Jak to jest z tą wagą?!
Milton, bez przesady!
Niestety muszę troszkę nakrzyczeć:)
Uważam że chuda-ok, wygląda ładnie, dobrze się ją podnosi, ale zrozum- nie wszyscy mogą tak schudnąć! Dziewczyny mają różne figury, różne kości, to nie jest tak, że przestanę jeść słodycze i za kilka miesięcy jestem chudziutka. Nawet nie wiesz ile to wymaga pracy nad własnym sobą, własną psychiką i własnym ciałem. Tobie jest łatwo mówić, bo z natury jesteś chudy/szczupły.
[quote:0dc2cef1c2]To tak nawiesem mówiąc......bo nie dbanie o szczupłość przez tancrkę jest dowodoem na jej lenistwo i czysty egoizm.[/quote:0dc2cef1c2]
Twój egoizm wychodzi tutaj właśnie, bo nie potrafisz pomyśleć o tych dziewczynach, które nie mogą schudnąć do takiej wagi lub wyglądu, jaki powinna mieć tancerka klasyczna. I obrażasz je, widzisz, po prostu dołujesz. Tak łatwo kogoś wpędzić w kompleksy, zastanów się 100 razy nad tym co napiszesz....
To troszkę żałosne jest milton, wybacz.
Btw. Wcale to nie świadczy o jej lenistwie, chcesz, żebym Ci napisała na PW co przeszłam? A nie jestem chuda. Ani leniwa. I egoistyczna. Dbam o to, ale po prostu mam taką budowę, że NIE MOGĘ. Jak mnie wkurzysz bardziej, to Ci napisze.
Niestety muszę troszkę nakrzyczeć:)
Uważam że chuda-ok, wygląda ładnie, dobrze się ją podnosi, ale zrozum- nie wszyscy mogą tak schudnąć! Dziewczyny mają różne figury, różne kości, to nie jest tak, że przestanę jeść słodycze i za kilka miesięcy jestem chudziutka. Nawet nie wiesz ile to wymaga pracy nad własnym sobą, własną psychiką i własnym ciałem. Tobie jest łatwo mówić, bo z natury jesteś chudy/szczupły.
[quote:0dc2cef1c2]To tak nawiesem mówiąc......bo nie dbanie o szczupłość przez tancrkę jest dowodoem na jej lenistwo i czysty egoizm.[/quote:0dc2cef1c2]
Twój egoizm wychodzi tutaj właśnie, bo nie potrafisz pomyśleć o tych dziewczynach, które nie mogą schudnąć do takiej wagi lub wyglądu, jaki powinna mieć tancerka klasyczna. I obrażasz je, widzisz, po prostu dołujesz. Tak łatwo kogoś wpędzić w kompleksy, zastanów się 100 razy nad tym co napiszesz....
To troszkę żałosne jest milton, wybacz.
Btw. Wcale to nie świadczy o jej lenistwie, chcesz, żebym Ci napisała na PW co przeszłam? A nie jestem chuda. Ani leniwa. I egoistyczna. Dbam o to, ale po prostu mam taką budowę, że NIE MOGĘ. Jak mnie wkurzysz bardziej, to Ci napisze.
Ja chyba o wadze nie mam zbyt wiele do powiedzenia. W wieku 14 lat, mam miseczki 75 C, odstający tyłek. W talii mam 70 bo ostatnio mierzyłam się do mundurka. Już baardzo dawno nie stawałam na wagę, bo nie chcę się załamać, a wiem, że jej duża część to właśnie 'atuty' kobiecości, które chcąc nie chcąc mam po mamuśce. Mimo to tańczę. Bo to kocham.
Niektóre dziewczyny nawet ważą mało, a wyglądają na pulchniutkie - "tajemnicą" są rozrośnięte kości bioder, szerokie żebra etc.
Niestety mi się to przytrafiło i choćbym ważyła 25-30 kilo i tak miałabym ogromny tyłek.
Smutne ale prawdziwe. O lenistwie to nie świadczy, tylko o budowie. Poza tym przypominam, że mięśnie dużo ważą i dodają "objętości". Nie popadajmy w skrajności.
