Hmmm... a zdarza się Wam czytając pochopnie jakiś wyraz pomyśleć w pierwszej chwili, że tam jest napisane co innego? No mi się zdarza oto przykład ewidenitnie na pierwszy rzut oka kojarzący się z baletem... albo to ja mam już obsesję :wink:
[URL=www.fotosik.pl][img:d402b00153]http://images31.fotosik.pl/8/ce9f4902071e5ab0.jpg[/img:d402b00153][/URL]
Ehhh mi sie to zdaza ciagle xD Ostatnio np zamiast woda mineralna Polaris to woda mineralna Doris... Albo kolezanka napisala, ze jest "w ciszy i spokoju" a ja przeczytalam, ze jest "w ciazy i spokoju" :P Czytalam scenariusz (chodze na kolko teatralne) i zamiast "worek zelazniakow" (takie samochodziki :P) to "worek ziemniakow"... Takie cos zdarza mi sie praktycznie codziennie :P
Nam ostatnio polonistka tłumaczyła, że większość wyrazów których używamy na co dzień nasz mózg zapamiętuję. Dlatego czytając pierwsze kilka liter wiemy już co to za wyraz.
Być może grotesko pomyliłaś rzadko używany zwrot z dość popularnym "workiem ziemniaków" ;)
Hmm pewnie tak ;) Ale ciekawe jest rowniez to, ze wystarczy, aby na poczatku i na koncu wyrazu byla wlasciwa litera, w srodku moga byc zas pomieszane - a i tak odczytamy ten wyraz bez specjalnego zastanowienia :P Moze to ma cos wspolnego z tym wlasnie :P
[quote:f9d08dd9d3="groteska"]Hmm pewnie tak ;) Ale ciekawe jest rowniez to, ze wystarczy, aby na poczatku i na koncu wyrazu byla wlasciwa litera, w srodku moga byc zas pomieszane - a i tak odczytamy ten wyraz bez specjalnego zastanowienia :P Moze to ma cos wspolnego z tym wlasnie :P [/quote:f9d08dd9d3]
ja tez sie lubia bawic swieczka i woskiem, naciskac i robic dolki, albo czekac az zastygnie na reku
bardzo tez lubie zapach benzyny i dymu ktory sie robi w Teatrach (zawsze podchodzilam do tego urzadzenia i wachalam :D )