wszystko o szpagatach
-
venus-in-furs
- Posty: 660
- Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:58 am
[quote:a2ce27de20="ciksa"]moim ogromnym problemem jest właśnie szpagat. :( nigdy nie byłam nie wiadomo jak rozciągliwa. w każdym razie ćwiczę codziennie, od 4 tygodni. najpierw rozgrzewka potem długie rozciąganie. mam z milion ćwiczeń i cały czas tkwię w tym samym miejscu. może coś robię źle, a może po prostu muszę się bardziej przykładać bo nic nie jest tak hop siup? nie mam pojęcia o.o[/quote:a2ce27de20]
[u:a2ce27de20]
[i:a2ce27de20]Mój sposób na szpagaty:[/i:a2ce27de20][/u:a2ce27de20]
to, co wyciągnęłam z gim. art. to to, że najważniejsze jest poszerzanie swoich granic - czyli raz dociśniesz mega mocno i później już dajesz radę. trzeba ocierać się o granice bólu i wytrzymać 10-20 sekund w nowej pozycji.
Opiszę ćwiczenie, dzięki któremu udało mi się pierwszy raz zrobić szpagat, a później go poszerzać i rozciągać.
Nie ma szybszego i skuteczniejszego sposobu, niż ten, jednakże stosuje się go, gdy do pełnego szpagatu brakuje już mało.
1.Pierwsza sprawa - przed przystąpieniem do rozciągania [b:a2ce27de20]rozgrzanie mięśni[/b:a2ce27de20]. Inaczej to będzie bolesne i gwałtowne. Po dobrej rozgrzewce szpagat obniża się jak po maśle... Najpierw pobróbować szpagaty normalnie, skłony do prostych, złączonych nóg na siedząco i dopiero potem można się do tego zabrać.
2.Czyli to, co robi dziewczyna na zdjęciu. Można sobie ustawić 2 krzesła, krzesło i kanapę, moim zdaniem powinny to być takie same wysokości. Rozstawić na szerokość nóg.
3.Najważniejsze sprawy: plecy trzymać prosto, biodra równo. Rękami można "regulować" poziom opuszczenia bioder do ziemi.
4.Później, kiedy już normalnie robi się szpagat a chce się robić go pod kątem, można w ogóle unieść ręce wysoko i próbować wytrzymać kilka-kilkanaście sekund.
Inna wariacja ćwiczenia, mniej "drastyczna" o to samo, tylko tylna noga jest na podłodze. I znowu dociskasz biodra do ziemi.
Naprawdę, po tym ćwiczeniu jak spróbujesz normalnie zrobić szpagat na ziemi, to aż się zdziwisz, jaka różnica... ; )
[img:a2ce27de20]http://i1.ryjbuk.pl/a43ad900500b2079b850fc23c6f93b487cbee113/szpagat-jpg[/img:a2ce27de20]
[u:a2ce27de20]
[i:a2ce27de20]Mój sposób na szpagaty:[/i:a2ce27de20][/u:a2ce27de20]
to, co wyciągnęłam z gim. art. to to, że najważniejsze jest poszerzanie swoich granic - czyli raz dociśniesz mega mocno i później już dajesz radę. trzeba ocierać się o granice bólu i wytrzymać 10-20 sekund w nowej pozycji.
Opiszę ćwiczenie, dzięki któremu udało mi się pierwszy raz zrobić szpagat, a później go poszerzać i rozciągać.
Nie ma szybszego i skuteczniejszego sposobu, niż ten, jednakże stosuje się go, gdy do pełnego szpagatu brakuje już mało.
1.Pierwsza sprawa - przed przystąpieniem do rozciągania [b:a2ce27de20]rozgrzanie mięśni[/b:a2ce27de20]. Inaczej to będzie bolesne i gwałtowne. Po dobrej rozgrzewce szpagat obniża się jak po maśle... Najpierw pobróbować szpagaty normalnie, skłony do prostych, złączonych nóg na siedząco i dopiero potem można się do tego zabrać.
2.Czyli to, co robi dziewczyna na zdjęciu. Można sobie ustawić 2 krzesła, krzesło i kanapę, moim zdaniem powinny to być takie same wysokości. Rozstawić na szerokość nóg.
