Ja prałam baletki ręcznie i w pralce. Ale fakt, troszkę się skurczyły, hehe 8)
A które są w końcu lepsze- skórzane czy materiałowe? Bo mam dziwne wrażenie, że w materiałowych stopa ładniej wygląda. Ale to może raczej zależy od szycia...
Jeśli chcemy wyczyścić od zewnątrz skórzane baletki radzę je przemyć wacikiem z mleczkiem do demakijażu, a potem jakimś (w każdym razie ja tak robię) kremem.
A w środku np. i trampki na w-f i baletki wysypuję talkiem. Nie tyle, żeby się wysypywało, ale tyle, żeby było. Ten talk jakby "wchłania" pot i stopy nie są tak spocone i nie czuć zapachu potu (w moim przypadku). Tylko fakt, masz potem trochę białe stopy/skarpetki/rajstopy...
Ja zauważyłam pewną ciekawostkę--> gdy ćwiczę mi się w baletkach skórzanych potem to eee..... niezaładnie pachnią (np. po 3 zajęciach), a w baletkach materiałowych tak jakby tak nie pachnie..... chyba stopy bardziej się pocą w skórzanych (jak już hcyba ktoś napisał)
Dla początkujących najlepsze są baletki materiałowe, np. dzieci ćwicząc w skórzanych baletkach nie potrafią dobrze obciągnąć palców i w przyszłości mają z tym problemy.
Safono--> nie rozumiem... co ma materiał z którego są uszyte baletki do obciągania stóp??
ja zawsze ćwiczyłam w skórzanych i nie mam problemów z obciąganiem stóp...
czy jak odkleiła mi się górna łezka podeszwy od baletek to wystarczy ją PRZYKLEIĆ na np. kropelkę, czy trzeba przyszyć?
Nie wiem, czy "Kropelka" chwyci... ona jest raczej do materiałów technicznych. Spróbuj klejem do tipsów z drogerii (skleja wszystko, łącznie z rozbitą porcelaną :P) albo klejem introligatorskim "Magic" (dobrze skleja materiały, używam go w pracy). Jednak gdy baletki się rozklejają, najlepiej kupić nowe...
Bym sobie kupiła, gdyby nie to, że moje aktualne rozklejone baletki mama znalazła (nowiuśkie, jeszcze z tym "meszkiem" na podeszwie!) w jakimś ciuchlandzie (za 7 zł...), a sklepów baletowych (przynajmniej z porządnymi baletkami) w moim mieście brak.... jest sklep skórzany z baletkami, ale tam sprzedają te "ciapkowate", poza tym poprzednie z tego sklepu (za 4 dychy...) rozwaliły mi się po miesiącu... więc muszę ratować te, co mam :D