A ja mam inny problem: przy robieniu szpagatu podłużnego tylna noga (w moim przypadku prawa) uparcie zgina się w kolanie przy każdej próbie pogłębienia. Nie potrafię rozciągnąć tego tylnego mięśnia uda, dwugłowego bodajże. Do pewnego momentu, co rozciągnięta jestem jest ok, ale kilka cm niżej nie potrafię tej nogi wyprostować. Nawet wykręcanie nie pomaga. Jak rozciągnąć te uparte mięsnie i scięgna? Czy to może miec jakis zwiazek z tym, że miałam naderwane więzadła w kolanie?
To może być przez to. Moja instruktorka tańca miała naderwane jak ty i nie będzie mogła zrobić szpagatu na jedną nogę. Możliwe że masz tak samo.
Możesz poprosić kogoś żeby trzymał Ci nogę i mówił kiedy zginasz a wtedy ją delikatnie prostował.
tu są pomocne ćwiczenia na szpagaty i nadszpagaty (takie, że nie trzeba dyndać między dwoma krzesłami i całkiem bezpieczne). stronka po ang, ale zawsze są zdjęcia http://gymnastics.about.com/od/trainingadvice/ss/frontsplit.htm
-Ja mam taki problem: Rozciągam się od końca stycznia. 3 tyg. temu w szpagacie dotknęłam przednią noga podłogi i ją położyłam do kolana. Już myślałam :"Wow, szpagat za 2 tygodnie będę miała". Od tamtej pory, gdy się rozciągam jakby stanęłam w miejscu, nie mogę już bardziej usiąść! Czy mogłybyście może podać mi jakieś nowe ćwiczenia, bo te znane robię codziennie, ale takie wsze baletowe triki na takie coś, bo już bliżej mi do sznurka niż do szpagatu-_-
I cały czas się rozciągasz? Zrób tydzień przerwy, nie wiem, jak to działa, ale wiem (po sobie, po siostrze, po wypowiedziach z forum), że działa. Może chodzi o to, że mięśnie są napięte, ale to tylko przypuszczenie.
Ale czy wtedy nie strace tego co mam? Chodzi mi o to,że nie jestem gibką 7 latką, musiałam trochę pracowac na to roziciągnięcie które mam. Boję się,że przez ten tydzień część z tego zniknie pare cm to dużo. Powinnam zaryzykować?