taniec irlandzki

Dyskusje poświęcone innym formom tańca (jazz, hip hop, funky, break, orientalny, ludowy, irlandzki/szkocki, rewia, etc.)
Lani
Posty: 20
Rejestracja: śr maja 31, 2006 6:53 am

Post autor: Lani »

[quote:1ce29c20d3="Kasia :))"]na jakie kategorie dzieli sie t.irlandzki?
wiem ze jest reel(czy jakos tak XD), sleep jig(czy jakos tak :P), single jig
i coś takiego...ale dokladniej?[/quote:1ce29c20d3]
Po pierwsze na miękkie buty (pumps) i twarde (jig shoes)
W miękkich : easy reel, reel, light jig, single hop jig, slip jig
W twardych: horn pipe, heavy jig, treble reel, treble jig, (tu moge się mylić) :roll:
Rozczochrana
Posty: 18
Rejestracja: pt paź 13, 2006 9:35 pm

Post autor: Rozczochrana »

[quote:32f83d5b2c="Lani"]
W twardych: horn pipe, heavy jig, treble reel, treble jig, (tu moge się mylić) :roll:[/quote:32f83d5b2c]
Jak dla mnie heavy jig = treble jig. Przynajmniej zawsze tańczyliśmy treble'a do muzyki "heavy jig" ;)

Pozdrawiam :D
Nemo
Posty: 254
Rejestracja: ndz cze 25, 2006 7:02 pm

Post autor: Nemo »

no i jeszcze jest easy jig i easy slip jig, ale nie wiem, czy to w ogóle należy klasyfikować jako odmiany, bo to po prostu prostsze kroki, a muzyka może być ta sama. No i są też hronpipy na miękkie.
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

National Dance Company of Ireland przyjeżdża na tournee do Polski. W marcu na największych scenach polskich miast będzie można obejrzeć "Rhythm of the Dance". Po długich staraniach firmie Makroconcert udało nam się nakłonić zespół National Dance Company of Ireland, by włączył do swojej trasy koncertowej także Polskę. W 2006 roku wizyta Gaelforce Dance udowodniła, źe polska publiczność interesuje się tańcem irlandzkim.

"Rhythm of the Dance" w wykonaniu zespołu National Dance Company of Ireland zalicza się obok "Lord of the Dance" do światowej czołówki widowisk tańca irlandzkiego. Jednak w przeciwieństwie do wszystkich innych tego typu spektakli, tylko obsada "Rhythm of the Dance" jest złożona wyłącznie z Irlandczyków, co daje gwarancję autentyczności. Dzięki temu tancerze uzyskali tytuł Państwowego Zespołu Tańca.

"Rhythm of the Dance" poprzez taniec opowiada baśniową historię o celtyckich klanach wojowników, które toczą bitwy oraz stają się obiektem manipulacji mrocznych sił i bogów. Jest to romantyczna legenda o miłości, niebezpiecznej walce i tęsknocie za domem. Rywalizacja, którą toczą irlandzkie kobiety i mężczyźni staje się okazją do tanecznego pojedynku i popisu sztuki uwodzenia. Pulsujący rytm jest motywem przewodnim spektaklu, hołdem dla sił witalnych i radości życia.

Producent show, Kieran Cavanagh, od wielu lat jest cenionym promotorem, nagrodzonym prestiżową nagrodą Country Music Association dla "Międzynarodowego promotora roku 1995". Lista jego sukcesów jest zbyt długa by wymieniać je tu wszystkie. Wystarczy wspomnieć kilka nazwisk, w promocji których Cavanagh miał swój znaczący udział: Kenny Rogers, Willie Nelson, James Brown, Van Morrisom, Johnny Cash, czy Kris Kristofferson. "Rhythm of the Dance" jest spełnieniem wieloletniego marzenia Cavanagh o wybitnym spektaklu tanecznym.

Aby stworzyć dynamiczne i piękne show zebrano najbardziej utalentowanych irlandzkich tancerzy, muzyków oraz piosenkarzy. Potężna grupa projektantów, krawców, kompozytorów, muzyków, piosenkarzy i techników pracowała, by wmogło widowisko. Świetności dodają przedstawieniu trzej klasyczni irlandzcy tenorzy, którzy na żywo śpiewają tradycyjne, sentymentalne ballady przy akompaniamencie muzyków. "Rhythm of the Dance" to jedyne w swoim rodzaju połączenie oryginalnego ducha narodowych tańców, pieśni i legend wraz z nowoczesnymi wpływami, co tworzy niepowtarzalną całość.

