labirynt fauna jest zdecydowanie nieziemski :-) i takie ladne zakonczenie, a nie jakies takie tanie badziewie jak z filmow disneya (ale zeby nie bylo, niektore lubie) :-)
Labirynt Fauna ( nie zaczynajcie bo moge o nim pisac bardzo duzo ale sie streszcze :D ) ma 2 plany, jeden odnoszacy sie do historii uwczesnej Hiszpani a drugi wlasnie ten basniowy, ale w zadnym wypadku to nie jest bajka a nie basn dla dzieci dla relaksu, elementy historyczne sa bardzo trudne i brutalne, sama postac Kapitana Vidal jest kwintesencja zla, ogolnie film uchodzi za brutalny a w tej brutalnosci niezwykle realny, jest piekny ale dlugo myslalam nad niektorymi strasznymi scenami ktore nie sa jakims horrorem (nie ogladam horrorow wiec nie jestem przyzwyczajona do epatowania takiemi scenami bo ch nie lubie) ogolnie polecam, to piekny i wzruszajacy film ale z bajka ma niewiele wspolnego
ostatnio zdarzylo sie wyjatkowo, ze mialam kilka wolnych godzin i przypadkiem obejrzalam dom latajacych sztyletow.
Podoba mi sie w tym filmie to, co w dobrym balecie: szlechetnosc formy.
Tak to juz sie jakos uksztaltowalo we mnie ze dla mnie w sztuce liczy sie forma.
dom latajacych sztyletow dlugo mialam ale go nie obejrzalam a teraz mi zniknal :sad: za to ogladalam w kinie "Cesarzowa" niesamowity piekny, krwawy film, sciany kapiace od zlota i wlasnie ta piekna forma charakterystyczna dla azjatyckich produkcji
to widze ze podobaly sie Tobie te elementy, za ktore ja cenie sobie Dom...
Czyste , klasyczne piękno: w rzeczach materialnych (jak architektura, stroje), w poruszaniu sie czy raczej przemieszczaniu, w grze barw, w obrazach itd. Ma to swoj urok..
I tak na marginesie. Fajnie jesli ten orientalny urok ma balet... Szkoda ze tak rzadko jest kun temu okazja