Strona 42 z 43
: ndz wrz 23, 2018 9:58 pm
autor: Ali
23 września 2018 - piękny powrót na scenę w roli Nikiego:
https://www.facebook.com/operanarodowa/photos/a.168532845745/10156768397275746/?type=3&theater
... i prosimy nie narażać nas już w przyszłości na tak długą nieobecność

: ndz wrz 30, 2018 7:00 am
autor: Kasia G
Ali, byłeś na tym spektaklu? Nie uważasz, ze po tej przerwie Władimir jakoś tak, nie wiem jak to ładnie nazwać - dojrzał? wyszlachetniał? (nie to żeby mu coś wczesniej brakowalo) ale jest jakaś zmiana
: wt paź 02, 2018 6:26 pm
autor: Ali
[quote7f="Kasia G"]Ali, byłeś na tym spektaklu? Nie uważasz, ze po tej przerwie Władimir jakoś tak, nie wiem jak to ładnie nazwać - dojrzał? wyszlachetniał? [/quote7f]
Byłem Kasiu, a jakże! Nawet na obu jego przedstawieniach. Czy wyszlachetniał? Może, o ile nasz najszlachetniejszy może to jeszcze pomnożyć. Że dojrzał? Niewykluczone, bo wyobrażam sobie, że ta niefortunna i długa przerwa w najlepszym okresie jego kariery musiała być bardzo bolesna, pełna głębokich przeżyć. To było niewątpliwie bardzo poważne doświadczenie życiowe i z pewnością pozostawiło jakiś wewnętrzny ślad. Tym bardziej, że przecież minął się w tym okresie z Neumeierem i jego Armandem w „Damie”, wielka szkoda. Musiał też mocno nad sobą pracować, bo wrócił w dobrej formie. I to jest na koniec dobra wiadomość po tych dziewięciu miesiącach jego nieobecności.
A może po prostu Kasiu stęskniliśmy się za nim na scenie

i stąd takie wrażenie? Tak czy inaczej niech nam (i sobie samemu) nie robi już takich niespodzianek.
: sob lis 17, 2018 10:59 pm
autor: Ali
Kiedyś niezapomniany Fryderyk, a dziś znów Odrodzony w tonacji f-moll – niezłomny, szlachetny, uduchowiony i romantyczny – piękny i symboliczny, jak muzyka Chopina.
: ndz gru 23, 2018 9:45 pm
autor: Ali
I znów „Dziadek do orzechów”, słusznie okupowany przez publiczność, która najlepiej wyczuwa co naprawdę wartościowe. A to rzeczywiście jedno z piękniejszych przedstawień w repertuarze Teatru Wielkiego, z galerią kreacji tanecznych. A na tym świątecznym torcie On – Vladimir Yaroshenko – bajkowy Książę, ozdoba zespołu. Szlachetna aparycja, młodzieńcza sylwetka, idealne proporcje, popisowa technika tańca, niezawodność w partnerowaniu, nienaganne maniery, urok osobisty... Krótko mówiąc, klasa – uroczy prezent pod wigilijną choinkę.

Niechaj nam trwa!
: pn lut 04, 2019 8:57 pm
autor: Ali
[quote1f="Kasia G"]Nie uważasz, że po tej przerwie Władimir jakoś tak, nie wiem jak to ładnie nazwać - dojrzał? wyszlachetniał?[/quote1f]
À propos, nie byłaś Kasiu na niedzielnym przedstawieniu, bo inaczej mielibyśmy tu już Twoje pierwsze wrażenia. Żałuj, bo genius loci, czy raczej tchnienie artyzmu nieczęsto dotyka z takim skutkiem sceny baletowej. Oczywiste, że Neumeier z Chopinem pospołu tworzą w „Damie kameliowej” genialny grunt dla rozkwitu dwóch wielkich kreacji. Ale one nie zaistnieją tu w pełni (pal licho puste skoki i piruety!) bez uduchowionych osobowości i prawdziwej „chemii” między nimi. Tym razem złożyło się wszystko czego trzeba, by ten wspaniały balet zrobił na mnie tak głębokie wrażenie.
Chinarę Alizade znałem już z roli Małgorzaty sprzed roku. Bardzo pięknie tańczyli swoje role z Kristófem Szabó. Odniosłem jednak wrażenie, że teraz otworzyła się bez reszty, czując obok siebie nowego, inspirującego partnera. Była uwodzicielska i refleksyjna, wytworna, sielankowa lub romantyczna, urzekająco dziewczęca i dojrzale dramatyczna. Doskonale przedstawiła złożony portret psychologiczny Małgorzaty. Do tego, jakaż ona „francuska” i „chopinowska” zarazem w moim odczuciu.
A obok był debiutujący w roli Armanda Vladimir Yaroshenko. Młodzieńczy, nieśmiały i pełen lęków, potem żarliwy, liryczny i bezkompromisowy, namiętny, impulsywny i gwałtowny, a na koniec wzruszający autentyzmem przeżycia dramatycznego pamiętnika kochanki. Od dawna cenię tego artystę i obserwuję go uważnie w rozmaitych rolach, ale nie widziałem chyba dotąd tak natchnionej, dojrzałej i wielobarwnej jego kreacji. Cóż to może wydobyć z tancerza genialna materia literacka, muzyczna i choreograficzna! Niewiarygodne.