Najbardziej efektowne są numery w wykonaniu całego zespołu. W tańcu irlandzkim największe znaczenie mają skomplikowane układy kroków, skoków i wymachów. Widowisko robi niezapomniane wrażenie dzięki zastosowaniu najnowszych rozwiązań estradowych - artyści tańczą na specjalnej podłodze, która podbija dźwięk, gdy stepują.

Recenzje:

"Rhythm of the Dance" zasłużenie reprezentuje swój kraj jako Państwowy Zespół Tańca Irlandii, propagując taniec jako klejnot narodowej kultury. Jest to jedyne tego typu taneczne show, w którym obsada składa się z rodowitych Irlandczyków, którzy wkładają w taniec całe serce. Wyróżnia się spośród innych widowisk niepodrabialnym autentyzmem.
Le Figaro, 2003

"Rhythm of the Dance" porwało niemiecką widownię. Słuchając tradycyjnych pieśni i melancholijnych głosów śpiewaków, widzowie w magiczny sposób przenieśli się do Irlandii, poczuli wiatr znad morskiego urwiska i zapragnęli wybrać się do pubu na kufel Guinnessa. "Rhythm of the Dance" to dusza Irlandii.
Die Weltwoche

Każdy, kto chciałby poczuć się jak w Irlandii, powinien zobaczyć to widowisko. Tancerze z "Rhythm of the Dance" zabiorą widzów w niezwykłą podróż po tajemniczych krainach pełnych mrocznych mocy, władczych bogów, odważnych wojowników i zjawiskowo pięknych uwodzicielek. Niezwykła historia opowiedziana w niecodzienny sposób - tu narratorem jest rytm.
Sonntags Zeitung

Spodziewałem się wiele, ale nie aż tyle. "Rhythm of the Dance" przekroczył moje najśmielsze oczekiwania i myślę, że cała widownia się ze mną zgodzi - oni są fenomenalni. Gdy tańczą razem, idealnie równy stukot ich butów przyprawia publiczność o gęsią skórkę. Tego nie da się z niczym porównać.
The Washington Post

Program trasy koncertowej:

10 marca - Wrocław
11 marca - Szczecin
12 marca - Gdynia
13 marca - Gdynia
15 marca - Poznań
17 marca - Lublin
18 marca - Bydgoszcz
19 marca - Kielce
20 marca - Łódź
21 marca - Kielce
22 marca - Bielsko-Biała
23 marca - Zabrze
24 marca - Kraków
25 marca - Warszawa
Mairead
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 18, 2007 2:02 pm

Post autor: Mairead »

Oprócz tego że tańce irlandzkie dzielą się na miękkie (tańczone w baletkach irlandzkich, czyli pumps/ghillies) i twarde (w twardych butach czyli jig/hard shoes), to jeszcze można mówić o rozmaitych jego odmianach.

Reel, jig , hornpipe etc. to nazwy tanców zwiazane z metrum (4/4,6/8,2/4)

Każdy z tych tańców ma swoje odmiany tradycyjne i współczesne, solowe i grupowe.

Jak ktos ma ochotę wgłębiać się w temat to zapraszam do lektury artykułu
http://www.comhlan.art.pl/aboutd/klasyf.html#hikanon

Do kompletu jest jeszcze klasyfikacja tanców szkockich :D


[color=darkblue:5117a920f8]EDIT:[/color:5117a920f8][quote:5117a920f8="mirrorball"]Poza tym nieliczne osoby (liderka tłumaczyła mi że to bardzo trudne) tańczą jak baletnice, na czubkach butów (twardych, do stepu.) Te buty nie są wzmacniane na czubkach w szczególny sposób jak pointy, tancerze muszą polegać na sile nóg i technice (choć jest to zazwyczaj tylko kilka kroczków, więc bez porównania do całych choreografii tańczonych na pointach ;) ).[/quote:5117a920f8]
No nie takie znowu nieliczne :wink: Prawie każda tancerka irlandzka ma ambicje, żeby wejść w końcu na pointy i prędzej czy później to robi, musi się tylko nauczyć utrzymywać równowagę.

I nie do końca prawda, że buty nie są wzmacniane do takich kroków.
Stanie na czubkach palców umożliwia ścięty na przedzie klocek pod palcami, tak że powierzchnia "do stania" jest zapewne prównywalna z pointami. Różnica jest taka, że "irlandki" w ogóle nie dotykają palcami podłogi - więc stanie na pointach nie boli.
Przednia częśc buta (z wierzchu) jest z usztywnionej skóry, więc też jest jakimś podparciem. Problemem jesty "tylko" miękka podeszwa, nie wzmacniana jakoś szczególnie , no i.......... brak umiejetności tancerek, które zazwyczaj nie mają dobrze wzmocnionego podbicia.

