Nasze zwierzęta domowe

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

ZGADZAM SIĘ...Kro ruszy moje koty dostanie w przysłowiową "mordkę" :evil:
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

no cóż... mnie to już się zdarzyło nie raz.

1. - kiedy miałam 11 lat, 'sąsiad' uśpił nam psy, zabrał je i wywiózł gdzieś niewiadomo gdzie. dlaczego? owy 'sąsiad' został podany do sądu [nie przez nas], więc w ramach zemsty... no wiecie. chcieliśmy się z nim sądzić, ale nie mieliśmy dowodów.
a mówiłam rodzicom że psy coś szczekają zbyt nerwowo... gdyby się mnie posłuchali psy nadal by żyły! :x :x ale za to nabyłam 2 kolejne pieski który jeden... no właśnie.

2. - kiedy owy sąsiad dostał pozwolenie na robienie pensjonatu, zatrudnił budowlańców by robili remont. śp. komandos, dostał w głowę jakimś żelazem przez narąbanego robotnika, w skutek czego miał uraz mózgu. zmarł na padaczkę 18 kwietnia 2004 r [niedziela ok. 13 po południu].

zresztą, pokazywałam zdjęcia z jego bratem [Hakerem].

chciałabym dodać że owy sąsiad teraz demoluje nasz były dom...
[size=9:75190887e3]:twisted: kupno tego domu było błędem jego życia... bo ten dom jest przeklęty...[/size:75190887e3]

moje dotychczasowe psy: Norek [kundel... a brzydki jak noc :shock: nie wiem co się z nim stało, musze się zapytać siostry :lol:], Cezar [piękny zadbany pies... ale musieliśmy go oddać, gdyż to był pies OGROMNY policyjny owczarek niemiecki, a groźny jak cholera! bałam się do niego podejść na 5 metrów!], Ikar [chyba jeden z najmądrzejszych i inteligentych psów... najfajniejsze jest to że nauczyłam go walki z innymi zwierzętami, wszystkich innych podstaw jak daj łapę, daj głos, leżeć etc., a także liczyć, czyli jak powiedziałam trzy to szczeknął trzy razy] i Maks [porąbany i jednocześnie kochany pies].
Komandos i Haker to są tak jakby odzwierciedleniem charakterów Ikara i Maksa [Ikar - Komandos, Maks - Haker].
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Princess, ta dziewczyna jest jakaś nienormalna. Jak można udusić psa?
Najchętniej to ja bym ją teraz udusiła.

A z tym rodzeniem, to było dobre. Psychiczne dziecko.
No ale co zrobić, czasami się takie pryzpadki zdarzają.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Ja uważam, że za coś takiego ludzie powinni chodzić do więżienia i wykonywać prace społećzne pod nadzorem rzecz jasna; ;/ Może z darmozjadów zrobiło by się z nich coś pożytecznego?
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Princess, co to znaczy, że uczyłaś go walki z innymi zwierzętami? :shock:
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Chyba o to jej chodziło, żeby pilonwał swojego terenu, tak?
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

dokładnie ;)
Iris
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 31, 2006 1:21 pm

Post autor: Iris »

Ja miałam dwie świnki morskie. Jedna nazwywała się Maskotka (nie wiem z kąd przyszła mi taka nazwa dla niej ) i niestety zagryzł mi ją pies mojej babci. Drugą swinką był Kubuś miałam go 2 lata toteż bardzO się do niego przywiązałam. I także zagryzł mi go pies, tyle że nie mojej babci a jakiegoś faceta... :(
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Irysie bardzo mi przykro. Ja sama miałam jamninika (z rodowowdem 8) ) i hmm..zdechł czy umrał. W każdym razie został uśpiony :cry: z powodu jakiejś choroby kręgosłupa. To było straszne! Ale teraz powiem, że bardzo mi przykro, że nie masz już swojich zwierzątek :[
Iris
Posty: 111
Rejestracja: śr maja 31, 2006 1:21 pm

Post autor: Iris »

Oj Cheryl dziękuję Ci bardzo :) Mi też jest przykro z powodu Twojego jamniczka, myślę że stracić zwierżatko to jak stracić najlepszego przyjaciela. :( :*
ODPOWIEDZ