Nasze zwierzęta domowe
no cóż... mnie to już się zdarzyło nie raz.
1. - kiedy miałam 11 lat, 'sąsiad' uśpił nam psy, zabrał je i wywiózł gdzieś niewiadomo gdzie. dlaczego? owy 'sąsiad' został podany do sądu [nie przez nas], więc w ramach zemsty... no wiecie. chcieliśmy się z nim sądzić, ale nie mieliśmy dowodów.
a mówiłam rodzicom że psy coś szczekają zbyt nerwowo... gdyby się mnie posłuchali psy nadal by żyły! :x :x ale za to nabyłam 2 kolejne pieski który jeden... no właśnie.
2. - kiedy owy sąsiad dostał pozwolenie na robienie pensjonatu, zatrudnił budowlańców by robili remont. śp. komandos, dostał w głowę jakimś żelazem przez narąbanego robotnika, w skutek czego miał uraz mózgu. zmarł na padaczkę 18 kwietnia 2004 r [niedziela ok. 13 po południu].
zresztą, pokazywałam zdjęcia z jego bratem [Hakerem].
chciałabym dodać że owy sąsiad teraz demoluje nasz były dom...
[size=9:75190887e3]:twisted: kupno tego domu było błędem jego życia... bo ten dom jest przeklęty...[/size:75190887e3]
moje dotychczasowe psy: Norek [kundel... a brzydki jak noc :shock: nie wiem co się z nim stało, musze się zapytać siostry :lol:], Cezar [piękny zadbany pies... ale musieliśmy go oddać, gdyż to był pies OGROMNY policyjny owczarek niemiecki, a groźny jak cholera! bałam się do niego podejść na 5 metrów!], Ikar [chyba jeden z najmądrzejszych i inteligentych psów... najfajniejsze jest to że nauczyłam go walki z innymi zwierzętami, wszystkich innych podstaw jak daj łapę, daj głos, leżeć etc., a także liczyć, czyli jak powiedziałam trzy to szczeknął trzy razy] i Maks [porąbany i jednocześnie kochany pies].
Komandos i Haker to są tak jakby odzwierciedleniem charakterów Ikara i Maksa [Ikar - Komandos, Maks - Haker].
1. - kiedy miałam 11 lat, 'sąsiad' uśpił nam psy, zabrał je i wywiózł gdzieś niewiadomo gdzie. dlaczego? owy 'sąsiad' został podany do sądu [nie przez nas], więc w ramach zemsty... no wiecie. chcieliśmy się z nim sądzić, ale nie mieliśmy dowodów.
a mówiłam rodzicom że psy coś szczekają zbyt nerwowo... gdyby się mnie posłuchali psy nadal by żyły! :x :x ale za to nabyłam 2 kolejne pieski który jeden... no właśnie.
2. - kiedy owy sąsiad dostał pozwolenie na robienie pensjonatu, zatrudnił budowlańców by robili remont. śp. komandos, dostał w głowę jakimś żelazem przez narąbanego robotnika, w skutek czego miał uraz mózgu. zmarł na padaczkę 18 kwietnia 2004 r [niedziela ok. 13 po południu].
zresztą, pokazywałam zdjęcia z jego bratem [Hakerem].
chciałabym dodać że owy sąsiad teraz demoluje nasz były dom...
[size=9:75190887e3]:twisted: kupno tego domu było błędem jego życia... bo ten dom jest przeklęty...[/size:75190887e3]
moje dotychczasowe psy: Norek [kundel... a brzydki jak noc :shock: nie wiem co się z nim stało, musze się zapytać siostry :lol:], Cezar [piękny zadbany pies... ale musieliśmy go oddać, gdyż to był pies OGROMNY policyjny owczarek niemiecki, a groźny jak cholera! bałam się do niego podejść na 5 metrów!], Ikar [chyba jeden z najmądrzejszych i inteligentych psów... najfajniejsze jest to że nauczyłam go walki z innymi zwierzętami, wszystkich innych podstaw jak daj łapę, daj głos, leżeć etc., a także liczyć, czyli jak powiedziałam trzy to szczeknął trzy razy] i Maks [porąbany i jednocześnie kochany pies].
Komandos i Haker to są tak jakby odzwierciedleniem charakterów Ikara i Maksa [Ikar - Komandos, Maks - Haker].
Ja miałam dwie świnki morskie. Jedna nazwywała się Maskotka (nie wiem z kąd przyszła mi taka nazwa dla niej ) i niestety zagryzł mi ją pies mojej babci. Drugą swinką był Kubuś miałam go 2 lata toteż bardzO się do niego przywiązałam. I także zagryzł mi go pies, tyle że nie mojej babci a jakiegoś faceta... :(