: pt maja 24, 2019 8:57 pm
autor: Ali
Dziś był ozdobą „Śpiącej królewny”. Cóż za osobowość i charme sceniczny, dojrzałość artystyczna i wyczucie stylu w każdej scenie, jakaż prezencja, idealne proporcje, elegancja ruchu, pełna szlachetnego umiaru technika tańca i galanteria wobec urzekającej księżniczki

Yuki Ebihary. A wszystko to w pięknym i wyjątkowo twarzowym dla niego „francuskim” kostiumie bajkowego księcia Désiré. Prawdziwy danseur noble, idealny bohater najpiękniejszego baletu Petipy i Czajkowskiego w świetnym wykonaniu Polskiego Baletu Narodowego.
: pn wrz 23, 2019 8:34 pm
autor: Ali
Pauzował w tej roli w czerwcu, sprawiając swoim fanom (i mnie wśród nich) wielki zawód. Ale już znowu jest Carewiczem w „Jeziorze łabędzim”. Trzykrotnie: 1, 3 i 5 października. I to w doborowym towarzystwie Ksenii Ovsyanick z Berlina https://teatrwielki.pl/ludzie/ksenia-ovsyanick/ w roli Matyldy Krzesińskiej. Wielka radość...

: sob paź 05, 2019 9:56 pm
autor: Ali
Poszedłem dzisiaj zobaczyć go raz jeszcze w roli Carewicza Nikiego. Podobno „Jezioro łabędzie” znika na dłużej z repertuaru Teatru Wielkiego, więc kto wie... Mógłbym oczywiście długo wymieniać walory jego dojrzałego talentu, świetnej prezencji, znakomitego tańca i aktorskiej intuicji w tej roli, ale wiele z nich eksponowałem już wcześniej przy rozmaitych okazjach. Dziś więc jedynie potwierdzam je wszystkie w całej rozciągłości, dodając niezwykłą, wspaniale estetyzującą i dialogującą kulturę gestu, która ujawnia się zresztą w wielu jego wykonaniach romantycznego repertuaru. Jego Carewicz jest emanacją ducha wszystkich wcześniejszych osiągnięć w tym gatunku – spotęgowaną, bo to rola znacznie bogatsza choreograficznie i emocjonalnie od pozostałych. Obie jego dzisiejsze partnerki - Ksenia Ovsyanick z Berlina i młoda koreańska tancerka Jaeeun Jung znalazły dziś idealnego partnera. Świetne przedstawienie.
: czw lis 14, 2019 10:56 pm
autor: Ali
Pojawiła się ciekawa, bardzo osobista wypowiedź tego wspaniałego artysty. Bardzo zbliża do niego jako skromnego, skrytego i wrażliwego, a przy tym niezwykle utalentowanego Człowieka. Ujmuje jej szczerość, ale ostrożnie, bo ta w nadmiarze nie zawsze u nas popłaca...
Polecam uwadze:
https://mobile.natemat.pl/289803,zawodowo-tancze-w-balecie-poswiecilem-temu-cale-zycie-ale-malo-kto-wie-ile-to-pracy
I jest kontynuacja:
https://natemat.pl/293933,w-polskim-balecie-narodowym-tanczy-caly-swiat-oto-jak-sie-tam-naprawde-zyje-i-pracuje