XIV Konferencja Tańca Współczesnego - ŚTT
-
..Safona..
- Posty: 55
- Rejestracja: czw gru 29, 2005 11:06 pm
[quote:8a9812de0f="Nemo"]Możesz wybrać coś z drugiego tygodnia, albo coś co zaczęło się w pierwszym i instruktor nie wyraża sprzeciwu (najczęsciej nie wyraża :) )
Pytanie do bardziej doświadczonych ode mnie ;)
Czy brać pointy? Mam je od miesiąca, a moje umiejętności baletowe są raczej średnie. Przydadzą się?[/quote:8a9812de0f]
Co do point to Slava Krichmariev zazwyczaj nie robi point ale na wszelki wypadek warto zabrac, ale jak mówisz masz średnie umejetności to nie wiem bo Krichmariev na pokazowych zajeciach nic nie pokazuje bo kazdy wie co to jest balet tylko mówi ze jego zajecia są na dosc wysokim poziomie i ze jak ktos jest słaby to wolałby by by sobie odpuscił.... moim zdaniam takie zachowanie jest bezsensu bo na warsztaty przyjezdzaja ludzie którzy chca sie czegos nauczyc a jak potrafią zbyt mało to nie maja do tego szeroko otwartych drzwi... :( Dużo dziewczyn nie poszło na klasyke bo stwierdziło ze za mało potrafią....
W jego zachowaniu zdenerwowało mnie jeszcze to ze na pierwszych zajeciach pyta sie kto jest ze szkoły a kto ze szkółki by zapamietac na kogo ma zwracac wiecej uwagi a kogo moze olać... i tak nie zapamietuje kto jest z kat ale sama świadomość ze uważa wszystkich ze szkółek za gorszych jest denerwująca.
Co do zajec u Zajkowskiego :) To drugie po klasyce które najbardziej mi sie spodobały. Jest u Niego ciezko i jeszcze zapamietac te wszystkie układy ... nie wiem co ale strasznie ciągneło mnie na te zajecia wracając padnieta z klsayki biegłam do Zajkowskiego a budynki obu zajec były bardzo oddalone od siebie wiec ledwo zdarzałam ale nie potrafiłam nie pójsc na nie :)
Pytanie do bardziej doświadczonych ode mnie ;)
Czy brać pointy? Mam je od miesiąca, a moje umiejętności baletowe są raczej średnie. Przydadzą się?[/quote:8a9812de0f]
Co do point to Slava Krichmariev zazwyczaj nie robi point ale na wszelki wypadek warto zabrac, ale jak mówisz masz średnie umejetności to nie wiem bo Krichmariev na pokazowych zajeciach nic nie pokazuje bo kazdy wie co to jest balet tylko mówi ze jego zajecia są na dosc wysokim poziomie i ze jak ktos jest słaby to wolałby by by sobie odpuscił.... moim zdaniam takie zachowanie jest bezsensu bo na warsztaty przyjezdzaja ludzie którzy chca sie czegos nauczyc a jak potrafią zbyt mało to nie maja do tego szeroko otwartych drzwi... :( Dużo dziewczyn nie poszło na klasyke bo stwierdziło ze za mało potrafią....
W jego zachowaniu zdenerwowało mnie jeszcze to ze na pierwszych zajeciach pyta sie kto jest ze szkoły a kto ze szkółki by zapamietac na kogo ma zwracac wiecej uwagi a kogo moze olać... i tak nie zapamietuje kto jest z kat ale sama świadomość ze uważa wszystkich ze szkółek za gorszych jest denerwująca.
Co do zajec u Zajkowskiego :) To drugie po klasyce które najbardziej mi sie spodobały. Jest u Niego ciezko i jeszcze zapamietac te wszystkie układy ... nie wiem co ale strasznie ciągneło mnie na te zajecia wracając padnieta z klsayki biegłam do Zajkowskiego a budynki obu zajec były bardzo oddalone od siebie wiec ledwo zdarzałam ale nie potrafiłam nie pójsc na nie :)
Dzięki za info.
W zeszłym roku właśnie na wstępie Krichmariev mnie zniechęcił, bo nie jestem zaawansowana. W tym roku umiem już trochę więcej ;) i chciałam spróbować swoich sił u niego, ale skoro piszesz, że zwraca uwagę tylko na tych ze szkoły baletowej, to chyba się poddam.
Zwłaszcza, że w programie jest też balet z kimś innym.
W zeszłym roku właśnie na wstępie Krichmariev mnie zniechęcił, bo nie jestem zaawansowana. W tym roku umiem już trochę więcej ;) i chciałam spróbować swoich sił u niego, ale skoro piszesz, że zwraca uwagę tylko na tych ze szkoły baletowej, to chyba się poddam.
Zwłaszcza, że w programie jest też balet z kimś innym.
niektóre zajęcia są prowadzone w j. angielskim, ale są tłumacze (szcerze powiedziawszy bardziej pomocne jest tłumaczenie współwarsztatowiczów, bo instruktorzy stosują nomenklaturę 'fachową' i takie proste przetłumaczenie jest często bezsensowne)
poziom wybiera się samemu, czasem tylko instruktorzy zajęć dla zaawansowanych apelują o nieprzychodzenie osób początkujących (trafiłam raz na zajęcia, na których prowadząca chciała zniechęcić część osób - przyszły do niej tłumy - poprzez skomplikowane układy; efekt był taki, że zostałam skopana, bo niektórym myliły się kierunki i co chwila ktoś na mnie wpadał...); wielkość grupy jest więc różna
poziom wybiera się samemu, czasem tylko instruktorzy zajęć dla zaawansowanych apelują o nieprzychodzenie osób początkujących (trafiłam raz na zajęcia, na których prowadząca chciała zniechęcić część osób - przyszły do niej tłumy - poprzez skomplikowane układy; efekt był taki, że zostałam skopana, bo niektórym myliły się kierunki i co chwila ktoś na mnie wpadał...); wielkość grupy jest więc różna
-
..Safona..
