Końcoworoczny koncert Szkoły Baletowej w Krakowie

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
śnieżka_balerina
Posty: 181
Rejestracja: śr lut 01, 2006 5:36 pm

Post autor: śnieżka_balerina »

ani_baletnicy w słowie modern chodziło o taki modern w gołych stopach lub snikersach, taki styl
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

No tylko, że słowo "modern" w tańcu oznacza taniec współczesny...
Odnośnik do odpowiedniego tematu: [url]http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=4131[/url]
coppelia
Posty: 79
Rejestracja: śr kwie 12, 2006 6:16 pm

Post autor: coppelia »

XXX
alka_baletnica
Posty: 9
Rejestracja: sob lut 17, 2007 10:50 am

Post autor: alka_baletnica »

columbino...powracam do tego że technika nie jest najważniejsza lecz wyraz, ja bardzo, bardzo przepraszam ale moim skromnym zdaniem wyrazu nie było PRAWIE wogóle, wszystko to było takie mdłe, i przpraszam bardzo ale DYPLOMANTKI powinny obciągać podbicie, rozumiem że mw młodszych klasach to normalne, ale dyplomantki???? to już chybajest lekka przesada!!!!!
sari
Posty: 172
Rejestracja: pn cze 21, 2004 8:46 pm

Post autor: sari »

1. Dwa wielgachne (!) plusy dla Marzeny (laleczki) i Karoliny K (myszki, wiedźmy), które wg mnie odwaliły kawał dobrej roboty. Wg mnie układy były BARDZO dobrze przygotowane, i odróżniały się wyraźnie ( w sensie oczywiście pozytywnym) na tle innych z udziałem dzieci.:*
2. Podobał mi się pomysł połączenia układu wiedźm z interpretacją muzyczno-ruchową Natalki - pomysł ciekawy, oryginalny, z humorem, dobrze przygotowane dzieciaki i świetna gra dyplomantki. :*
3. Piękne stroje z Paquity, jakich już dawno nie było. Mam jedynie zastrzeżenie co do czarnych point- ja bym je kategorycznie odrzuciła.
4. Paquita zatańczona była równo (kiedy cała grupa wykonywała na scenie te same kroki).
5. Wariacje Bajaderki baaardzo mi się podobały (zwłaszcza Odylia), ale to chyba nikogo nie dziwi. O paczkach nie wspomnę. ;)
Bajaderko, "twoja góra" przepięknie tańczy. I widać postępy po Twoim półrocznym pobycie w OSB... Są naprawdę spore. Brawo. ;)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Tak, rzeczywiście te układy czarownic i myszek się wyróżniały :D A ta dyplomantka-wiedźma... hehhe, fajne to było, śmieszne :D Czarne pointy też mi się nie podobały... W ogóle mi się kolorowe pointy nie podobają... Różowe, kremowe, łososiowe, białe itp. są najlepsze... Jak już pisałam wariacje Bajaderki bardzo ładne, a paczki to już w ogóle... :D
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

[quote:8701680f4a="coppelia"] ( tańczyły to wybrane dziewczyny z klasy 6 , miedzy innymi just_me :D gratuluje )[/quote:8701680f4a]

Yyyy... Dzięki. Mam nadzieję, że owa uśmiechnięta buźka nie wyraża jednak ironii Twojej wypowiedzi...
Oczywiście, że jako uczennica SB przy Łąkowej nie będę na nią narzekać, bo przede wszystkim kocham tą szkołę za ludzi. Ale nawet gdyby wszystko byłoby może nawet nie perfekcyjnie, ale dobrze, to i tak ktoś zawsze miałby do nas o coś pretensje. Ja mogę Wam podziękować, że poświęciłyście chociaż trochę czasu, żeby nas zobaczyć, ale z drugiej strony sformułowania typu 'klasyka u was nawet nie leży' godzą nawet nie we mnie (bo ze swojego poziomu sobie dobrze zdaję sprawę), co w innych. Ok, niech będzie zgoda, bo kłocić się nie ma o co.
Ja tam będę się upierać, że wspanialszej szkoły od tej nie ma. I pozdrawiam tu bardzo serdecznie wszystkie Baletniczki, z którymi jestem dopiero rok, Bajaderkę, moje cudo i Anię Absolwentkę :).

