Wegetarianizm u tancerzy
[quote:1d6095278b="Father"]
Jeśli wegetarianizm poprawia kondycję naszego zdrowia to powinien być szeroko propagowany przez profilaktykę medyczną. A tego nie zauważyłem.
[/quote:1d6095278b]
Father, słusznie nie zauważyłeś. Oczywiste jest, że wegetarianizm nie może być propagowany przez medycynę. Powtórzę to co tu było już pisane tylko nieco innymi słowami. Oraganizm ludzki zbudowany jest z tkanek a tkanki z komórek. Podsawowym składnikiem każdej komórki są białka. Pełnią one nie tylko funkcję budulcową (błony komórkowe, receptory), są też przekaźnikami sygnałów, wchodzą w reakcję chemiczne zachodzące w organiźmie albo są ich katalizatorami, niektóre hormony to hormony białkowe. Weźmy np. taką tkankę mięśniową - w skurczu biorą udział białka budujące filamenty- aktyna i miozyna, białka regulatorowe - tropomina i tropomiozyna oraz cały rząd różnych białek strukturalnych utrzymujących miofilamenty we właściwym miejscu. Histologia podaje całe mnóstwo różnorodnych białek, bo ja wiem są ich chyba setki - na szczęście nawet studenci medycyny nie muszą znać wszystkich. Ciekawe jest to, że choć jest tak wiele różnych białek to tak naprawdę w ich skład wchodzi jedynie około dwudziestu aminokwasów. Jest po prostu tak wiele różnych możliwości ułożenia tych aminokwasów w długie łańcuchy i inne bardziej skomomplikowane struktury. Czasem brak jednego aminokawsu lub nawet zmiana jednej małej grupy funkcyjne może decydować o tym, że związek chemiczny - w tym przypadku białko - może nabierać zupełnie innego charakteru i nie spełniać właściwie "powierzonej mu" funkcji. Z tych dwudziestu aminokwasów część (ok połowę) organizm umie wytworzyć sam, są to aminokwasy endogenne. Natomiast pozostałe - aminokwasy egzogenne - muszą być dostarczone w pożywieniu. Każdy podręcznik podaje, że są one [b:1d6095278b]NIEZBĘDNE [/b:1d6095278b] dla organizmu. Jeżeli więc w diecie wegetariańskiej brakuje nawet tylko kilku (jednego czy dwóch) aminokwasów egzogennych, których [b:1d6095278b]NIE DA SIĘ ZASTĄPIĆ[/b:1d6095278b] niczym innym to [b:1d6095278b]medycyna nie może propagować takiego odżywiania[/b:1d6095278b].
Jeśli wegetarianizm poprawia kondycję naszego zdrowia to powinien być szeroko propagowany przez profilaktykę medyczną. A tego nie zauważyłem.
[/quote:1d6095278b]
Father, słusznie nie zauważyłeś. Oczywiste jest, że wegetarianizm nie może być propagowany przez medycynę. Powtórzę to co tu było już pisane tylko nieco innymi słowami. Oraganizm ludzki zbudowany jest z tkanek a tkanki z komórek. Podsawowym składnikiem każdej komórki są białka. Pełnią one nie tylko funkcję budulcową (błony komórkowe, receptory), są też przekaźnikami sygnałów, wchodzą w reakcję chemiczne zachodzące w organiźmie albo są ich katalizatorami, niektóre hormony to hormony białkowe. Weźmy np. taką tkankę mięśniową - w skurczu biorą udział białka budujące filamenty- aktyna i miozyna, białka regulatorowe - tropomina i tropomiozyna oraz cały rząd różnych białek strukturalnych utrzymujących miofilamenty we właściwym miejscu. Histologia podaje całe mnóstwo różnorodnych białek, bo ja wiem są ich chyba setki - na szczęście nawet studenci medycyny nie muszą znać wszystkich. Ciekawe jest to, że choć jest tak wiele różnych białek to tak naprawdę w ich skład wchodzi jedynie około dwudziestu aminokwasów. Jest po prostu tak wiele różnych możliwości ułożenia tych aminokwasów w długie łańcuchy i inne bardziej skomomplikowane struktury. Czasem brak jednego aminokawsu lub nawet zmiana jednej małej grupy funkcyjne może decydować o tym, że związek chemiczny - w tym przypadku białko - może nabierać zupełnie innego charakteru i nie spełniać właściwie "powierzonej mu" funkcji. Z tych dwudziestu aminokwasów część (ok połowę) organizm umie wytworzyć sam, są to aminokwasy endogenne. Natomiast pozostałe - aminokwasy egzogenne - muszą być dostarczone w pożywieniu. Każdy podręcznik podaje, że są one [b:1d6095278b]NIEZBĘDNE [/b:1d6095278b] dla organizmu. Jeżeli więc w diecie wegetariańskiej brakuje nawet tylko kilku (jednego czy dwóch) aminokwasów egzogennych, których [b:1d6095278b]NIE DA SIĘ ZASTĄPIĆ[/b:1d6095278b] niczym innym to [b:1d6095278b]medycyna nie może propagować takiego odżywiania[/b:1d6095278b].
A ja jestem wege. I absolutnie w niczym nie przeszkadza mi to. A wręcz pomaga ;) są dane, które mówią że wegetarianom mniej grozi zawał serca, niż zwykłym mięsożercom. Pozatym soja ma więcej białka niż mięso, i tłuszcze mniej szkodliwe niż te które zawiera mieso ;)
Pozdrawiam.
edit: no i fakt, ja nie jem zwierząt bo ich mi jest szkoda... gdybyście zobaczyły zdjęcia w jaki sposób sa zabijane, pewnie też nie jadłybyście go. :smile:
Pozdrawiam.
edit: no i fakt, ja nie jem zwierząt bo ich mi jest szkoda... gdybyście zobaczyły zdjęcia w jaki sposób sa zabijane, pewnie też nie jadłybyście go. :smile:
Wiecie co? Ja bardzo lubie wegetariańskie żarcie ale pod warunkiem,że sie uprzednio najem mięsa. Ono mnie odświerza i wprowadza wiosenny nastrój w żołądku.
Lepiej umrzeć na zawał niż na coś innego. A i tak na coś umrzeć trzeba.
Tak nawiasem mówiąc na choroby krążenia najlepszy jest systematyczny ruch a dieta, owszem ale bez przesady.
Lepiej umrzeć na zawał niż na coś innego. A i tak na coś umrzeć trzeba.
Tak nawiasem mówiąc na choroby krążenia najlepszy jest systematyczny ruch a dieta, owszem ale bez przesady.
Heh.. od dosyć dawna jestem wegetarianką i dziwią mnie wasze wypowiedzi, że wegetarianizm jest niezdrowy. Wprost przeciwnie ! Ach i te stereotypy o anemii itd... to kłamstwa :P
P.S.
Father napisał "wegetarianizm odbiera człowiekowi wiele doznań smakowych", masz na myśli mięso ? Dla mnie jedzenie mięsa było okropne :?
P.S.
Father napisał "wegetarianizm odbiera człowiekowi wiele doznań smakowych", masz na myśli mięso ? Dla mnie jedzenie mięsa było okropne :?