- Posty: 55
- Rejestracja: czw gru 29, 2005 11:06 pm
Z regulaminu konferencji :
5. Zajęcia rozpoczynają się 24 czerwca w godzinach popołudniowych i kończą się 7 lipca (sobota) w godzinach wieczornych.
Czyli należy w niedziele dojechać do Bytomia i udać sie do ŚTT.
twarog myśle ze twoja kolezanka nadal może sie zgłosić ponieważ ja rok temu b.późno wysłałam zgłoszenie i nie mialam żadnych problemów.
5. Zajęcia rozpoczynają się 24 czerwca w godzinach popołudniowych i kończą się 7 lipca (sobota) w godzinach wieczornych.
Czyli należy w niedziele dojechać do Bytomia i udać sie do ŚTT.
twarog myśle ze twoja kolezanka nadal może sie zgłosić ponieważ ja rok temu b.późno wysłałam zgłoszenie i nie mialam żadnych problemów.
dzieki :)
a ja mam kolejne pytania, pewnie tego wszystkiego się dowiem ze stronki w niedługim czasie, ale jeśli dla was nie jest problem chciałabym niektóre rzeczy już wiedzieć
* braliście jakieś śpiwory czy coś na czym możecie spać? czy tam się coś dostaje?
*rzeczy zostawialiście w tym miejscu co spaliście? ( ja będę w szkole i czy rzeczy tam zostawiamy)
*jakie rzeczy wzięliście które w ogóle nie były wam jednak tam potrzebne, a czego nie zabraliście potrzebnego?
*o której zaczynają a o której kończą się zajęcia? i ile trwa przerwa bo czytałam że jest.
*jedzenie? coś braliście ze sobą? coś można tam kupić?
*w jakiej odległości od siebie jest szkoła i miejsce w którym są zajęcia.
jak na razie tyle:P
z góry dziękujęęęę :)
a ja mam kolejne pytania, pewnie tego wszystkiego się dowiem ze stronki w niedługim czasie, ale jeśli dla was nie jest problem chciałabym niektóre rzeczy już wiedzieć
* braliście jakieś śpiwory czy coś na czym możecie spać? czy tam się coś dostaje?
*rzeczy zostawialiście w tym miejscu co spaliście? ( ja będę w szkole i czy rzeczy tam zostawiamy)
*jakie rzeczy wzięliście które w ogóle nie były wam jednak tam potrzebne, a czego nie zabraliście potrzebnego?
*o której zaczynają a o której kończą się zajęcia? i ile trwa przerwa bo czytałam że jest.
*jedzenie? coś braliście ze sobą? coś można tam kupić?
*w jakiej odległości od siebie jest szkoła i miejsce w którym są zajęcia.
jak na razie tyle:P
z góry dziękujęęęę :)
Spiwór tak, chociaż czasami było za ciepło i spało się na śpiworze. W szkołach są materace na ziemi i tyle.
Portfel to lepiej mieć ze sobą, ale z całym plecakiem chodzić nie trzeba. Sale można zamknąć, chociaż to niczego nie gwarantuje, bo i tak wszyscy się kręcą w tą i z powrotem.
Zajęcia zaczynały się o 8, albo 08:30, już nie pamiętam, 3 zajęcia do przerwy i dwa po. Ile trwała przerwa to nie pamiętam (godzinę albo półtorej).
Na miejscu są normalne sklepy, także nie trzeba właściwie nic brać, zwłaszcza, że w szkołach jest tylko czajnik elektryczny. Są różne fajne bary i jadłodajnie, ewentualnie w teatrze jest knajpa, gdzie mają dobre zapiekanki.
Szkół i miejsc zajęć jest kilka, także zależy jak trafisz, czasami nie trzeba wychodzić ze szkoły, wystarczy przejść na salę gimnastyczną, a czasami trzeba biegać, żeby zdążyć.
Bez paniki ;) będzie fajnie
Portfel to lepiej mieć ze sobą, ale z całym plecakiem chodzić nie trzeba. Sale można zamknąć, chociaż to niczego nie gwarantuje, bo i tak wszyscy się kręcą w tą i z powrotem.
Zajęcia zaczynały się o 8, albo 08:30, już nie pamiętam, 3 zajęcia do przerwy i dwa po. Ile trwała przerwa to nie pamiętam (godzinę albo półtorej).
Na miejscu są normalne sklepy, także nie trzeba właściwie nic brać, zwłaszcza, że w szkołach jest tylko czajnik elektryczny. Są różne fajne bary i jadłodajnie, ewentualnie w teatrze jest knajpa, gdzie mają dobre zapiekanki.
Szkół i miejsc zajęć jest kilka, także zależy jak trafisz, czasami nie trzeba wychodzić ze szkoły, wystarczy przejść na salę gimnastyczną, a czasami trzeba biegać, żeby zdążyć.
Bez paniki ;) będzie fajnie