Długowłosa j_m
Mairead
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 18, 2007 2:02 pm

Post autor: Mairead »

Powtórzę się z innego działu


poszłam w sobotę na koncert finałowy w NCK

Nie jestem tancerką klasyczna, tylko irlandzką. Zaczęłam uczyć się tańca, gdy miałam 20 lat. Nie potrafię zrobic szpagatu, entrechats, podnieść nogi ponad głowę.... Boleję nad tym, ale.....

Stwierdziłam, że nawet te umiejętności, które wykształciłam przez kilka lat pracy jeszcze pozwalają mi usiąść z tancerkami ze szkoły na jednej ławce.

Dziewczyny pięknie stawały na pointach. Czasami widac było, że są rozciągnięte. Piękne stroje.Ale nic poza tym.....Takie to było nijakie. Żadnych porywających elementów.Często nierówno. W zasadzie snujecie się po scenie.

Jesli piszecie, że chodzicie do szkoły, bo kochacie taniec - miłość wymaga poświęceń. Nie można sobie odpuścić, bo publiczność też nie jest ślepa i zgrabnie ruszająca sie tancerkę, która wysoko nogę podniesie jest w stanie odróżnić od ślamazary, która nie ma pomysłu, jak się ruszać po scenie. A radość z trudnych elementów, które lepiej oddają uczucia, nastroje tancerzy i charakter muzyki jest dużo większa ! Nawet jeśli nie będziecie profesjopnalnymi tancerkami.

Aha - stroje miałyście piękne :)
Carmenn
Posty: 30
Rejestracja: sob sty 14, 2006 11:31 pm

Post autor: Carmenn »

[quote:fb3f2c9c6e="Mairead"]Takie to było nijakie. Żadnych porywających elementów.Często nierówno. W zasadzie snujecie się po scenie.
[/quote:fb3f2c9c6e]

Nawet w układzie "Derives" z końcową sceną do muzyki z filmu "Requiem dla snu" (a w zasadzie z wersji do "Władcy Piersieni", ale nie ważne) i układzie "Bellum Aeethernum" (Carmina Burana - Carl Off) ? Szkoda, że cię to nie zaciekawiło, bo nawet na mnie jako osobie tańczącej w tym pierwszym układzie, ćwiczącej to od dawna i w kółko słuchającej tej muzyki zrobiło to spore wrażenie :wink:
danseuse
Posty: 12
Rejestracja: wt lut 07, 2006 2:55 pm

Post autor: danseuse »

Cóż, mojej opinii nie będzie można nazwac obiektywną, bo jestem uczennicą szkoły przy Łąkowej i zdecydowanie ją uwielbiam : ).

Przede wszystkim bardzo dobrze wiem, jak wiele pracy włożyłyśmy w układy. Z całego serca gratuluję tegorocznym dyplomantkom (moim kochanym!), które z ogromnym zaangażowaniem przygotowywały się do egzaminów i występów. Było prześlicznie i na prawdę widac duży postęp w porównaniu do zeszłego roku : * : ) Byłyście cudowne!

Osobiście jestem bardzo zadowolona z Paquity, bardzo cieszę się, że mogłam w niej zatańczyc (stroje, muzyka choreografiia!) : )

Broadway... Cóż trochę zawaliłyśmy. Równo to nie było i sama mialam w tej nierównośco spoooory udział ; P

Bellum Aeethernum do muzyki Carla Orffa w choreografii Columbiny na pewno nie nazwałabym "nijakim" układem.

"Derives" bardzo mnie zaskoczyło. Widząc próby nie sądziłam, ze będzie takie fajne; ) Dziewczyny gratuluję, wyszło świetnie!

Bajaderko- czarny łabądź był boski!

Podsumowując, nie będę udawac że mamy świetny poziom techniczny a w układach nie przytrafiały się żadne wpadki, ale uważam, ze ogólnie koncerty wypadły pozytywnie i wiele z nas poczyniło postępy. Jeszcze raz gratuluje wzsystkim moim baletniczkom: *
ODPOWIEDZ