Odchyły forumowiczów :)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Narazie dwa, dosyć duże (nie tam żadne kwiatki, serduszka ;) )
Trzeci jest w trakcie negocjacji z mamą i mężem, niestety są w konspiracji :P

Hmm...Nie wiem jak owy znak wygląda, ani nic nie wiem na ten temat, ale jeżeli ma on dla Ciebie duże znaczenie, to życzę Ci żebyś była z niego zawsze dumna :- )
Lirael
Posty: 42
Rejestracja: pt gru 29, 2006 10:23 am

Post autor: Lirael »

[quote:07361b972a="Anna-Maria"]Narazie dwa, dosyć duże (nie tam żadne kwiatki, serduszka ;) )
Trzeci jest w trakcie negocjacji z mamą i mężem, niestety są w konspiracji :P

Hmm...Nie wiem jak owy znak wygląda, ani nic nie wiem na ten temat, ale jeżeli ma on dla Ciebie duże znaczenie, to życzę Ci żebyś była z niego zawsze dumna :- )[/quote:07361b972a]
Taki jaki mam w avatarze (;
Narazie tylko henną go mam.

A tak mniej więcej jak wyglądają Twe tatuaże? ^^
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

To moje tatuaże:

[url]http://img64.imageshack.us/my.php?image=tartuaz111sr7.jpg[/url]

http://img64.imageshack.us/my.php?image=obraz002kobramo5.jpg

;- )
Książe Benno
Posty: 333
Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm

Post autor: Książe Benno »

A to boli? Jak się taki tatuaż robi?

I tym pytaniem zakończmy offtop.
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Wszystko zależy od miejsca, Książę.
Z reguły mówi się że na mięśniach boli mniej (Ale wiesz, jak Cię kłują kilkunastoma igłami... ;) ) ,a na kościach że bardziej boli.
Jednak wszystko zależy od jednego: Jak dana osoba jest odporna na ból. Bo to jednak trzeba wytrzymać tą godzinę, dwa, trzy. Ludzie, różnie definiują ból, znam i takich co zasypiali podczas tatuaowania ;] no i dużo zależy od nastawiania z jakim się idzie do studia.
Każdy ma bardziej unerwioną którąś ze stron, np. ja mam prawą i strasznie mnie bolało gdy igły jechały w tamtą stronę.
Na dole na krzyżu wyłam i klnęłam, że hej! ;]
A na karku...Cud, miód i malina ;] a mówią ża kark boli.
Teraz mam zamiar wrzucić feniksa pnącego się ku górze na boku (Gdzie żebra, miednica itd.).
Tatuaż robi się spejcjalną maszynką z barwnikiem, w zależności co tatuażysta chce zrobić - kontur, cienie, wypełnianie, zmieniana jest liczba igieł, bądź nacisku na maszynkę, więc wiadomo że na kontury będzie więcej igieł i mocniejszy nacisk a na cieniowanie mniej, albo na odwrót nie pamiętam. Wiem, że cienie na chińskich znakach miałam chyba 12 albo 13 igłami robione, ale też nie dam sobie głowy uciąć ;]
No, to tyle ;]

Przepraszam za offtop ;- )
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:8ba7465767="Anna-Maria"]Ma coś symbolizować, a nie być kwiatkiem na kostce bo tak jest fajnie. Jak takie coś ma być, to niech sobie zrobi z henny, czy z gumy do żucia. Widoczne jest bardzo to, jak ludzie nie wiedzą nic kompletnie na temat tatuażu i tatuowania się. Przykre, ale w to wnikać nie będę.
Za 3, 4 lata znudzi jej się ten wzór i będzie płakać, bo nie będzie mogła go usunąć.

Misour nie musisz być opryskliwa ;- ). Nie chcę Cię umoralniać ani nic, tylko przestrzec przed złą decyzją, żebyś ją porządnie przemyślała.
[/quote:8ba7465767]

a moim zdaniem to wlasnie tatuaz - symbol moze sie za kilka lat znudzic i mozna go po latach zalowac, a z kolei zrobiony jako ozdoba moze byc ok przez cale zycie. to zalezy od kazdego indywidualnie, wiec nie generalizuj, ze taki wybor a taki jest zly a inny lepszy. kazdy ma swoje priorytety i wartosci, i decydujac sie na tatuaz, na pewno ma jakies wlasne zdanie i przemyslenia na ten temat - nie mozesz ich negowac tylko dlatego, ze sa inne od twoich.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Mi się osobiście tatuaże podobają, tylko uważam, że nie może być ich za dużo ;) Bez przesady. Nie lubię ludzi którzy są wytatuowani od góry do doły; razi mnie to. Myślę, jednak, żę jeżel są przemyślane i w odpowiednim miejscu - > będą cieszyć całe życie ;)

PS.: Annie-Marii ładnie w tych kolczykach :)
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Joanno, nie generalizuję, piszę tylko to co wiem z doświadczenia jakie przeżyłam związku z ludźmi którzy właśnie robili sobie tatuaż bo to takie fajne, i ładnie kwiatek wygląda czy coś.
I wierz mi naprawdę że w 100% ludzie żałują że zrobili taki tatuaż.
Jeśli robi się taką rzecz, trzeba być świadomym tego że to "rzecz" której się nie zdejmie kiedy się znudzi, ani nie da się tego zmyć ot, tak.
Dlatego chcę, aby ludzie przemyślali takie decyzji i podchodzili do niej poważnie, bo to nie henna która zejdzie po 2 tygodniach.


Cheryl weź przestań ;P
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

No myślę, że Anna-Maria ma rację :)
Ale ja jeżeli bym sobie już zrobiła tatuaż to na razie tylko taki na 5 lat -> nie pamiętam jak się nazywa. No i błąka mi się po głowie taka myśl żeby w przyszłości mieć kolczyk w języku :P
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Cheryl jedni mówią że istnieje, drudzy nie. Dla mnie on istnieje w połowie. Bo co z tego że ma się go kilka lat a nawet dłużej, a blaknie nierównomiernie, zostawiając brzydkie plamy (jakby brudne) i nigdy nie schodzi w całości, zawsze jakieś kawałki zostają :|
Wierz mi. Robią go przeważnie w salonach kosmtycznych (salwa śmiechu ;) ) kosmetyczki które "potrafią" go robić.. Żadne normalne studio tatuażu nie zrobi Ci takiego tatuażu.
Owy tatuaż robią prepartami jakie stosuje się do wykonania makijażu permanetnego. Wykonuje sie go także maszynką, najczęsciej elektromagnesem.
Ogólnie rzecz biorąc porażką jest tego typu zabawa, bo kosztuje o wiele więcej a niżeli stały tatuaż.

Przepraszam że tak schodzę z tematu ;]
ODPOWIEDZ