Strona 36 z 99

: czw sie 10, 2006 1:33 pm
autor: girl interrupted
[quote:1ea79ff275="Czajori"]Ponieważ nikt nie zareagował na moje pytanie o Grassa, to podejrzewam, że macie podobne odczucia, do moich :? "Blaszany bębenek" jest strasznie dziwny i okropnie dołujący. Odstawiłam go na półkę bez żalu. Nie polecam nikomu, kto ma dobry humor (bo go straci) ani ludziom w depresji (bo może być gorzej...).[/quote:1ea79ff275]

To może ja zareaguję z opóźnieniem. Jeżeli książka ma podtrzymać lub wpływac na nastrój to cała definicja litertury odrobinę sie chwieje prawda? Grass jest mistrzyem niesamowitego wręcz wpływu na czytelnika - to się również wiąże z doświadczeniem genialnie skonstruowanych opisów rzeczy nieprzyjemnych, mam wrażenie, że sztuka która wzbudza takie emocje jest warta conajmniej chwili uwagi. Dla mnie "Blaszany bębenek" to świetna proza, bardzo mądra ( trzeba czasem pokazać ciemniejsza stronę życia wśród ludzi) , z estetycznie fascynujacymi plastycznymi opisami. No ale szerokiego uśmiechu faktycznie nie pozostawia- tyle , że mnie to nie przeszkadza:)

: ndz sie 13, 2006 11:49 am
autor: gonia
[quote:de7686e078="Gość"]
Ogólnie najbardziej lubię te powieści, w których wystepuje Poirot lub Marple (gdy ich nie ma fabuła akcja jest bardziej rozwlekła, a i napięcie jest mniejsze). A moim zdaniem warte przeczytania są: "Entliczek, pentliczek", "Samotny dom" [size=9:de7686e078](przez tę książkę się tak spietrałam 3 lata temu, że musiałam ją w srodku nocy doczytać, bo inaczej bym nie zasneła :wink:)[/size:de7686e078], "Wielka czwórka", "Poirot prowadzi śledztwo", "Niespodziewany gość", "Detektywi w służbie miłości", "Świadek oskarżenia"
[/quote:de7686e078]

ja do polecanych dodam jeszcze mój ukochany tytuł: "morderstwo w orient expresie". i "zabójstwo rogera acroyda". zresztą muszę zacząć od nowa czytać christie- praktycznie 99% z tego, co przeczytałam, już zapomniałam ;)

: czw sie 24, 2006 12:11 pm
autor: Krushyna
Uwielbiam Agathę Christie. Świetne Kryminały przeczytałam wszystki mi dostępne szukam tych, których jeszcze nie przeczytałam. Ale to wspaniałe książki i starsznie wciągające :)
Polecam!

: wt paź 17, 2006 8:02 pm
autor: .:tutu:.
A ja sie musze pochwalic, ze zaczelam czytac autobiografie Margot Fonteyn. Poki co ciekawie sie zapowiada :)
Napisze wrazenia jak juz przeczytam :D

: wt paź 17, 2006 8:07 pm
autor: Agasiek
A czy ktoś czytał autobiografię Marie Rambert pt. ,,Żywe srebro"?
Jeśli ktoś nie wie gdzie tą książkę nabyć to wiem ,że w szkolnej biblotece w OSB w Poznaniu.

: śr paź 18, 2006 9:02 am
autor: Cheryl
Ja nie czytałam, ale skoro polecasz to looknę ;)

PS. Bardzo fajny tytuł...

: śr paź 18, 2006 5:11 pm
autor: raisa
Ja teraz zaczytałam się w książce tak zwanej wywiad-rzeka. "Rozmowy o tańcu" z Janiną Jarzynówną-Sobczak bardzo mnie wciągnęły. A tą książkę nabyłam nie gdzieindziej jak w bibliotece szkolnej, jednocześnie zakochując się w niej...

: śr paź 18, 2006 5:31 pm
autor: Cheryl
Pamiętam jak była u nas w szkole właśnie p.Barbara Kanold, która nam o tej ksioązce opowiadała. Rozdawała także książki a mi się właśnie trafiło tak, żę dostałam :) I mam w domku, chociaż mnie ta książka nie ciekawi moja mama ją ubóstwia... ;)

: śr paź 18, 2006 6:42 pm
autor: Rozczochrana
Książki, hm.. zawsze zdaje mi się, że mam milion ulubionych książek a jak przychodzi co do czego to trudno mi wymienić.

Na pewno "Nad morzem" Przybyszewskiego zrobiło na mnie wrażenie. Dokładniej - opisy (np. fragment o umierającej mewie :( ).
"Pamiętniki Adama i Ewy" Twaina - doskonały humor! Niby Adam ma tak dość tej swojej kobiety a przecież bez niej jego życie straciłoby sens ;)
Wszystkie książki o świecie dysku autorstwa Terry'ego Pratchetta - przezabawne pozycje fantasy.
"Koralina" Gaimana - niby taka dziecinna a jaka straszna!
"Iselin i Wilkołak" - niesamowicie napisana książka, w której przeplatają się dwie (?) historie. Ta o babci chwilami mnie rozwalała :(
"Wichrowe Wzgórza" Brotne - niech Wam będzie, że romansidło, ale o jakże destrukcyjnej miłości :P
"Portret Doriana Greya" - o ludzie, powieść o bezgranicznym zepsuciu moralnym O_o a jaki wstęp!
"Diuna" Franka Herberta - klasyka science-fiction
"Rok 1984" Orwella - oby świat nigdy tak nie wyglądał (czyli o Wielkim Bracie ;p)
"Na Zachodzie bez zmian" - książka wojenna, której na początku nie mogłam strawić. Strasznie realistyczna.
"Życie Pi" Martela - zakończenie wyjątkowo gorzkie, książka chwilami też; a chwilami przeurocza. Po niej zmieniłam trochę zdanie o zoo i religiach :)
"Śniadanie u Tiffany'ego" - tutaj również musiałam się przemóc trochę, ale w efekcie śliczna książka; tak żal mi było Kota :(
"Stowarzyszenie Umarłych Poetów" Kleinbaum - na podstawie filmu, równie dobra co oryginał
"Dracula" Stockera - klasyka :D
"Wywiad z wampirem" Ann Rice - to chyba każdy zna, chociażby z filmu ;)
"Oskar i Pani Róża" (nie pamiętam kogo) oraz "Mały Książę" - nie wiem dlaczego zawsze porównuje się te książki, więc piszę je razem ;) Na tej drugiej chyba płakałam, na tej pierwszej.. możliwe, że też.
No i oczywiście "Dziesięciu Murzynków" (niepoprawne politycznie? ;/) Christie :D (a ja i tak wiedziałam kto zabił :twisted: )

Trochę się tego uzbierało, więc może się pohamuję.. ;/

: śr paź 18, 2006 6:50 pm
autor: gonia
[quote:894c656440="Rozczochrana"]
"Oskar i Pani Róża" (nie pamiętam kogo) oraz "Mały Książę" - nie wiem dlaczego zawsze porównuje się te książki, więc piszę je razem ;) Na tej drugiej chyba płakałam, na tej pierwszej.. możliwe, że też.
No i oczywiście "Dziesięciu Murzynków" (niepoprawne politycznie? ;/) Christie :D (a ja i tak wiedziałam kto zabił :twisted: )[/quote:894c656440]


znam i kocham :D