pesymiści i optymiści

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

o tak... a czy w ogóle da się być tancerzem - pesymistą? no bo przecież gdyby nie wiara w to ze długie godziny ciężkiej pracy w koncu pryniosą efekt, to by nikt nie tańczył!
just_me
Posty: 372
Rejestracja: wt gru 13, 2005 9:27 pm

Post autor: just_me »

Masz rację, Sisi, w tańcu nie wolno być pesymistą, dlatego to chyba jedyna sytuacja, kiedy się mojego wrodzonego pesymizmu pozbywam. Niemniej jednak pesymiści często mają lepiej, weźmy na przykład to, iż nigdy nie są rozczarowani, gdy coś im się nie uda - po prostu byli na to przygotowani :)
Nie tępcie w sobie pesymizmu.
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

ja jestem zdecydowana optymistka chociaz zdazaja mi sie pesymistyczne dni i mysli ale to zadko :wink: :lol:
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

a ja już się oduczyłam, raczej porzuciłam mój pesymizm!! Teraz jestem optymistką, szczególnie przed konkursem ;]
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

pesymizm, jest własnie dlatego dobry, bo z góry zakłada sie ze coś sie nie uda, ze bedzie źle i nie ma tego rozczarowania, ale za to potem wieczorami płacze sie nad swoim marnym losem, bezsensem i układa sie czarne sceriusze...

PESYMIZM OBNIŻA SAMOOCENE!
Misour
Posty: 126
Rejestracja: pn gru 05, 2005 8:36 am

Post autor: Misour »

Szczerze mówiąc po różnych niepowodzeniach itp wcale nie czuję rozczarowania. Mój optymizm powoduje że się tym nie przejmuję i myślę że następnym razem uda się ...

...MUSI się udać...
asias
Posty: 160
Rejestracja: wt lis 29, 2005 6:31 pm

Post autor: asias »

Ja jestem pesymistką na zewnątrz, ale własciwie w kazdej sytuacji cos po cichu mi mowi, że przeciez sie uda :P

[size=2:37ff09c2e2]a to że sie i tak nigdy nie udaje, to już szczegół...[/size:37ff09c2e2]
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

[quote:8b69ef5734="asias"]Ja jestem pesymistką na zewnątrz, ale własciwie w kazdej sytuacji cos po cichu mi mowi, że przeciez sie uda :P

[size=2:8b69ef5734]a to że sie i tak nigdy nie udaje, to już szczegół...[/size:8b69ef5734][/quote:8b69ef5734]

Dlaczego nie udaje sie? ej, to mi pesymizmem zalatuje :P :P
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Wiecie co - każdy jest jaki jest - z doświadczenia lub urodzenia ale OPTYMIZM popłaca!!! Czasem trzeba długo czekac ale trzeba wierzyć w swoją szczęsliwa gwiazdę! (a po drodze oczywiście jest sie raz pod wozem, raz na wozie)
asias
Posty: 160
Rejestracja: wt lis 29, 2005 6:31 pm

Post autor: asias »

[quote:4b38b9cf72="Goosia"]Dlaczego nie udaje sie? ej, to mi pesymizmem zalatuje [/quote:4b38b9cf72]
Dlaczego? Sama bym chciała to wiedzieć... A pesymizmem może i zalatuje :P

Kasia G - optymizm pewnie i popłaca, ale ja jakos nie potrafię przeważnie myśleć pozytywnie. Staram się, ALE...
ODPOWIEDZ