Dowcipy o tańcu
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
[quote:a139329939]Why did the skeleton not go to the dance?
Because he had no body to go with
[/quote:a139329939]
go with można przetłmaczyć jako egzystować wspólnie albo jako pasować, w sensie jak kiecka na człowieka... czyli jakby: bo nie ma ciała do dopasowania... albo bo nie ma ciała do współistnienia :? prawde mówiąc nie widzę, żeby ta wersja zyskała na śmieszności, ale ja z reguły nie rozumiem dowcipów, tym bardziej łobcojęzycznych .... może inni.... :oops:
Zygmunt i Regina fajne ... :)
Because he had no body to go with
[/quote:a139329939]
go with można przetłmaczyć jako egzystować wspólnie albo jako pasować, w sensie jak kiecka na człowieka... czyli jakby: bo nie ma ciała do dopasowania... albo bo nie ma ciała do współistnienia :? prawde mówiąc nie widzę, żeby ta wersja zyskała na śmieszności, ale ja z reguły nie rozumiem dowcipów, tym bardziej łobcojęzycznych .... może inni.... :oops:
Zygmunt i Regina fajne ... :)
VisVersa - ale co Ty kombinujesz? ;) Bardzo często te wszystki with, in, on, itd. idą na koniec zdania/ pytania, po czasowniku (przeciez oni sie nie zapytaja "with who do you go? tak jak jest doslownie z polskiego "z kim...?, tylko to 'z' idzie na koniec"). Nie ma co kombinowac.
Zwlaszcza ze w pytaniu jest go w znaczeniu isc a nie jaims innym.
Zwlaszcza ze w pytaniu jest go w znaczeniu isc a nie jaims innym.
-
basiawysocka1
- Posty: 34
- Rejestracja: pt wrz 08, 2006 4:43 pm
Jeszcze wyskoczyło mi z sieci coś takiego:
- Why didn't Cinderella go for her ballet classes?
- Because she lost her glass slippers the other night.
Stare dobre małżeństwo wieczorem przed wyjściem do opery...
Żona od 2 godzin przewala kolejne szafy w poszukiwaniu kreacji wyjściowej. W końcu zrozpaczona staje przed mężem w bieliźnie i ze łzami w oczach mówi:
- Nigdzie nie idę, nie mam co na siebie włożyć!
mąż:
- Przewidziałem to... i dlatego kupiłem tylko jeden bilet.
- Why didn't Cinderella go for her ballet classes?
- Because she lost her glass slippers the other night.
Stare dobre małżeństwo wieczorem przed wyjściem do opery...
Żona od 2 godzin przewala kolejne szafy w poszukiwaniu kreacji wyjściowej. W końcu zrozpaczona staje przed mężem w bieliźnie i ze łzami w oczach mówi:
- Nigdzie nie idę, nie mam co na siebie włożyć!
mąż:
- Przewidziałem to... i dlatego kupiłem tylko jeden bilet.
-
margotczyk
- Posty: 246
- Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm