Strona 5 z 6

: sob mar 11, 2006 8:54 am
autor: Bajaderka
moja sobota: wstaję (yhh...gdzieś tak koło 9) , siedzę na kompie, myje sie,ogólnie to doprowadzam sie do stanu normalności zewnętrznej, później jadę gdzieś, na cały dzień żeby tylko nie być w domu. Szlajam sie po mieście, po koleżankach. Wracam, siedze na kompie i ide spać. :(

Re: codzienna rutyna ?

: sob mar 11, 2006 1:39 pm
autor: sisi
[quote:45c11f7f23="zmijka"]
moze wam sie to wyda dziwne ale wlasnie takie strzepki informacji sa dla mnie najciekawsze... ze wpierw duze sniadanie a potem proba , ale nigdy obiad przed klasyka. za to jak juz ide do lozka to w cieplych skarpetkach;-) nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi ale sprobujmy...[/quote:45c11f7f23]

Kasiu, wydaje mi się ze wyraźnie jest zasugerowane ze chodzi o taniec a nie o której wyszło się z psem/co dostało sie z matmy....

: sob mar 11, 2006 3:17 pm
autor: Tranquility
wyrażam otwarcie, że ten wątek jest na jednej z wyższych pozycji na liście najbardziej beznadziejnych, nudnych, flakowatych, memejowatych wątków na tym forum... i uważam, że służy użytkownikom niektórym za nabijalnie postów... o! :roll: :roll: :evil: :evil:

: sob mar 11, 2006 3:18 pm
autor: Kasia :))
napisalam zdaje sie jeden post w ktorym sa godziny, tak po prostu, nigdy czegos takiego nie robilam ;)
nie nie wiem czy cieple skarpetki do lozka to baletowe sprawy...
no ale jak chcecie, ustalmy raz, a pozadnie, czy wolimy pisac tylko o zajeciach tanecznych czy o swoim calym dniu..
;)

: sob mar 11, 2006 3:23 pm
autor: Tranquility
w ogóle nie pisać o takich pierdołach!! :roll: :roll: :evil: :evil:

: sob mar 11, 2006 3:25 pm
autor: Kasia :))
zdaje sie ze ktos sobie tego zyczyl :roll:

: sob mar 11, 2006 3:32 pm
autor: Nena
Jeśli nie-tańczący chcą się dowiedzieć, jak wygląda dzień tancerza... :roll: ;)

: sob mar 11, 2006 3:37 pm
autor: Paula
No dobrze, ale dzień a nie cały tydzień. I wymienianie każdego dnia z dokładnością co do minuty jest bez sensu. Bo nie tylko tancerzon zdarza sie chociażby wychodzenie z psem. I kogo to na dobrą sprawę interesuje, w jakich MINUTACh jedziemy na balet SAMOCHODEM. Darujcie sobie! [u:65a4651894]Zresztą wydaje mi sie ze autorce nie chodziło o to żeby sie dowiedzieć jakie kto ma leckcje w dany dzień i w jakich godzinach ma przerwy!!!.[/u:65a4651894] Nie przesadzajcie, proszę!

: sob mar 11, 2006 4:10 pm
autor: Kasia :))
jejuś zrobilam jeden post z godzinami z ciekawosci-straszna sprawa. jak tak wam sie nie podoba moge go zmienic. :? i wydaje mi sie ze autorce chodzilo wlasnie o to jak tancerz spedza dzien. czy cwiczy w domu czy zajmuje sie normalnymi sprawami. jakie ma inne obowiazki, moze zajecia. :?
a to ile ktos jedzie na balet tez jest dosyc istotne wiec nie czepiaj sie tak!!
istotne w tym sensie ze nawet jak mamy opisac same zajecia to ciekawe jest ile ktos czasu poswieca na dojazd... dojazd do swojego ukochanego miejsca.. bo niektorzy ida 10 min a niektorzy tulaja sie po autobusach i tramwajach nawet 2 godziny..
juz az tak to nie przesadzaj.

: sob mar 11, 2006 7:19 pm
autor: sisi
dobrze, w takim razie obojętnie co było wcześniej, od teraz proszę skupić się na tanecznych sprawach i rzeczy z tym w jakiś sposó związanych. ok?