3.Najważniejsze sprawy: plecy trzymać prosto, biodra równo. Rękami można "regulować" poziom opuszczenia bioder do ziemi.
4.Później, kiedy już normalnie robi się szpagat a chce się robić go pod kątem, można w ogóle unieść ręce wysoko i próbować wytrzymać kilka-kilkanaście sekund.
Inna wariacja ćwiczenia, mniej "drastyczna" o to samo, tylko tylna noga jest na podłodze. I znowu dociskasz biodra do ziemi.
Naprawdę, po tym ćwiczeniu jak spróbujesz normalnie zrobić szpagat na ziemi, to aż się zdziwisz, jaka różnica... ; )
[img:a2ce27de20]http://i1.ryjbuk.pl/a43ad900500b2079b850fc23c6f93b487cbee113/szpagat-jpg[/img:a2ce27de20]
Ja się codziennie rozciągam tak:
1. Kładę nogę na stół stojąc do niego przodem i robię kilka razy releve i plie, a pozniej rozciągam się "jadąc" tą noga po stole (trudno to wytłumaczyć) pozniej obracam się na prawa nogę i pozniej zmieniam nogi.
2. Robię normalnie wszystkie szpagaty i wytrzymuje w nich po 30 sek.
3. Robię grand battment
4. Siedzę w żabce np. Gdy używam komputera, telefonu (teraz np. :))
Mam nadzieje ze pomogłam :)
1. Kładę nogę na stół stojąc do niego przodem i robię kilka razy releve i plie, a pozniej rozciągam się "jadąc" tą noga po stole (trudno to wytłumaczyć) pozniej obracam się na prawa nogę i pozniej zmieniam nogi.
2. Robię normalnie wszystkie szpagaty i wytrzymuje w nich po 30 sek.
3. Robię grand battment
4. Siedzę w żabce np. Gdy używam komputera, telefonu (teraz np. :))
Mam nadzieje ze pomogłam :)
Chciałabym was się zapytac, co mi się dzieje.
Otorz, jak robię szpagat francuski, to nie mogę usiąść, trzymam się na miesniach.
To nie jest kwestia rozciągnięcia, nawet się tak" huśtałam" w tym szpagacie w górę i w dół, Poprostu NIE DAJE RADY USIĄŚĆ.
Moze się mylę, muszę się jeszcze porozciagac.
Z góry dzięki za odpowiedź.
( gdyby to jednak nie była wina nierozciagniecia, jeśli coś że mną jest mnie tak, może którąś mogłaby mi dac jakiś sposób na to, byłabym bardzo wdzięczna:))
Otorz, jak robię szpagat francuski, to nie mogę usiąść, trzymam się na miesniach.
To nie jest kwestia rozciągnięcia, nawet się tak" huśtałam" w tym szpagacie w górę i w dół, Poprostu NIE DAJE RADY USIĄŚĆ.
Moze się mylę, muszę się jeszcze porozciagac.
Z góry dzięki za odpowiedź.
( gdyby to jednak nie była wina nierozciagniecia, jeśli coś że mną jest mnie tak, może którąś mogłaby mi dac jakiś sposób na to, byłabym bardzo wdzięczna:))
Mam takie pytanie, chyba jeszcze nikt o to nie pytał.
Jakie są sposoby na zrobienie szpagatu? I nie mam na myśli jak go osiągnąć, bo o tym jest cały temat, ale jakie są sposoby na "wejście" na szpagat.
Niektórzy stojąc opierają się o podłogę, niektórzy z podłogi, inni jedną nogą. Wydaje mi się, że w zależności w jaki sposób się wejdzie w szpagat może pomóc lub utrudnić zrobienie go w jakimś małym stopniu (czy się mylę)?
Jak Wy robicie szpagaty?
Jakie są sposoby na zrobienie szpagatu? I nie mam na myśli jak go osiągnąć, bo o tym jest cały temat, ale jakie są sposoby na "wejście" na szpagat.
Niektórzy stojąc opierają się o podłogę, niektórzy z podłogi, inni jedną nogą. Wydaje mi się, że w zależności w jaki sposób się wejdzie w szpagat może pomóc lub utrudnić zrobienie go w jakimś małym stopniu (czy się mylę)?
Jak Wy robicie szpagaty?