7776686,Zenona_Bozena_Mamontowicz_Lojek.html
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

absolutnie zgadzam sie z Torinem.. :)
[quote1e="Gazeta Wyborcza"] Dlatego w tym całym kontekście trzeba sobie przypomnieć dokonania ale również te elementy z życia prezydenta, za które był krytykowany i słusznie. O tym nie wolno zapominać. Podkreślam rodzina i Kościół dokonują niestosownego nadużycia.[/quote1e]
.... :roll:
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Kiedyś sobie postanowiłam, że nie będę na tym forum wypowiadać się na tematy niezwiązane z jego istotą, ale chciałam Wam podziękować, ponieważ reakcje niektórych osób tutaj bardzo podniosły mnie na duchu; były bardzo budujące i kostruktywne. Dwa dni temu wielką przykrość sprawiła mi dyskusja, która odbyła się na forum mojej klasy. Była tym większa, że jako jedyni z całej szkoły oddaliśmy hołd ofiarom katastrofy, ubierając się na galowo. Ale niedługo po ogłoszeniu decyzji o pochowaniu Pary Prezydenckiej na Wawelu, rozmawialiśmy na lekcji historii o tym, co się stało i przy okazji pojawiły się komentarze na temat rzekomej niestosowności takiego wyboru. Warto podkreślić - i ominąć w ten sposób manipulacje medialne - to nie była decyzja podjęta samodzielnie przez rodzinę, kardynała Dziwisza, jak nie tylko próbuje się sugerować, a nawet otwarcie stwierdzać na ten temat w różnych serwisach informacyjnych i prasie.
Mam do powiedzenia tylko tyle - jest mi głęboko wstyd za wszystkich tych, którzy ulegają manipulacjom medialnym i do całej tej sytuacji podchodzą niepoważnie.
Przy tym nie zdają sobie wcale sprawy nie tylko z tego, jakim człowiekiem był prezydent Lech Kaczyński, ale przede wszystkim ze skali jego osiągnięć politycznych. To, ile zrobił, a ile nie, wynika w dużej mierze z faktu blokowania różnych jego inicjatyw przez rząd, ale jego zasługi nie ograniczają się tylko do tych związanych z postawami patriotycznymi, jak na przykład inicjatywy wybudowania Muzeum Powstania Warszawskiego, walki o prawdę i pamięć historyczną. Za to obłuda mediów, które do tej pory bezlitośnie go szkalowały i opluwały, wyśmiewały, poniżały, jest dla mnie naprawdę porażająca.
Z ręką na sercu mówię, że - nawet będąc przeciwniczką polityczną prezydenta, nie ośmieliłabym się zabrać głosu w jakiejkolwiek dyskusji dotyczącej przeciwstawiania się wybranemu miejscu pochówku. Jest to niestosowne nie tylko ze względu na skalę tragedii, ale przede wszystkim należne poszanowanie uczuć rodziny dotkniętej tym wydarzeniem. Ocena rządów prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest rzeczą subiektywną, a opinie środków masowego przekazu, w tym Gazety Wyborczej tym bardziej, nie są dla mnie żadnego rodzaju autorytetem, przeciwnie; ich wiarygodność w ostatnich dniach - w moich oczach uległa całkowitemu załamaniu. Poza tym po tym również poznaje się człowieka; czy mierzy drugiego miarą własnego rozumu, czy miarą narzuconą mu przez media. Na koniec pozwolę sobie zacytować bardzo mądre słowa, które chyba oddają istotę tego, jak wszyscy powinniśmy postępować w takiej sytuacji: "Zachowajmy się z godnością. Zamilknijmy nad tą trumną."
ODPOWIEDZ