Polski Balet Narodowy sezon 2012-13

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:78c983865d="Katia"]...trafiają się perełki...[/quote:78c983865d]
Które to te perełki? Proszę o nazwiska np. z ostatnich czterech lat, bo ja jakoś nie zauważyłem.
Katia
Posty: 317
Rejestracja: wt cze 01, 2010 12:00 pm

Post autor: Katia »

No np. ta dziewczyna z Warszawskiej OSB... Czytałam tu na forum, że przyjęli ją do akademii Vaganowej... To nie lada wyczyn, może wykształci się z niej doskonała tancerka.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Zuzanna Kidziak - no to dopiero przyszłość - mam nadzieje, że naszej sceny. Ja bym wymieniła Patryka Walczaka
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

Coś brak tych przykładów z ostatnich lat. A nasze szkoły baletowe, co one właściwie robią, skoro brak godnych zauważenia absolwentów? Tłumaczą się podobno brakiem "odpowiedniego materiału" przy naborze kandydatów i przyjmują, a potem szkolą bez wiary przez dziewięć lat ten "nieodpowiedni materiał", uzasadniając tym jedynie swoje istnienie. Ciekawe, kto je za to rozlicza? Trudno się więc dziwić, że PBN ratuje dobre imię polskiego baletu zagranicznymi tancerzami - i bardzo dobrze, bo jakie ma wyjście? Zgadzam się z Kasią G.: niech te zagraniczne perełki sprawdzają się w naszym balecie. Niech przyjeżdżają do nas nadal z Royal Ballet School lub ze szkół rosyjskich, bo ostatnio coraz więcej ich spod tych adresów.

Mowa była o "perełkach", więc myślałem jednak o utalentowanych dziewczynach, ale skoro chodzi także o chłopaków - czyli jednak o "perły", bo jest ich u nas jak na receptę - to oczywiście był w ostatnich latach warszawski absolwent Patryk Walczak, był też bytomsko-warszawski Tomasz Fabiański, ale te niewątpliwe talenty powinny być jednak lepiej wyuczone zawodu przez szkołę, a nie są skoro nie wysunęły się jeszcze na widoczne pozycje w repertuarze PBN. Myślę więc, że ta nasza baletowa panienka, która uciekła do Waganowej, miała dużo zdrowego rozsądku i szczęścia zarazem. Niech jej się wiedzie w dalszym szkoleniu i potem w zawodzie - najlepiej w PBN, bo gdzież jej będzie bardziej swojsko?!
Magda C.
Posty: 26
Rejestracja: ndz kwie 03, 2011 9:12 pm

Post autor: Magda C. »

To co napisała Katia to święte słowa. Absolwenci tańczą za granicą. Wiesz Ali skoro wybierają teatry zagraniczne, to wynika z tego, że nasz kraj oferuje dużo gorsze warunki pracy. Nasze cztery perełki (absolwenci OSB Gdańsk) wyjechały z kraju. Karolina Zarah uznana za najlepszą absolwentkę szkół baletowych w 2012r. dostała od razu rolę Odetty w zagranicznym teatrze. Rafał Tandek dostał się do baletu Ejfmana. Dwóch chłopaków za granicą razem z Karolioną. Myślę , że w Royal Ballet też są lepsi i gorsi, może u nas nie ma wcale tych lepszych natomiast nasi najlepsi tańczą niestety nie u nas. Tak to w Polsce jest cudze chwalicie swego nie znacie Ali.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:e69849d5da="Magda C."]... cudze chwalicie swego nie znacie Ali.[/quote:e69849d5da]
Znamy, znamy, Magdo C., jeśli coś na to zasługuje. Absolwenci naszych szkół baletowych rzeczywiście tańczą i w kraju i za granicą. Tak ma być, jeśli być ma normalnie, bo taka jest praktyka w balecie w zarania. Byle tylko dobrze trafiali. Tancerze baletowi operują uniwersalnym językiem swojej sztuki, dlatego od wieków przemieszczają się po świecie wedle własnej woli i preferencji. Chciałby jednak wierzyć, że tym naszym młodych adeptom baletu nie chodziło jedynie o kasę, a w swoich wyborach przedkładają kryteria artystyczne - jak kiedyś Wiesiołłowski, Wilk, Ziemski, Wołk-Karaczewski, Gdaniec, Pastor, Grabka, Mazoń, Barankiewicz.... Jeśli tak nie jest, to zaczynam mieć także wątpliwości co do procesu wychowawczego naszych baletówek.

Straciłem właśnie trochę czasu, by odnaleźć z pomocą googla tę Twoją przykładową "perełkę" Karolinę Zarah, jak piszesz: "uznaną za najlepszą absolwentkę szkół baletowych w 2012 r.". Nie było to łatwe, ale udało się. I wyobraź sobie, że nie znalazłem jej w składzie baletu Opery Paryskiej, nie w Londynie, Amsterdamie, Kopenhadze, Hamburgu, Berlinie lub Stuttgarcie. Trafiłem na nią w prowincjonalnym czeskim teatrze w Ołomuńcu. Są tam chyba także ci jej koledzy. Jeśli więc takie są ambicje naszych dzisiejszych "najlepszych absolwentów" (a może po prostu takie umiejętności?) to szczerze im współczuję. Obawiam się, że nie zajdą daleko.

A jacy tancerze przyszli właśnie do PBN z Royal Ballet School w poszukiwaniu satysfakcji artystycznej, i czy są lepsi czy gorsi, to popatrz sobie na ten mały filmik, wskazany nam przez Kasię G. Sama sobie wyrobisz zdanie: http://www.youtube.com/watch?v=1hLuyr5XJCU&feature=youtu.be
pączek_w_maśle
Posty: 15
Rejestracja: sob sie 25, 2012 11:56 am

Post autor: pączek_w_maśle »

Ech, no to jak z tymi naszymi szkołami jest - kształcą, czy nie kształcą? Trafił się słaby rocznik, czy jest jakiś duży problem?
pączek_w_maśle
Posty: 15
Rejestracja: sob sie 25, 2012 11:56 am

Post autor: pączek_w_maśle »

A wracając do "Śpiącej" - ja chyba dotrę dopiero na któreś z przedstawień weekendowych. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii i obsadach z czwartku i piątku; jak debiuty, o któryvh wspomniała Kasia G? To chyba święto dla zespołu baletowego - taka seria przedstawień baletu klasycznego szczególnie pożądanego przez publiczność - prawda?
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:c1c8ae4406="pączek_w_maśle"]...kształcą, czy nie kształcą? [/quote:c1c8ae4406]
Chyba "kształcą", są przecież "ogólnokształcące", ale z nauką zawodu jest jednak dużo gorzej. Może poza szkołą gdańską, bo stamtąd - o ile się nie mylę - wychodzą jednak czasem jakieś rodzynki.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

W łódzkiej z tego co wiem rodzice narzekają, że poziom poza zawodowymi przedmiotami zbyt niski. Myślę, ze obecnie poziom nie jest zbyt wysoiki wszędzie.
Ale kilkadziesiąt lat polskie szkoły wydawały ludzi b dobrze wykształconych i z dobrą podstawa do ułożenia sobie życia. Były klasy w Gdańsu czy Poznaniu, gdzie 100% albo wyjeżdżało tańczyc za granicę albo szło na studia nie taneczne i zdobywało dobry zawód.
ODPOWIEDZ