Aurelie Dupont

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Kitri =/= Aurelie i jusz :)
Dla mnie oczywiście.
Zbyt duża różnica temperamentu wyrazu przekazu tego wszystkiego co nie uchwytne i trudne (dla mnie) do zwięzłego ubrania w słowa.
To nie jej rola, ja ją w niej nie lubię, nie porywa mnie, ani nawet nie zachwyca o zainteresowaniu nie wspomnę :)

Torin
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

[URL]http://www.youtube.com/watch?v=jnsXWC5SY5o[/URL]
Zapowiedź filmu dokumentalnego o Aurelie, którego reżyserem jest Cédric Klapisch (reżyser "Smaku życia", w którego drugiej części grała Evgenia Obraztsova).
Na youtube też są dwie części filmu:
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=efyRjY33Low]Część 1[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=jYiAWKur8_8]Część 2[/URL]
Z tego co kojarzę, to miał on trwać 60 minut, więc mam nadzieję, że wkrótce pojawi się całość.
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Dzięki Blanche za linki, naprawdę ciekawy film, czekam niecierpliwe na kolejne części ;) Niby pokazuje to, co zwykle, czyli - taniec klasyczny to przede wszystkim harówka i na co dzień nie ma w nim zbyt wiele poetyki, ale takie ujęcie jest zdecydowanie najlepsze;) Kiedyś np. dziwiłam się, oglądając różne próby, repetycje itd., że tancerka ćwicząc nie wykańcza jakiejś pozy, figury, wariacji, ale kończy z prozaiczną miną opierając ręce na biodrach, rzadziej tak jak Aurelie - lądując na podłodze ;) Fajnie, że takie filmy powstają, myślę, że nawet jeśli zobaczą je ludzie nie związani z baletem, to będą mieli przynajmniej szansę się przekonać, ile trzeba się napracować, żeby osiągnąć coś, co na scenie wygląda na łatwe, lekkie i przyjemne.
Szkoda tylko, że nie rozumiem, co mówią, np. zaraz na początku, kiedy Aurelie i Marie Agnes-Gillot zapalają papierosy. I z tego opisu pierwszy raz się dowiedziałam, że Aurelie była w ciąży, ale tak, wiem - tancerka, nawet Opery Paryskiej, też człowiek;)
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

http://www.youtube.com/user/graziana22#p/u/0/JJoaluw7Na0
jest już trzecia część - film zapowiada się naprawdę świetnie. Bardzo mi się spodobał i z niecierpliwością czekam na dodanie kolejnych partii. I w ogóle ta świetna jakość!
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

...i kolejne dwie ;)
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=VuiVKeGOFLE&feature=channel]Część 4.[/URL]
[URL=http://www.youtube.com/watch?v=_3rfuTsLtWw]Część 5.[/URL]

Tego co mówią to nie rozumiem, ale rozumiem podpisy, więc możecie pytać ;).
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Właśnie dzisiaj pojawiła się ostatnia, 8 część. Jak wrażenia? ;) Bo mi ten film bardzo, bardzo się podobał, nie tylko ze względu na Aurelie, która przyznaję, nie jest moją jakąś wielką "idolką" (za to po obejrzeniu moje zainteresowanie nią rzeczywiście stopniowo wzrasta), ale tak.. po prostu. Trudno stwierdzić, co mi się w tym filmie tak bardzo podobało, nawet nie mogę powiedzieć, że oprócz obejrzenia prób konkretnie czegoś więcej się dowiedziałam, bo nie rozumiałam nic - chyba, że ktoś był na tyle uprzejmy i przetłumaczył mniej więcej, o czym w danej części była akurat mowa ;)
I jeszcze, jak na złość, po obejrzeniu urywków, które były pokazane właśnie na filmie, naszła mnie teraz chęć na zobaczenie Aurelie chociaż we fragmentach "Damy kameliowej", kiedy nie ma ich już niestety na youtube..
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

No ja też niewiele zrozumiałam, poza podpisami "ileś miesięcy później", ale mimo tego mam jakiś inny obraz Aurelie. Do tej pory - z wywiadów i krótkich fragmentów nagrań, gdzie nie tańczy - wydawała mi się bardzo zdystansowana, wręcz wyniosła; dzięki filmowi mogłam ją lepiej "poznać", więc inaczej na nią patrzę - w pozytywnym sensie.
Tak poza tym to jak napisałaś wcześniej - niby pokazuje to, co zwykle, a jednak jest ciekawy. Bardzo podobały mi się fragmenty Le Parc, chyba dopiero teraz naprawdę zrobiły na mnie wrażenie na tyle duże, że mam ochotę obejrzeć całość. Nie macie wrażenia, że Aurelie czuje się lepiej we współczesnych choreografiach niż w klasyce? W klasyce prezentuje się wspaniale, te fragmenty Raymondy były imponujące (do czego zresztą przyczyniła się również uroda Aurelie ;) ), jednak mam wrażenie, że nie czuła się całkowicie pewnie. Czytałam z nią kiedyś jakiś wywiad, w którym powiedziała coś w sensie, że tańcząc klasykę musi być kimś innym - Aurorą, Kitri, Nikiją, zaś we współczesnych choreografiach bardziej może być sobą, przekazać siebie.
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

[quoted1="Blanche"]Nie macie wrażenia, że Aurelie czuje się lepiej we współczesnych choreografiach niż w klasyce? W klasyce prezentuje się wspaniale, te fragmenty Raymondy były imponujące (do czego zresztą przyczyniła się również uroda Aurelie ;) ), jednak mam wrażenie, że nie czuła się całkowicie pewnie. Czytałam z nią kiedyś jakiś wywiad, w którym powiedziała coś w sensie, że tańcząc klasykę musi być kimś innym - Aurorą, Kitri, Nikiją, zaś we współczesnych choreografiach bardziej może być sobą, przekazać siebie.[/quoted1]
Dokładnie, mam identyczne odczucia ;) Ona ma dosyć specyficzną osobowość, tak jak już kiedyś mówiłaś, na scenie wygląda na zdystansowaną i wyniosłą, prawie na "arystokratkę", ale to kwestia temperamentu scenicznego, który - wiadomo,w jakimś stopniu na pewno zależy również od charakteru tancerza, ale trudno dociec, co jeszcze się na niego tak naprawdę składa.. oczywiste, że żaden tancerz, nawet najlepszy to nie ktoś, kto będzie po spektaklu, na próbach kaprysił i chodził z nosem zadartym do góry ;)
Wczoraj właśnie przypominałam sobie "Sylwię" i teraz, po dłuższym czasie, jestem nią tak nieprzytomnie zachwycona w tym spektaklu.. tak samo jak Legris. Widać, że czuje się tam sobą, Sylwia to Aurelie, jest tak prawdziwa, że nie można się zawahać przed postawieniem znaku równości między jedną, a drugą - o to właśnie chodzi, żeby widz nie odróżniał tancerza od granej przez niego postaci.
Poza tym przezabawne - i urocze są te sceny - kiedy Sylwia, zdecydowana, pewna siebie i wyniosła kobieta, sportsmenka, wywijająca łukiem na wszystkie strony, nagle spotyka cichego i spokojnego robotnika (Legris), który podchodzi ją znienacka, zaczyna traktować czule, a ona momentalnie "sztywnieje"w jego objęciach, patrzy jak na kosmitę, wywija rękami i nogami na wszystkie strony, aż w końcu "mięknie" pod jego wpływem. Naprawdę, wszystko oddać za ten widok - bezcenny. Jak i cały spektakl zresztą, według mnie, arcydzieło;)
Co do "Le parc" to zainteresował mnie już kiedyś dawniej, ale również po obejrzeniu tego znanego pas de deux, a po odświeżeniu w pamięci dzięki temu filmowi na nowo zaczyna fascynować i ciekawić w wydaniu innych artystów, niż tylko Guerin i Hilaire.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote9c="Blanche"] mam jakiś inny obraz Aurelie. Do tej pory - z wywiadów i krótkich fragmentów nagrań, gdzie nie tańczy - wydawała mi się bardzo zdystansowana, wręcz wyniosła; dzięki filmowi mogłam ją lepiej "poznać", więc inaczej na nią patrzę - w pozytywnym sensie..[/quote9c]

Mozliwe, że za mało się wpatrzylam w film ale ja po filmie widze ją jeszcze bardziej zdystansowaną niż przed...
były takie sceny, że każdy człowiek cieszył by się jak dziecko a ona miała taką grobową minę.

A tak na marginesie, to uwielbiam ogladac francuskie filmy o tancerzach. Sa b dobrze zrobione, duzo zdjec z prob, zza kulisow. To nie takie tam , ze bach i w tydzien robimy wywiadzik ale jest duze wejscie w srodowisko. Żeby jeszcze napisy angielsie byly.... i cos bym zrozumiala... ale co tam: dobre i obrazki...
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ja troszkę zrozumiałam, ale mam to szczęście, że na następnych indywidualnych lekcjach będę tłumaczyć fragmenty z nauczycielem, więc będę bardziej oświecona ;).
Ale film jest bardzo fajnie zrobiony. Na Aurelie miałam czasem fazy: byłam zafascynowana, ale po pewnym czasie już zakochiwałam się w innych tancerkach. Faktycznie, jest zdystansowana, nawet trochę zimna. Jestem zakochana w nagraniach jak tańczy w szkole w wieku 15 lat, uważam wykonanie tych ćwiczeń za niemal perfekcyjnie technicznie. Jednak ostatnio jestem wielką wielbicielką rosyjskiego stylu tańca i nie mogę dojść do tego, co mają w swoim tańcu rosjanki, czego nie ma np. Aurelie Dupont.
ODPOWIEDZ