Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?

Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

Istnieje (a przynajmniej istniała, nie wiem jak w tym roku) w gliwickiej SB grupa amatorska bez ograniczeń wiekowych. Nie bój się, zadzwoń albo przejdź się tam jak możesz, porozmawiasz to dowiesz się konkretów ;)
TheRytmiczka
Posty: 70
Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm

Post autor: TheRytmiczka »

A w wieku 14 lat? Jest duża szansa aby dostać się do SB?
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Duża nie, bo nie chętnie przyjmują osoby do starszych klas (ze względu na materiał - moze być problem z nadrobieniem), ale jest to możliwe. Wszystko zależy od Twoich umiejętności i warunków, bo szczerze, to zdając do V klasy musisz oprócz dobrych warunków już sporo umieć.
Chyba, że mówisz o prywatnej SB, wtedy masz o wiele większe szanse.
Natomiast w ogóle jeśli chcesz wiązać przyszłość z tym zawodem to masz jeszcze szansę zdać dyplom eksternistycznie, przez ZASP lub OSB. Jeżeli masz dobre warunki, jesteś gotowa codziennie ciężko pracować to masz szansę zrobić dyplom tancerza. Nie jest prawdą, że tylko osoby, które zaczęły odpowiednio wcześnie mogą dobrze tańczyć zawodowo. Przykładem może być chociażby Misty Copeland, która zaczęła w wieku ok. 13 lat a teraz jest solistką w ABT. Oczywiście jest o wiele trudniej, szczególnie w Polsce, gdzie poza OSB jest nie wiele miejsc gdzie możesz uczyć się profesjonalnie, ale da się:)
Powodzenia:))
TheRytmiczka
Posty: 70
Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm

Post autor: TheRytmiczka »

Szczerze mówiąc myślałam o prywatnej SB :D
W sumie to tylko takie luźne pytanie, bo na razie zadowala mnie t. współczesny :-)
Kryss
Posty: 1
Rejestracja: sob sty 30, 2010 11:09 am

13,5 lat

Post autor: Kryss »

Cześć!
Mam 13,5 lat. Mam skryte pretensje do mojej mamy ze nie kontynułowala mojej edukacji baletowej. Chodziłam na tekie zajęcia z baletu dla dziewczynek przed egzaminami do szkoły baletowej w Bytomiu przez rok, kiedy byłam malutka. Później jednak nie było pieniedzy etc... moje umiejętności na chwilę obecną szczerze ,mówiąc są żadne.. Moją nadzieją są zapał i gotowosć do pracy które posiadam
Teraz możliwość nauki baletu jest moim marzeniem. Moglabym chodzić nawet z maluchami do 1 klasy, żeby tylko opanować tę niesamowitą sztukę.
czy ktoś z Was, może mi powiedzieć jakie kroki powinnam podjąć zeby wogóle móc się starać o miejcu w szkole?
Czekam z niecierpliwością na odpowiedź

Pozdrawiam
krysia
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[b83]Lovett[/b83], przykro to pisać, ale jeśli nie tańczyłaś wcześniej klasyki w zakresie co najmniej porównywalnym do tych kilku klas OSB, to możesz sobie warszawska OSB zupełnie odpuścić. Zresztą, nawet jakbyś miała podstawy i warunki, to w tym wieku i tak by Cię nie przyjęli (taka dyrekcja).
Lovett
Posty: 70
Rejestracja: czw maja 21, 2009 3:51 pm

Post autor: Lovett »

Rozumiemm.. No ale próbować nie zaszkodzi. To, czego się nauczę zawsze mi zostanie..

Dziękuję ^ ^
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ale co Ty chcesz próbować, jak prawdopodobnie nawet nikt już na wstępie nie będzie chciał Cię zobaczyć? A z 9-latkami na rekrutację do 1-szej klasy przecież nie pójdziesz...
Lovett
Posty: 70
Rejestracja: czw maja 21, 2009 3:51 pm

Post autor: Lovett »

Nie będzie chciał, to trudno. Ale tak naprawdę to nic nie wiadomo.

Przykro mi, że podeszłaś do tego z takim wyrzutem.. odebrałam to aż nawet jako
swego rodzaju agresję. No ale mniejsza o to. Z tym, że przecież nie obnoszę się
ze swoimi zamiarami itp... czy tylko mi się tak wydaje ?

Może faktycznie Nadzieja jest matką głupich.. a ja z pewnością do nich należę. :roll:
Tylko, że każdemu innemu mówicie, żeby się nie poddawał i próbował. Trudno.

Dziękuję, że mnie uświadomiłaś.
Zmotywowało mnie to jakoś do pracy.
I powtarzam - nie liczę, że właśnie ktośkolwiek będzie chciał
poświęcić na mnie pięć minut.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[b40]Lovett[/b40], a jak inaczej mam Ci to napisać? Stwierdzam fakty, obiektywnie. Po prostu nie jesteś pierwsza z takim pomysłem.

[quote40]Nie będzie chciał, to trudno. Ale tak naprawdę to nic nie wiadomo.[/quote40]
Wiadomo. Jak nie wierzysz, to się skontaktuj ze szkołą, powiedzą Ci to samo.

Wyrzutów żadnych Ci nie robię, czemu niby? Zrobisz i tak co zechcesz, to w końcu nie moja sprawa. Jeśli jednak info od osoby, która widziała już parę podobnych 'przypadków' jest dla Ciebie 'wyrzutem', to cóż, przykro mi, następnym razem nic nie napiszę.


PS. Jak jest w szkołach w innych miastach, nie mam pojęcia.
ODPOWIEDZ