Milton - z całym szacunkiem, ale odchudzałeś się kiedyś? Nawet jeśli tak, to nie jesteś dziewczyną, nigdy nie doświadczysz niektórych naszych problemów z wagą. Hormony, kości, tzw. kobiecy tłuszczyk, który pojawia się w okresie dorastania i atrybuty kobiecości - faceci tego nie mają, więc myślę, że im jest łatwiej powiedzieć, że nieodpowiednia waga to kwestia lenistwa ;) Dlatego weź to pod uwagę, zanim napiszesz coś takiego, bo to może być w pewnym momencie krzywdzące.
Niestety mi się to przytrafiło i choćbym ważyła 25-30 kilo i tak miałabym ogromny tyłek.
Smutne ale prawdziwe. O lenistwie to nie świadczy, tylko o budowie. Poza tym przypominam, że mięśnie dużo ważą i dodają "objętości". Nie popadajmy w skrajności.
Milton - z całym szacunkiem, ale odchudzałeś się kiedyś? Nawet jeśli tak, to nie jesteś dziewczyną, nigdy nie doświadczysz niektórych naszych problemów z wagą. Hormony, kości, tzw. kobiecy tłuszczyk, który pojawia się w okresie dorastania i atrybuty kobiecości - faceci tego nie mają, więc myślę, że im jest łatwiej powiedzieć, że nieodpowiednia waga to kwestia lenistwa ;) Dlatego weź to pod uwagę, zanim napiszesz coś takiego, bo to może być w pewnym momencie krzywdzące.
-
Anna-Maria
- Posty: 640
- Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm
Oczywistym jest, że tancerka nie może być gruba. Wiele zależy od samej wagi. Moim zdaniem doświadczonemu partnerowi nie będzie trudno podnieść dziewczyny do ok. 55kg. Wyżej to już zależy indywidualnie od tancerza. Przecież większość ma spore mięśnie i dużo siły. Bez przesady, 65kg to raczej dźwigać nie będą, ale wydaje mi się, że bariera, którą podałam, nie jest wygórowana.
[quote:207536fe2c][quote:207536fe2c]jest dowodoem na jej lenistwo i czysty egoizm. [/quote:207536fe2c]
Twój egoizm wychodzi tutaj właśnie[/quote:207536fe2c]
Proszę, nie kłóćmy się o takie rzeczy, bo partnerowanie wymaga WSPÓŁPRACY, a nie sporu, kto ma się bardziej poświęcić. Zarówno tancerz, jak i tancerka, powinni dopasować pewne sprawy do swoich możliwości. Ale to nie nam o tym decydować.
[quote:207536fe2c]Mimo to tańczę. Bo to kocham[/quote:207536fe2c]
Tatianko, osoby tańczące rekreacyjnie w ogóle nie muszą patrzeć na to, jak wyglądają, bo nie wymaga się od nich nagłych zmian[w większości przypadków]. Teraz starajmy się mówić o zawodowcach, bo śmiem twierdzić, że o takie osoby chodziło miltonowi.
[quote:207536fe2c]"tajemnicą" są rozrośnięte kości bioder, szerokie żebra etc[/quote:207536fe2c]
No to ja tak właśnie mam. Kiedyś lekarka mi powiedziała, żebym uważała z odchudzaniem, bo mam po prostu ciężkie kości i rozbudowane mięśnie, więc nawet gdybym się miała głodować, mogę nigdy nie osiągnąć takiej wagi, o jakiej sobie marzę.
[quote:207536fe2c][quote:207536fe2c]jest dowodoem na jej lenistwo i czysty egoizm. [/quote:207536fe2c]
Twój egoizm wychodzi tutaj właśnie[/quote:207536fe2c]
Proszę, nie kłóćmy się o takie rzeczy, bo partnerowanie wymaga WSPÓŁPRACY, a nie sporu, kto ma się bardziej poświęcić. Zarówno tancerz, jak i tancerka, powinni dopasować pewne sprawy do swoich możliwości. Ale to nie nam o tym decydować.
[quote:207536fe2c]Mimo to tańczę. Bo to kocham[/quote:207536fe2c]
Tatianko, osoby tańczące rekreacyjnie w ogóle nie muszą patrzeć na to, jak wyglądają, bo nie wymaga się od nich nagłych zmian[w większości przypadków]. Teraz starajmy się mówić o zawodowcach, bo śmiem twierdzić, że o takie osoby chodziło miltonowi.
