Szybki powrót do formy

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

niektórzy są zdania, że wtedy łatwij skacze się np. grand jete...
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Zapewne, bo im większe rozciągnięcie bierne, tym lepsze aktywne.
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

No wystarczy spojerzeć chociażby na wspomniane w pogadalni gimnastyczki artystyczne. Chociaż z drugiej strony tez prawda że one nawet w skokach potocznie zwanych szpagatowymi zazwyczaj robią nadnadszpagaty. Ale to prawda, jest zdecydowanie łatwiej :)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:82f6085212="sfra"]Zapewne, bo im większe rozciągnięcie bierne, tym lepsze aktywne.[/quote:82f6085212]

Nie jest to dokładnie tak, że jedno wynika z drugiego, ale w dużym przybliżeniu można tak powiedzieć. Różne rodzaje rozciągania angażują mięśnie w inny sposób, a czasem nawet różne grupy miesniowe. Np. w rozciąganiu statycznym-aktywnym ważną rolę odgrywa siła mięśni antagonistycznych do rozciąganych (np. developpe), i jednoczesnie jest to inna praca od rozciągania dynamicznego (a więc np. grand battements). Poza tym można mieć super rozciągnięcie bierne (pasywne), a może się to w ogóle nie przekładać na ruch (taniec).
Z drugiej strony kiedy ktoś już ma wystarczająco silne mięśnie, to rozciąganie 'ponad', może znacznie poprawić i ułatwić zamierzony efekt :)

Z własnej obserwacji powiem, że zauażyłam, że często w rozciągągnięciu dynamicznym, lub balistycznym mam wiekszy zakres niż w pasywnym, zwłaszcza jeśli polegam tylko na ciężarze własnego ciała.

A gimnastyczki to i w skokach, wagach, etc. mają dużą amplitudę ;)
ODPOWIEDZ