Efektem jest to, że stopy bardzo często załamują się do przodu i stanie na pointach nie wygląda ładnie. A jak się podeszwa sfałduje, tworząc oklapnięty naleśnik, to pozostaje już tylko podziwiać baletnice, że im to tak ładnie wychodzi :D

Tutaj stanie na pointach: http://www.reelandia.art.pl/galeria/sesja12.jpg
Ellenai
Posty: 9
Rejestracja: pt paź 28, 2005 1:35 pm

Post autor: Ellenai »

Dwa slowa uzupelnienia, jesli chodzi o podzialypod katem metrum:

1) reel (4/4), tanczony w twardych butach (step) lub baletkach
2) hornpipe (4/4)- to samo metrum, co reel, tylko inaczej akcentowany, kiedys tanczony tylko przez panow i tylko na twarde buty, teraz jest wieksza dowolnosc
3) jig (3/2), tanczony w baletkach (light jig) lub twardych butach (heavy jig), dodatkowo mozemy go podzielic na:
a) single jig- tempo tanca do tempa muzyki to 1:1, czyli na jeden "bit" przypada jeden krok
b) double jig- analogicznie- 1:2 (jeden bit= dwa kroki/ uderzenia)
c) treble jig- jeszcze szybciej- 1:3
4) slip jig (9/8) zwany czasem hop jigiem- tradycyjnie tańczony wyłącznie przez panie i tylko w miekkich butach

Takie nazwy, jak easy jig, easy reel etc. oznaczaja poziom trudnosci najnizszy z obowiazujacych na zawodach, wiec nie traktowalabym tego jako osobna kategorie..

Drugi podzial- typ tancow:
1) tance setowe- tradycyjne choreografie, skladajace sie z ustalonych krokow i tanczone do tradycyjnej muzyki (np. "Blackbird", "Garden of Daisies", "St. Patrick's day")
2) tance ceili- tanczone grupowo- cos w stylu "zabawa w remizie"- czyli wszyscy znaja, wszyscy tancza i jest fajnie. Zwykle parami, trojkami lub czworkami, troche na zasadzie kontredansow
3) tance solowe- Najbardziej popularne, bo najbardziej widowiskowe- nie ma co tlumaczyc, to trzeba obejrzec (polecam jednak Riverdance zamiast Lord of the Dance...)

A osobiscie polecam:
http://www.youtube.com/watch?v=mbS-kQOFIBc&mode=related&search=

Jakos bardzo trafia do mnie polaczenie tanca irlandzkiego z "nie-irlandzka" muzyka... Moj zespol np. stepuje m.in. do "Ale jestem" Anny Marii Jopek :)
Julie
Posty: 37
Rejestracja: sob gru 09, 2006 9:20 pm

Post autor: Julie »

http://www.youtube.com/watch?v=AtIZosYYevg

:shock: :shock: :shock:
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

świetne! ogólnie za irlandzkim nie przepadam ale gdy jest tak dobrze zatańczony to nawet mi się trochę podoba :P :P :P
Mairead
Posty: 6
Rejestracja: czw sty 18, 2007 2:02 pm

Post autor: Mairead »

Na szczęście na wyższych poziomach zawansowania są już znacznie większe możliwości interpretacyjne rytmu i kroków. Wiele jest "krzywizn" i to ma mnóstwo uroku. A poza tym taniec irlandzki coraz więcej czerpie z baletu (ostatnio odkryłam entrechats ;) )

[color=darkblue:4f17dacf77]EDIT:[/color:4f17dacf77]
Zapraszam wszystkich w niedzielę 1 czerwca do Klubu Rotunda przy ul.Oleandry w Krakowie na godz.19.00 na finałowe ceili (zabawę taneczną), podczas której swoje umiejętności zaprezentują uczestnicy warsztatów regularnych tańca irlandzkiego i szkockiego, prowadzonego przez zespół Comhlan.

Osoby nie znające tańców z zielonych wysp będa mieli okazję nauczyć się prostych tańców, przy których można się znakomicie wspólnie bawić.

Wstęp wolny.
celtic_a
Posty: 2
Rejestracja: pn lip 02, 2007 8:42 pm

Post autor: celtic_a »

hej;) ja tez tancze taniec irlandzki ;) co prawda w polsce od 3 lat, ale mam na swoim koncie warsztaty z niejakim Collinem Danem, fakt, taniec ten jest mega wyczerpujacy i nie ukrywajmy kontuzyjny (zreszta jak wiekszosc tancow:) ja sama mam ostatnio problemy ze stawami skokowymi i kolanowymi, a do tego dochodzi jeszcze moj wegetarianizm... ale coz.. dla TANCA ZROBI SIE PRAWIE WSZYSTKO, no jak nie wszystko;) pozdrawiam
ODPOWIEDZ