Strona 5 z 6

: wt mar 06, 2007 3:46 pm
autor: a.k.
a może ktoś potrzebuje akompaniatora? :)
chyba się ogłoszę...

tylko taki akompaniator dostaje nuty czy jak? ze słuchu?

: wt mar 06, 2007 5:00 pm
autor: Cheryl
No więc my ćwiczymy teraz lekcję konkursową o ćwiczymy ją z płytą. Dla mnie to jest taka męczarnia.... Ta lekcja wydaje się taka sucha... :?

: wt mar 06, 2007 7:05 pm
autor: Nati
my tylko magnetofon... no raczej wieża ;) ale mnie to jakos nie przeszkadza choć chciałabym uczestniczyć kiedys w takiej lekcji z fortepiankiem :P:P

: wt mar 06, 2007 9:33 pm
autor: Tanc...
Fortepian na zywo do lekcji to - tkzw "wypas" a czy z nut czy z pamieci to juz zalezy od akompaniatora i praktyki i doswiadczenia. Czesto bez nut ,ale czasami są i nuty . 8)

: wt mar 06, 2007 9:50 pm
autor: Joanna
Mnie się tylko na jakichś warsztatach zdarzył magnetofon, a tak to zawsze akompaniator... Wydaje mi się, że z samej płyty to ciężko. Jednorazowo da się przeżyć, ale tak na stałe... Jakoś dziwnie:)
Poza tym akompaniator zawsze może zmienić, dostosować tempo (ale tylko jak ma dobry humor! ;) bo może się też zdarzyć że zagra zupelnie nie pod nogi, to wtedy nie jest już tak fajnie). No i ta muzyka jakoś tak inaczej brzmi, a odtwarzana jest jakaś taka pusta, bez ducha...

: sob mar 17, 2007 9:59 pm
autor: Chat Gatto
Na klasyce zawsze mamy akompaniatora, na modernie oczywiście magnetofon i tak jest w porządku :wink: .

: pt mar 23, 2007 8:56 pm
autor: Chiquita
[quote:bfe4c9a52a="milton"]N emule jest tego full. Jest szczególnie interesujący jeden plik (koło 450 mega) spakowane win rar chyba. Jast tam chyba 11 kompletnych lekcji w bardzo dobrej jakości (ilość utworów od 30 do 50 w zależności od długości poszczególnych...no i do czego one są). Każda płyta ma posegregowane utwory w/g kolejności na lekcji. Gwarantuje, że 11 płyt długo się nie znudzi.[/quote:bfe4c9a52a]
Od razu przepraszam za offtop, ale mam pytanko: milton, a mozesz powiedzieć co trzeba wpisać do wyszukiwarki w eMule, żeby ten plik odnaleźć??

: sob mar 24, 2007 4:25 pm
autor: Hazel
Ja uważam, że na 10000% akompaniator na żywo jest lepszy!
Szczególnie ten, który grał nam na tańcu klasycznym w zeszłym roku...
Co za talent! Ten człowiek raz usłyszy jakiś utwór i od razu gra go z pamięci, a Chopina ma w małym palcu!!!
Normalnie :shock:

: sob mar 24, 2007 5:19 pm
autor: Cheryl
No Hazel masz rację;)
My tez mamy takiego akompaniatora na klasyce. Każdego dnia inna muzyka do każdego ćwiczenia. Ale mi już tak zbrzydł ten magnetofon ;/;/

: sob mar 24, 2007 6:08 pm
autor: Hazel
No i właśnie tacy ludzie to są skarby! Są niestety też tacy, którzy nie słyszą co się do nich mówi, a nauczyciuel wrzeszczy :"STOP, STOOOOOOOP!!" i nic... ;/
Ehhh, mogłoby być też tak, że np. na tańcy jazzowym, jakaś kapela gra na żywo muzykęiś kolo na instrumencie typu keyboard i zawsze improwizuje... to dopiero oooooooooooodlot!!!