długowłosi, z tatuażem i zarostem

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

rysunek jest genialny :D :D fantastyczny i na prawde mi sie kapitalnie podoba, normalnie powiekszenie tego umiescila bym sobie nad lozkiem ale na ciele nie mialabym odwagi
[quote:90f1d8a238="Anna-Maria"]ale będzie to już ostatni w moim dorobku [/quote:90f1d8a238]
slyszalam od ludzi ktorzy sie tatuowali ze wiele postanawia ze to ostatni ale nie zawsze na nim sie konczy, nie mowie ze u Ciebie bedzie inaczej ale to podobno wciaga
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

No bo wciąga lekko xD ; )))
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Marto, chyba za mało wiesz o tatuowaniu. ;)
Ten tatuaż jest niczym w porównaniu z tymi:

Plecy mojej przyjaciółki (zaraz po zrobieniu):
[URL=http://img138.imageshack.us/my.php?image=tatuahoolilt4.jpg][img:c6383a20bd]http://img138.imageshack.us/img138/2889/tatuahoolilt4.th.jpg[/img:c6383a20bd][/URL]

Obraz Beksińskiego (btw, jeden z moich ulubionych wykonań tatuażu):
[URL=http://img384.imageshack.us/my.php?image=240f5563497b2c952ft6.jpg][img:c6383a20bd]http://img384.imageshack.us/img384/6394/240f5563497b2c952ft6.th.jpg[/img:c6383a20bd][/URL]

Tak więc widzisz, dla chcącego nic trudnego. ;)
Mam zamiar zrobić go tak jak od początku chciałam trzeci tatuaż wzdłuż żeber.

Czy to wciąga? Chyba tak, ale osoba taka jak ja, nie może sobie pozwolić na więcej, po pierwsze primo, studia i późniejsza praca, a po drugie primo, rodzina i Michu, którzy i tak już zaakceptowali moje upodobania.
Pamiętam, że na pierwszy tatuaż namawiałam mamę rok.
Ludzie sami nie wiedzą dlaczego się tatuuuuują. Nie chodzi tu o jakiś brak akceptacji swojego ciała czy chęć popisania się (chociaż znam dziewczynę co ma znaczek NIKE na kostce -_-... Chciała być dosłownie orginalna).
Moi wytatuowani znajomi mają tatuaże tak jak ja, które coś dla nich znaczą i na każdym normalnym i szanującym się portalu o tatuażach ludzie myślą podobnie.
Pozerstwo jest tępione. Ja tak przynajmniej robię.
To jest odwaga w pewnym sensie. Jest to "rzecz", która nam będzie towarzyszyć do końca życia, dlatego kładę taki nacisk na ludzi, którzy zwracają się do mnie na rozmowy o tatuażach itp.
Zrobienie tatuażu, to tak jak pójście pierwszy raz do łóżka z kimś.
Trzeba ostrożnie wybrać wzór i być pewnym, że się tego chce, ponieważ później skutki mogą być opłakane i człowiek może już nie akceptować swojego ciała i tego co mu zrobiono.
Dlatego do pewnych kwestii trzeba być dojrzałym a nie wtryniać się w coś, o czym nie ma się zielonego pojęcia.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Anno Mario!
Miał być FENIKS!
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

Pomimo ewidentnych różnic między podejściem w innych tematach ;) podoba mi się powyższy tekst Anny-Marii. Widzę, że mamy na forum „specjalistkę” od tatuażu, więc mam takie pytanie do Ciebie (albo i innych, jeśli wiedzą coś pewnego na ten temat):
Podobno istnieje taka technika tatuażu, która nie jest trwała „na zawsze”. Tatuujący używa wtedy innych barwników (tj. takich, które organizm normalnie i bezśladowo może rozłożyć po jakimś dłuższym okresie czasu np. po 1-2 latach. Narzędzia do tego procesu, czas tworzenia (cena i ból) są takie same jak przy „procedurze standardowej”, ale nakłuwanie odbywa się też „płyciej” pod skórą. Mówił mi o tym pewien wytatuowany kolega z pracy, ale jakoś mu nie dowierzam, więc nie wiem czy to tylko ktoś teoretycznie wymyślił, czy też rzeczywiście jest coś takiego możliwe. :roll:
kosssela
Posty: 221
Rejestracja: śr mar 07, 2007 6:26 pm

Post autor: kosssela »

Scarpio równiez o tym słyszałam ale niestety sama nie wiem jak to dokładnie wwygląda...

A prawdzwy tatuaz podjerzewam ze kiedys zrobie ale kiedy?/ Tego nie wiem :)
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Scarpio! Nie pisz mi takich rzeczy tutaj, bo ja ich czytać nie mogę!
Jak słyszę/czytam o tatuażach biologicznych, to mi piana z pyska leci!
ŻADEN szanujący się tatuator nie zrobi czegoś takiego! Ba! Jeszcze Cię wyśmieje!
Tatuaż biologiczny (biotatuaż) mogą Ci zrobić panie w salonie kosmetycznym, ponieważ do jego zrobienia używane są preparaty, których używa się do makijażu permanentnego.
Są to substancje pochodzenia roślinnego, dlatego nie są szkodliwe dla skóry/ciała, nawet w przypadku osób bardzo wrażliwych.
Cała zabawa polega na tym, że rzeczywiście masz go kilka lat, ale to będą najgorsze lata w Twoim życiu. ; )
Dlaczego? Ponieważ, taki tatuaż schodzi nierównomiernie i niejednolicie.
Z biegiem czasu będzie blaknąć, robić się po prostu brzydki, jakbyś miał jedną, wielką plamę na ciele. Nie ma też pewności, że tatuaż całkowicie zniknie.
Co do cen, to za bardzo się nie orientuję, ale znając salony kosmetyczne, to zapewne ceny przewyższają kilkakrotnie, niż w salonie tattoo.
Generalnie, sama nie wiem co gorsze. Mieć spiep***y prawdziwy tatuaż czy nosić na sobie biologiczny.

[b:bf964996b6]EDIT[/b:bf964996b6]: Cherylku, miał być, miał być. Jednak mam tylko kilka ciekawych wzorów, a w tym wilku się zakochałam po prostu.
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

Anno Mario fajny ten tatuaz przyjaciolki :D
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Siedziałam z nią i trzymałam ją za rękę.
Najdziwniejsze było to, że to ja ją ściskałam, a nie ona mnie, kiedy ją bolało. :shock: :D
Jak poszłyśmy na poprawkę ze dwa tygodnie później, robiła następny zaraz po skończonej poprawce. Jak już robić to wszystko za jednym razem.
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

tatuaz mojego kuzyna tez wygladal tak czerwono zaraz po, a potem musial czyms to przemywac i mimo poczatkujacego szoku nawet dobrze teraz wyglada
ODPOWIEDZ