Czy nie jest za późno by zacząć tańczyć?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
ANKA19896
Posty: 29
Rejestracja: pt sty 07, 2011 6:39 pm

Post autor: ANKA19896 »

mam pytanie:) do Was , możecie podać jakie tancerki późno zaczęły naukę baletu a teraz są profesjonalnymi tancerkami, czy są wogóle takie wyjątki?
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Misty Copeland (I solistka ABT), Darcey Bussej (primabalerina Royal Ballet), Kristi Boone (solistka), David Hallberg, Calvin Royal, Carmen Corella, Melissa Hayden, Evelyn Hart... I pewnie wiele innych:)
Wymenieni tancerze zaczynali w przedziale 13-17 lat.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Ale byli już w tym wieku 13 czy 14 lat rozciągnięci i często gdzieś tam się wcześniej uczyli. A dwa, to zdarza się raz na 1.000 więc bym w to nie wnikała jakoś szczególnie. ja nie znam ani jednego tancerza -geniusza, który zaczynając w wieku lat 14-15 został ZDROWYM, nie będącym wiecznie na zwolnieniach tancerzem z wielka karierą, za to znam dużo osób, które boleśnie się przekonały, że ciężko jest późno zaczynac. Teatr tańca ok ale o balecie bym zapomniała, no chyba że w wieku tych 14 lat ma sięb solidne podstawy i umie tyle co uczniowie z klasy.
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Nie chcę wprowadzać nikogo w błąd, bo nie wiem jak naprawdę zaczynały wymienione przeze mnie osoby, ale z tego co czytałam podany wiek to wiek, w którym zaczęły one rofesjonalny trening.
Dla mnie logiczne jest, że osoba nie rozciągnięta, nie mająca kondycji, warunków fizycznych zaczynająca nawet w wieku 13 lat nie moze myśleć o zostaniu zawodowym tancerzem.
Inaczej to wygląda jeśli taka osoba wcześniej miała kontakt z jakąś formą ruchu (gimnastyka, akrobatyka itp.) czy tańca. Inaczej jest również jak taka osoba ma dobre predyspozycje jeśli chodzi o ciało, proporcje itd. Do tego dochodzi tysiące innych, mniejszych szczegółów mających wpływ na przydatność do baletu.

Szczerze mówiąc ja nie sądziłam, że ktoś, kto obudził się w wieku -nastu (13,14.. ) lat i nie robił NIC związanego z tańcem, ruchem, gimnastyką wcześniej będzie dążył do profesjonalnej kariery, bo to jest z góry spisane na niepowodzenie (chociaż wiadomo może i wyjątki się zdarzają). Nie da się w tak krótkim czasie przestawić ciała na kompletnie inne funkcjonowanie.
Już gdzieś pisałam, ze ja też zaczęłam późno profesjonalny trening, ale tak naprawdę od 5 roku życia miałam styczność z tańcem, później gimnastyką i innymi sportami. I mimo to jest mi strasznie trudno, naprawdę strasznie. Nie wiem też jak to się skończy, ale mam nadzieję, że będę usatysfakcjonowana choć na wiele nie liczę.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote2b="Lorenzo"]uż gdzieś pisałam, ze ja też zaczęłam późno profesjonalny trening, ale tak naprawdę od 5 roku życia miałam styczność z tańcem, później gimnastyką i innymi sportami. I mimo to jest mi strasznie trudno, naprawdę strasznie[/quote2b]

Właśnie, właśnie, właśnie. Wiele razy spotykam się z tym, ze ktoś np miał coś wspólnego z gimnastyką, a potem "przebranżawiał się" na taniec w wieku lat 14 i potem, na zasadzie uogólnień, mówił, że zaczął w wieku lat 14 , 15 itd. Jest to logiczne, bo trudno przy każdym zdaniu dodawać 50 innych tłumaczących treść ale potem ktoś słyszy, że x zaczął w wieku lat 15 , więc ja też mogę zacząc sobie praktycznie bez podsatw. A to jest dokładnie tak jak mówisz. Od zera się nie da, nawet jak jest się super obdarzony predyspozycjami przez naturę. Potem mówi się, że np taka Ewa Wasłowska zaczęła w wieku lat iluś, a nikt nie dodaje, ze to nie było zaczęcie od zera.
Lorenzo - powodzenia :) -trzymam kciuki.
ANKA19896
Posty: 29
Rejestracja: pt sty 07, 2011 6:39 pm

Post autor: ANKA19896 »

może to głupio zabrzmi ale co mają zrobić dziewczyny w wieku 20 paru lat którym marzy się kariera taneczna. Czy mają jeszcze szansę jeszcze w jakiejś technice zabłysnąć. Ja wiem że może i są to dziecięce marzenia , ale chyba warto było by spróbować gdyby istniała jakaś nadzieja niż potem żałować że nic się nie zrobiło
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

Może się tu narażę na jakieś podcinanie skrzydeł ale moim zdaniem jeśli się ktoś budzi za późno, nie mnie oceniać czy to jest 15 lat czy 20 bo tak na prawdę nikt spośród nas nie zna waszych możliwości, nie licząc prywatnych znajomości, to musi się z tym pogodzić. Można się tańcem zając teoretycznie, pisać o tańcu, oglądać balety i wchodzić w temat, który jest jak rzeka a wiele osób na tym forum widzi w tym swoją największą pasję.
Dlatego dla siebie można nawet będąc staruszką przy balkoniku robić plie w domu i każdy tu powtarza, że na taniec nigdy nie jest za późno, na bycie profesjonalna tancerką czerpiącą z tego dochody, owszem, są sytuacje kiedy jest za późno.
Moim zdaniem próżno szukać nadziei w wieku. Jeśli ktoś chce próbować to niech próbuje ale podchodzi do tego racjonalnie i patrzy co przyniesie życie bo nikt na tym forum nie zapewni 10 letniej dziewczynki w OSB, że zostanie baletnicą, ani 20 letniej dziewczyny, że zostanie tancerką współczesną, mimo iż ich wiek i predyspozycje są odpowiednie. Tu trzeba szczęścia i ciężkiej pracy. Nie dziś i jutro, ale kolejne długie lata.
Mandi
Posty: 10
Rejestracja: czw lip 21, 2011 9:24 am

Post autor: Mandi »

Ja też bardzo chciałabym zacząć tańczyć, sama dla siebie ale nie mam żadnego doświadczenia itp. Nigdy nie miałam z tym styczności. Teraz będę mieć 15 lat w listopadzie i nie wiem czy na jakieś zajęcia mnie przyjmą.....( nie myślę tu o szkole baletowej) BROŃ BOŻE. Co ja się naczytałam... Wymagają do rekrutacji nienagannej sylwetki, ( A do tej to mi jeszcze daleko że hoho) jakiś dziwnych różnych rzeczy o których ja nie mam pojęcia. Zresztą nie chciałabym nawet robić tego profesjonalnie tak szczerze, tylko dla własnej przyjemności. Jak oglądam różne filmiki i sama próbuję sprawia mi to radość. Przyznam się że może to być coś wspaniałego a nóż mi się uda bo zauważyłam że w stosunku do moich koleżanek jestem bardzo rozciągnięta. No ale cóż, pochodzę z Jarosławia tu mamy tylko ognisko baletowe...rytmika, robienie tzw. "króliczka" itp. Poza tym tam są dzieci w wieku 5,6 lat. Czy ktoś jest z Jarosławia i mógłby mi pomóc ? Od czego zacząć ? Gdzie się zapisać itp. (chodzi mi o jakieś płatne zajęcia a nie szkoły bo ja na to jestem za stara i się nie pisze ).

Z góry dziękuję
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

[b7a]Mandi[/b7a] ja też chodzę do ogniska, gdzie zdecydowaną przewagę mają dziewczynki poniżej 10 roku życia w rózowym body :647: Jakoś muszę z tym żyć :/ niby mam kilka(czyt.: 5) dziewczyn nieco starszych,ale one i tak są ode mnie zdecydowanie młodsze :( ale jest fajnie ;) Więc nie narzekaj i się zapisuj... a może jakaś kolezanka , kuzynka chciałaby z tobą chodzić? Byłoby wam razniej :wink:
Solaris
Posty: 6
Rejestracja: śr lip 27, 2011 1:03 am

Czesc

Post autor: Solaris »

Witam wszystkich serdecznie.
po dlugich poszukiwaniach w koncu znalazlem to forum.

Chcialem zapytac - czy wiek 27 lat przekresla szanse na profesjonalny taniec?
Nie mam na mysli baletu.
Jestem szczuply i w miare gibki, ale chcialbym wiecej niz tylko fajnie sie ruszac na parkiecie.
Oczywiscie kocham taniec, tancze prawie caly czas (kiedy moge sobie na to pozwolic)
ale czuje ze nie przebije sufitu ignorancji i sam niczego sie nie naucze.
Przyznam szczerze, ze nawet szpagat to dla mnie czarna magia, nigdy sie nie nauczylem.
Bardzo chcialem chodzic do szkoly ale mieszkam w malej miejscowosci, a kiedy mialem mozliwosc by zaczac nauke, to rodzice nie pozwolili mi na nauke, poniewaz byla to niebezpieczna okolica.
Do tego nie jestem pewien czy osoba z niedosluchem obustronnym (tak mam na mysli siebie:) ) moze tanczyc.
A bardzo mi z tym zle, bo czuje ze marnuje cos (albo juz zmarnowalem).
No i kocham taniec, inaczej bym tu nie zajrzal:)


Pozdrawiam serdecznie
ODPOWIEDZ