Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
shadow
Posty: 53
Rejestracja: sob wrz 08, 2007 4:07 pm

Post autor: shadow »

Edysiu, wiem, że powtarzam to co inni już mówili, ale wg mnie liczy się tylko to, że dla Ciebie to jest ważne, przecież nie robisz tego dla innych, ale właśnie dla siebie :)
Ewuunia
Posty: 252
Rejestracja: pn lut 27, 2006 3:34 pm

Post autor: Ewuunia »

Edysiu ja też życzę Ci tego żebyś wytrwała, ale wiem, że z rodziną czasem niestety nie da się wygrać :/
nin(j)a
Posty: 201
Rejestracja: wt sty 06, 2009 8:10 pm

Post autor: nin(j)a »

edysiu życzę Ci tego co napisano powyżej i dużo wytrwałości
JustDance.
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm

Post autor: JustDance. »

Ja nie mam żadnych problemów.
Czasem tylko ktoś rzuci "Ale się napaliłaś na te pointy" lub coś w tym stylu...
Ale tak to udzielam się w szkole, robię układy do różnych szkolnych imprez itp itd.
Teraz robimy układ z elementami baletu np (;
MissAloha
Posty: 40
Rejestracja: wt sty 06, 2009 11:29 am

Post autor: MissAloha »

Ja mam charakter, że zachwycam się każdą rzeczą którą polubię i plotę o tym bez przerwy. Dlatego znajomi mają mnie po wyżej uszy jak słyszą 'balet' wywracają oczami, podobnie jak Tunezja, Jazz, współczesny, Zmierzch, Edward, HSM itd. <lol2>
Gosia066
Posty: 83
Rejestracja: sob lut 07, 2009 7:45 pm

Post autor: Gosia066 »

To trochę dziwne,ale jak niekiedy ćwiczę różne ruchy i rozciągam się to brat bardziej mnie rozumie,że lubię to robić niż siostra która w ogóle nie lubi baletu i cały czas powtarza,że to bez sensu :(
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

U mnie, niestety, nie jest zbyt dobrze. Choć dwie dziewczyny z mojej klasy tańczą hip-hop, i to jest dla reszty całkiem normalne. Gdy moja klasa dowiedziała się o moich baletowych planach, tylko te dwie tańczące mnie zrozumiały. Większość zaczęła mówić, że balet jest "be", że nudny, itp. Inni mówili jeszcze, że to takie proste, bo w końcu "się tylko na palcach staje i skacze po scenie". A koleżanka stwierdziła ze smutkiem:
-To już nie pójdziesz na koncert KSU...
Zapytałam ją czemu, a ona na to: - Bo teraz będziesz słuchać klasycznej... Szkoda...
Dopiero musiałam ją uspakajać, ze jesli tylko będę mieć czas założę glany i sobie popogujemy. :D
Na szczęście moja babcia mnie wspiera. Ostatnio weszła do pokoju jak się rozciągałam (no dobra, próbowałam :D) i słyszę: - Oj, słonko, tylko się nie oberwij! Ale masz rację, jak tylko to kochasz, to tańcz.
Taka babcia to skarb. :)
Ale zauważam idące zmiany. ;) Na imieniny dostałam od koleżanek koszulkę z napisem "Życie to taniec, nie przesiedź go pod ścianą". To było bardzo, bardzo miłe. ;]
adida
Posty: 33
Rejestracja: pn mar 30, 2009 9:20 pm

Post autor: adida »

Oj, też bym chciała dostać taki prezent :)

Ja tańczę jazz, ale moi znajomi raczej rozumieją moją pasję i raczej mi zazdroszczą tego, że mam coś, co pozwala mi się tak oderwać i co tak kocham :) Ale kilka osób z mojej klasy też gdzieś tańczy lub tańczyło.

Gorzej z rodzicami, którzy myślą że taniec to moje "widzi mi się", na pewno mi się znudzi, przeszkadza w nauce, a moja mama jak jej pokazałam filmik ze swojego pokazu to stwierdziła, że ten jazz to jej się nie podoba, bo jest taki bez wyrazu, ona nic nie rozumie z tego co chcieliśmy przekazać i że to było takie mrooooczne, mroczniejsze niż hh :P
IrishDancer
Posty: 10
Rejestracja: pt sie 28, 2009 9:25 pm

Post autor: IrishDancer »

Mnie jako 'dziwne dziecko, które tańczy wieśniacki taniec, który polega na machaniu nogami i nic nie wyraża'(co do t. irlandzkiego), i 'dziecko, które myśli, że jest dorosłe i że zostanie baletnicą tańcząc jeszcze bardziej wieśniacki i dziecinny balet'.
Rodzice? 'Patent na nudę', a nie całe życie.
Dziadkowie? 'nasza mała tacereczka!!!!'...
... i ile razy ja to przez takich właśnie ludzi chciałam rzucić? Wiele. Ale nauczyłam się, że takie osoby należy mieć głęboko...., i robić swoje.
miss Julia
Posty: 96
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 6:28 pm

Post autor: miss Julia »

U mnie w szkole też patrzą jak na nie przymierzając kretynkę, że mając wybór pomiędzy szlajaniem się w parku a codziennym treningiem, wybieram to drugie. A rodzice nawet zakazują mi tańczyć...( są materialistami i to powinno wszystko wyjaśnić)
ODPOWIEDZ