Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
[quote:77764e3397="Laranda"]a mnie postrzegają jako wariatkę niemogącą usiedzieć na miejscu. A już to że pisałam podanie do dyrektora o wynajęcie sali przed lekcjiami i że na 30 minutowej przerwie ćwiczę codziennie, to przechodzi wszelkie wyobrażenia normalnych ludzi :) Przynajlmiej wymiatam na imprezach![/quote:77764e3397]
ha! to cecha charakterystyczna wielu wybitnych tancerzy. ja to nazywam adhd ruchowym. Podobno mial to m.in . k. Pastor. Dlatego go wysłąli do sb:)
ha! to cecha charakterystyczna wielu wybitnych tancerzy. ja to nazywam adhd ruchowym. Podobno mial to m.in . k. Pastor. Dlatego go wysłąli do sb:)
[quote:c13e9f4e18="Sagittaire"]
ha! to cecha charakterystyczna wielu wybitnych tancerzy. ja to nazywam adhd ruchowym. Podobno mial to m.in . k. Pastor. Dlatego go wysłąli do sb:)[/quote:c13e9f4e18]
to bardzo dobrze bo uważam się za przeciętną tancerkę jesli w ogóle za tancerkę ale może coś ze mnie wyrośnie :)
ha! to cecha charakterystyczna wielu wybitnych tancerzy. ja to nazywam adhd ruchowym. Podobno mial to m.in . k. Pastor. Dlatego go wysłąli do sb:)[/quote:c13e9f4e18]
to bardzo dobrze bo uważam się za przeciętną tancerkę jesli w ogóle za tancerkę ale może coś ze mnie wyrośnie :)
Chyba jednak nie jest aż tak, źle jak piszecie, skoro ponad 50% zaznaczyło w ankiecie, że ludzie patrzą na nich z podziwem :P
Co prawda tańczę od kilku miesięcy dopiero, ale jak mówię komuś, że chodzę na balet to reakcje są pozytywne, jeszcze nikt mnie nie wyśmiał ani nic takiego. Czasem ktoś pyta czy mam baletki z drewienkiem, to wtedy muszę tłumaczyć, że to nie do końca tak. Wydaje mi się, że to głównie kwestia środowiska.
Co prawda tańczę od kilku miesięcy dopiero, ale jak mówię komuś, że chodzę na balet to reakcje są pozytywne, jeszcze nikt mnie nie wyśmiał ani nic takiego. Czasem ktoś pyta czy mam baletki z drewienkiem, to wtedy muszę tłumaczyć, że to nie do końca tak. Wydaje mi się, że to głównie kwestia środowiska.
Hm..u mnie bywało to różnie.Z początku uczyłam się tylko i wyłącznie tańca ludowego..czyli od razu będąc w zerówce mówili do mnie "No zatańcz krakowiaka" itd. Ale fakt faktem od małego ciągnęło mnie do baletu.Później doszła mi technika tańca klasycznego i inne tańce..współczesne,towarzyskie..było już inaczej,jednak kiedy powiedziałam,że zaczęłam tańczyć na pointach i wytłumaczyłam im na czym to polega od razu było "aha..jezioro łabędzie".. to wszystko zeszło ze mnie,kiedy zatańczyłam na uroczystości szkolnej. Jak by to określić,większości opadły szczeny i patrzyli na mnie jak na jakąś kosmitkę w znaczeniu pozytywnym.Zaczęli się mnie wypytywać,czy mnie to nie boli jak sobie pląsam w tych "gipsowych papuciach" ;p i takie tam inne.Teraz ogólnie traktują mnie normalnie,jeśli mogę tak to ująć.:P
Byłam kiedyś w sklepie spożywczym przed zajęciami z mamą . Przypomniałam sobie ze muszę wymyślić solo no i zaczęłam tańczyć . Nagle ktoś mi przerwał i to była jakaś pani z dzieckiem i powiedziała '' Dajesz zły przykład mojej córce, teraz chce być baletnicą tak jak ty, a to tańczą osoby tylko psychiczne no bo żeby zdrowie niszczyć i że twoja mama się zgadza'' . Gdy zazęłam jej tłumaczyć że to wcale nie jest niezdrowe i wogule to podeszła do mojej mamy i powiedziała że jest niodpowiedzialna żeby pozwalać dziecku tańczyć balet, i poszła .
U mnie w szkole jak idę korytarzem to wszyscy się na mnie patrzą bo ja nigdy nie potrafię usiedzieć 15 minut bez tańca i potrafię wstać, założyć baletki, pointy i tańczyć z tyłu klasy a potem powtórzyć to co mówiła nauczycielka . Tylko na geografii staram się nie tańczyć bo pani mnie nie lubi, a tak to nauczyciele są zafascynowani i często przerywamy lekcję abym zaczęła opowaidać jak to się zaczęło .
ą różni ludzie na świecie, ale wolę tych co rozumieją dlaczego tańczę .
U mnie w szkole jak idę korytarzem to wszyscy się na mnie patrzą bo ja nigdy nie potrafię usiedzieć 15 minut bez tańca i potrafię wstać, założyć baletki, pointy i tańczyć z tyłu klasy a potem powtórzyć to co mówiła nauczycielka . Tylko na geografii staram się nie tańczyć bo pani mnie nie lubi, a tak to nauczyciele są zafascynowani i często przerywamy lekcję abym zaczęła opowaidać jak to się zaczęło .
ą różni ludzie na świecie, ale wolę tych co rozumieją dlaczego tańczę .
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
[quote:4348459740="Bisiuka"]U mnie w szkole jak idę korytarzem to wszyscy się na mnie patrzą bo ja nigdy nie potrafię usiedzieć 15 minut bez tańca i potrafię wstać, założyć baletki, pointy i tańczyć z tyłu klasy a potem powtórzyć to co mówiła nauczycielka . Tylko na geografii staram się nie tańczyć bo pani mnie nie lubi, a tak to nauczyciele są zafascynowani i często przerywamy lekcję abym zaczęła opowaidać jak to się zaczęło . [/quote:4348459740]
Serio? To masz jakiś wyjątkowych nauczycieli :P czy jak ktoś uwielbia grę na skrzypcach to też mu na to pozwalają w czasie lekcji?
Serio? To masz jakiś wyjątkowych nauczycieli :P czy jak ktoś uwielbia grę na skrzypcach to też mu na to pozwalają w czasie lekcji?