Ja ostatnio skończyłam "Weronika postanawia umrzeć" P.Coelho. Czyta się dość szybko, chociaż lepiej troche zwolnić i podumać czasami ;) Mnie osobiście książka nakłoniła do refleksji, a jakiej to pozostawie w tajemnicy. Polecam na długie i ciepłe letnie wieczory.
Powiem Wam, że ja za Coehlo nie przepadam. Jak dla mnie jego książki są pełne napuszonych truizmów pretendujących do rangi wielkich życiowych mądrości.
niestety to fakt... ale tak samo jak z Brownem (nie wiem, czy dobrze pamiętam nazwisko....)... właściwie wszystkie jego książki- kod leonarda da vinci, anioły i demony itd. mają identyczną fabułę... to takie zarabianie ślizgiem- jedna książka się udała, to druga, prawie identyczna też pewnie się sprzeda.
A ja dzis zaczne "Samotność w sieci" pana Wisniewskiego.. tyle sie juz nasluchalam pochwal na temat tej ksiazki ze az mi wypada ja w koncu przeczytac :lol:
[quote:5dc1ab58de="Czajori"]Powiem Wam, że ja za Coehlo nie przepadam. Jak dla mnie jego książki są pełne napuszonych truizmów pretendujących do rangi wielkich życiowych mądrości.[/quote:5dc1ab58de]
Absolutnie sie zgadzam!!
Mam takie samo zdanie o Coehlo.
Wszyscy sie nim zachwycaja tylko ja jedna sceptycyzm na twarzy ;)
Jedyne jego dzielko jakie mi sie podoba, bo "Podrecznik wojownika swiatla" czy jakos tak. Tez oczywiscie troche napuszone, ale przynajmniej z sensem i pasujace do calosci, i lepsze niz jego ksiazki pretendujace do miana niemalze ewangelicznych paraboli.
Poza tym nie zawsze zgadzam sie z tym, co pisze, ale to juz inna sprawa.