Strona 5 z 5
: ndz mar 22, 2009 12:00 pm
autor: JustDance.
Na tremę dobre jest np... Stoisz np przed tańcem, to najlepiej się poruszaj, zajmij czymś... Ja zawsze gadam albo sobie truchtam aby się nie zamęczyć.. I jak nie myślę o tym tylko o czymś innym to trema idzie w las : )
A na stres taniec wymiata. : ]
: ndz mar 22, 2009 1:54 pm
autor: Joanna
[color=darkredb0]Proszę pamiętać, że temat nie dotyczy stresu jako takiego, a konkretnie, stresu przed np. audycją, lekcją, itp. - co jest zaznaczone w pierwszym poście.[/colorb0]
: ndz mar 22, 2009 6:43 pm
autor: Father
[quote30="Joanna"]roszę pamiętać, że temat nie dotyczy stresu jako takiego, a konkretnie, stresu przed np. audycją, lekcją, itp. - co jest zaznaczone w pierwszym poście.[/quote30]
Joanno błagam, przestań być surową Pani profesor, bo poszufladkowane życie jest nudne. Melduję, że piszę to pod wpływem wypicia jednego piwa.

Proszę przyjąć ten fakt jako okoliczność łagodzącą
[color=olive30]Wyjątkowo tym razem okoliczność łagodzącą mogę uwzględnić

Ale na przyszłość trzymajmy się tematu!
O. [/color30]
: wt sie 11, 2009 7:13 pm
autor: Nataszaa
Hm, a ja najczęściej piję gorącą czekoladę

W ilościach hurtowych.
[size=7fd]Raz wypiłam pod rząd 4 kubki. Ech...

[/sizefd]
Każdy ma swój własny sposób na stres.

: ndz sie 23, 2009 8:39 pm
autor: Alya
A ja nie piję tylko jem czekoladę ;D najlepiej taką z dużymi orzechami, albo truskawkową. Przed każdym występem, wykupuje je wszystkie z okolicznych sklepów ;D
Oprócz tego słucham muzyki i rozciągam się ;D Zwykle kiedy jestem zdenerwowana, nachodzi mnie wena twórcza więc często stoję sobie daleko od innych i tańczę to co podpowie mi mój szalony umysł ;P
: wt wrz 15, 2009 3:10 pm
autor: Lady_Gold_Moth
A propos czekolady, offtopowo oświadczam, że genialna czekolada do picia jest w Wedlu na rynku krakowskim, najlepsza jak dla mnie w wersji z syropem miętowym...
Żeby nie być tak całkiem poza tematem powiem, że moje sposoby na stres są wprawdzie do bólu standardowe, ale bywają skuteczne

Poza czekoladą stosuję sesje muzyczne, czytanie (sprawdzają się tu jakieś lekkie czytadła traktujące o przyziemnych sprawach, żeby uświadomić sobie, że niezależnie od wszystkiego, życie i tak płynie utartym torem..

) i ulubione filmy. A najlepiej jest, jeśli ma się możliwość, oderwać się od problemów, wyjechać w jakieś spokojne miejsce i zrobić sobie długi spacer po okolicy. Po powrocie sprawy zaczynają się pomału układać..

Równie dobrze działa przegadanie problemu, ale to nie zawsze się niestety da.
: wt wrz 15, 2009 3:25 pm
autor: Nataszaa
[size=79d]Co do Pijalni na Rynku, to jestem jej stałą bywalczynią. xD[/size9d]
Cudo.
