Jak to jest z tą wagą?!

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

[quote:61f5009e90="baletqueen"]ja mam 169 cm i 49 kilogramow?? jak myslicie czy to dobrze??[/quote:61f5009e90]
Słonko widzę, że jesteś nowa i pewnie rozumiesz dziewczyn, które napisały te dwa komentarze :)
Trzeba było spojrzeć na tę stronę w całości. Od góry do dołu...

Cytat:
Ale tego NIE DA się tak stwierdzić, o czym już wielokrotnie mówiliśmy.
Wszyscy dawno temu prosili, żeby nie pisać "Cześć, mam tyle i tyle lat, ważę tyle i tyle, mam tyle i tyle wzrostu. Czy kiedykolwiek zostanę baletnicą/czy nie jestem za gruba/muszę schudnąć?


Cytat:
nie rozumiem podejścia polegającego na liczeniu kilogramów i stawianiu sobie za cel określonej liczby na wadze.
celem może być zdrowszy tryb życia, frajda z uprawiania sportu, lepsza forma, zgrabniejszy wygląd, ogólnie lepsze samopoczucie... odpowiednia waga jest jedynie składową czegoś dużo ważniejszego, mniej lub bardziej miłym efektem ubocznym stylu życia na jaki się decydujemy.


Cytat:
Tysiąc razy było już mówione, że na to NIE MA reguły. Jedne mają grube i ciężkie kości, inne niemalże pneumatyczne. Czy osoba chuda, ale z ciężkimi kostkami ma z siebie robić anorektyczkę? A może taka normalna ma się jeszcze odchudzić, skoro i tak już waży mało? Na to nie ma reguły. Każdy powinien do siebie podejść indywidualnie i najlepiej poradzić się specjalisty, który na żywo będzie mógł rozwiązać problem i polecić jakąś dietę.


Cytat:
hallo! a wątek przeczytałaś? było już tyle razy mówione, że to, ile człowiek powinien ważyć jest uzależnione nie tylko od wzrostu, ale np. od kości, uwarunkowań genetycznych . i że raczej niezbyt można powiedzieć 'ty powinnaś ważyć tyle i tyle'.


Cytat:
Zalezy jaką masz budowę, uwarunkowania genetyczne, skłonności do tycia i waga kośća


Cytat:
Nic mnie nie swędzi i nawet katar mi przeszedł
A tak jak mowie, wszystko zalezy od budowy...


Cytat:
a pozatym to jest sprawa INDYWIDUALNA!


Cytat:
No waga zależy nie tylko (jak juz wczesniej wspomniałam) od brzuszka, ale równiez od mięśni, kosci i ogólnego rozwoju (no bo np. 11 latka mierzaca 150 będzie ważyła mniej nież 13 latka tego samego wzrostu).
Według mnie w okresie wzrostu nie powinno się odchudzać sie poprzez ograniczanie jedzenia, bo mozna przestać rosnąć, albo byc niższą niz sie mogło być. Ale ćwiczenia sa okej:)


Cytat:
WY KOBITKI macie i różny wiek i rózny wzrost .Ale generalnie nie ma jakiejś reguły co do wagi


Cytat:
w ogóle według mnie powinno się brac pod uwagę wymiary baletnic (talia, biodra itepe), bo niektóre osoby mają cięzkie kości, inne niemalze pneumatyczne:P, w ogóle to, czy sosba jest gruba, czy chuda nie do konca zalezy od wagi


Cytat:
ja myślę, że to bardzo indywidualna sprawa i zależy też od budowy człowieka itd.
dlatego te wskaźniki, kóre należy odjąć nie są pewnie dla każdego takie same... (zostały zapewne zrobione umownie i orientacyjnie na podstawie badania grupy osób)


Cytat:
Tranquality, zgadzam się z Tobą, niektórzy mają gróbe kości a inni nie, to zależy od każdego, a pozatym pamiętajcie, że u nas większość ciała to mięśnie i to też troche waży!!


Cytat:
Aby uniknąc dzielenia się informacjami o swojej wadze, prosze o wzięcie udziału w ankiecie, obserowanie jej i nieużalanie się nad swoim losem.


Cytat:
Takie liczenie jest mało miarodajne. najlepiej jest zmierzyc sobie procentową zawartosć tkanki tłuszowej. To zresztą też nie zawsze wychodzi dobrze, ale to jest najlepszy sposób, aby np. porównywać wagę (ważąc się na wadze tak naprawdę nie wiemy, czy te 2 kg różnicy to np. woda, bo się bardziej spocilismy czy akurat jesteśmy w takiej fazie cyklu, że organizm wiecej jej zatrzymuje w organizmie).


Cytat:
W każdym razie takie sugerowanie się cyferkami jest jest bez sensu. Chyba że ktoś się np. odchudza i porównuje czy robi postepy, ale to wtedy tylko na zasadzie waga spada/stoi/podnosi się, bo zwracanie uwagi na liczby jakie takie nie ma sensu.


Cytat:
nie to jak wyglądamy liczy się przede wszystkim, lecz nasza pasja i determinacja. wygląd przychodzi w konsekwencji.


Cytat:
Tak naparwde wazne jest jak wygladasz nie ile wazysz, bo każdy ma inną wagę kosci, poza tym mięśnie ważą wiecej niz tłuszcz
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

O Cheryl, jestes miła, że to zcytowałaś. Napewno komuś to sie jeszcze przyda. :)
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Skopiowałam tylko post Kasi :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Nie ma sensu na kazdej stronie powielac tych samych postow (cytatow).
Po prostu napisac krotko "nie rozmawiamy tutaj o tym" (tzn. czy waga x jest dobra do wzrostu y').
Jesli ktos jest zainteresowany dlaczego, niech przeczyta watek od poczatku, a przynajmniej ostatnie kilka stron.
Tyle.
agakop
Posty: 3
Rejestracja: czw sie 23, 2007 11:45 am

Post autor: agakop »

witam :) sama w balecie nie tańczę, jednak tańczę taniec ludowy a od września także towarzyski. Wiem, ze niektóre osoby mogą jeść wszystko i w dużych ilościach a i tak pozostają bardzo szczupłe. Inni nie mają tego szczęścia i bardziej muszą zwracać uwagę na to co i ile jeddzą.

Mam pytanie do wszystkich :
Czy w Waszych jadłospisach eliminujecie jakieś produkty?? Jak tak to jakie?
I czy np. macie zakaz jedzenia fast fudów itp.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Nikt ze szkoły nas nie szpieguje 24h/7 więc można jeść to co się chce.
To czy nie jesz fast food'ów zależy tylko od Ciebie i od tego czy dbasz o siebie.
Lekarz dietetyk może zalecić dietę, a Ty możesz się do niej nie stosować >jednak efekty będą widoczne.
Ja np. nie jem zupek chińskich, staram się nie jadać w McDonald's i KFC i różnych tym podobnych.
Jem dużo owoców (bo lubię), piję niegazowana wodę (bo też taką lubię), w lodówce rzadko pojawia się Coca Cola. Jedynie latem z lodem jest czasami.
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote:a8fc852b68="agakop"]witam :) [b:a8fc852b68]sama w balecie nie tańczę[/b:a8fc852b68], jednak tańczę taniec ludowy [b:a8fc852b68]a od września także klasyczny[/b:a8fc852b68]. Wiem, ze niektóre osoby mogą jeść wszystko i w dużych ilościach a i tak pozostają bardzo szczupłe. Inni nie mają tego szczęścia i bardziej muszą zwracać uwagę na to co i ile jeddzą.

Mam pytanie do wszystkich :
Czy w Waszych jadłospisach eliminujecie jakieś produkty?? Jak tak to jakie?
I czy np. macie zakaz jedzenia fast fudów itp.[/quote:a8fc852b68]

balet = taniec klasyczny ;)


a tak gwoli pytania: ja staram się ograniczyć słodycze, a zamiast nich jeść owoce [mają zdrowszy, bo naturalny cukier- tak wyczytałam].
ostatnio po wakacyjnym przytyciu schudłam dzięki bardzo prostej zasadzie:
jem 3 posiłki dziennie. bez podjadania- jak w godzinę po śniadaniu jestem głodna to najpierw coś piję, a potem owocek albo robię kisiel słodki kubek (sprawdziłam na opakowaniu- bodajże od gellwe ma 50kcal) i voila. oczywiście te 3 posiłki to nie pół kromeczki chlebka suchego, tylko są na tyle duże, żeby się najeść, ale nie przejeść [ czyli i tak o 1/4 mniejsze niż te, które potrafię zjeść].
i na serio widać różnicę.
a colę to tak czy siak piję 'od święta', więc mi jej picie-nie picie nie robi różnicy.

[size=9:a8fc852b68]a tak propo chudych-grubszych z natury- ja od dziecka byłam na prawdę chudzinką, że aż silniejszy wiatr mnie porywał, a tak od 6. klasy podstawówki już nią przestałam być i się muszę po trosze pilnować, więc nie radzę cieszyć się zawczasu z chudości w dzieciństwie. poza tym w pewnym sensie zostałam nastrojona psychicznie przez wszystkie ciotki, jaka to ja anorektyczka jestem, co też mi nie pomaga...[/size:a8fc852b68]
agakop
Posty: 3
Rejestracja: czw sie 23, 2007 11:45 am

Post autor: agakop »

hehe to pomyłka :P ale juz poprawiłam :)
chyba dlatego tak napisałam bo duzo czytałam na forum...więc chyba myślałam o balecie ciągle i dlatego tak napisałam :P
Nawet tego nie zauważyłam ale dzieki za poprawke :)
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[quote:25c527b55f="gonia"][size=9:25c527b55f]a tak propo chudych-grubszych z natury- ja od dziecka byłam na prawdę chudzinką, że aż silniejszy wiatr mnie porywał, a tak od 6. klasy podstawówki już nią przestałam być i się muszę po trosze pilnować, więc nie radzę cieszyć się zawczasu z chudości w dzieciństwie. poza tym w pewnym sensie zostałam nastrojona psychicznie przez wszystkie ciotki, jaka to ja anorektyczka jestem, co też mi nie pomaga...[/size:25c527b55f][/quote:25c527b55f]
zgadzam się w zupełności - ja zaczęłam tyć w "starszej podstawówce", kiedyś byłam okropnym kościotrupem, a teraz jestem kluseczką (na szczęście i tak wysportowaną) :)
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

staram sie nie jesc slodyczy [baaardzo trudne] a zamiast tego owoce.
no i McDonaldy i te sprawy od czasu do czasu. :)
to wystarczy.
tzn nie uwazam sie za jakas chudzine (i nie chce nia byc, bo nie tancze na codzien klasyki) ale mysle ze jestem raczej szczupla, i dobrze mi z tym.
8)
ODPOWIEDZ