[quote:207536fe2c]"tajemnicą" są rozrośnięte kości bioder, szerokie żebra etc[/quote:207536fe2c]
No to ja tak właśnie mam. Kiedyś lekarka mi powiedziała, żebym uważała z odchudzaniem, bo mam po prostu ciężkie kości i rozbudowane mięśnie, więc nawet gdybym się miała głodować, mogę nigdy nie osiągnąć takiej wagi, o jakiej sobie marzę.
[quote:a2e1d7f3df="milton"]BTW......uprzedzam zaraz jazdę na mnie (jak zazwyczaj to na Cheryl spada za podobne rzeczy) tancerka ma być szczupła nie tylko ze wzglądów estetycznych ale przedewszystki praktyczny. Chodzi mi np. o podnoszenia.....to naprawdę nie jest nic fajnego podnosić ponad 50 kilo dlatego tancerka oprócz tego że ma być zwiewna i eteryczna ma byc równiez LEKKA. W przeciwieństwie do lansowanego na tym forum przez większość osób wizerunku tancerki o normalnej figurze. Raz że to nie takie ładne w klasyce a po drugie złe i niezdrowe dla partnera. I waga naprawde może byc barirą dla tancerki bo sama nie tańczy tylko z partnerem. To tak nawiesem mówiąc......bo nie dbanie o szczupłość przez tancrkę jest dowodoem na jej lenistwo i czysty egoizm.
(znając życia zaraz wjedzie sporo osób na mnie....normalne..)[/quote:a2e1d7f3df]
To nie jest dokladnie tak mowisz. Sa rozne typy budowy, poza tym w przypadku kobiet sorry, ale jako facet latwo Ci sie wypowiadac, a to jak napisala Nena - hormony, kobiecy tluszczyk, itd. Natura sama nas broni przed chudnieciem - o ile wczesniej to nie mialo znaczenia, to po 20 roku zycia jednak sie odzywa, i mnie np. bardzo trudno jest schudnac (mimo iz w sumie powinnam). I nie swiadczy to o lenistwie.
Poza tym nie kazda tancerka ma typ budowy ektomorficzny. Wiec nie przyjmujmy jednego wzoru figury, bo typy budowy, czyli m.in. grubosc i dlugosc kosci, ksztalt miesni, typy przemiany materii moga byc rozne (wyroznia sie trzy podstawowe typy, ale wystepuja tez typy mieszane - najczesciej).
Imho wiele mlodych tancerek, przynajmniej w Polsce, wyglada za chudo, wrecz niezdrowo za chudo, a jest to takie srodowisko, ze waga urasta do rangi najwiekszego problemu i nauczyciele maja cos na tym punkcie (ale to tez dlatego, ze i te wszystkie byle tancerki byly tak wychowywane, i do tej pory wiekszosci z nich pilnuje swojej wagi, mimo iz juz nie tancza - to jakis uraz, ktory zostaje cale zycie).
Co do podnoszen - w takim wypadku oprocz wagi rowniez zanaczenie ma wzrost, to czemu nikt nagle nie zarzadzi ze tancerki moga miec tylko tyle i tyle wysokosci? (wzrost mam bardzo duze znaczenie, bo czasem np. tancerki nie ma jak chwycic, itd.)
Ponadto - technika podnoszenia. Wtedy poniesienie 50-paru kg nie bedzie problemem.
(znając życia zaraz wjedzie sporo osób na mnie....normalne..)[/quote:a2e1d7f3df]
To nie jest dokladnie tak mowisz. Sa rozne typy budowy, poza tym w przypadku kobiet sorry, ale jako facet latwo Ci sie wypowiadac, a to jak napisala Nena - hormony, kobiecy tluszczyk, itd. Natura sama nas broni przed chudnieciem - o ile wczesniej to nie mialo znaczenia, to po 20 roku zycia jednak sie odzywa, i mnie np. bardzo trudno jest schudnac (mimo iz w sumie powinnam). I nie swiadczy to o lenistwie.
Poza tym nie kazda tancerka ma typ budowy ektomorficzny. Wiec nie przyjmujmy jednego wzoru figury, bo typy budowy, czyli m.in. grubosc i dlugosc kosci, ksztalt miesni, typy przemiany materii moga byc rozne (wyroznia sie trzy podstawowe typy, ale wystepuja tez typy mieszane - najczesciej).
Imho wiele mlodych tancerek, przynajmniej w Polsce, wyglada za chudo, wrecz niezdrowo za chudo, a jest to takie srodowisko, ze waga urasta do rangi najwiekszego problemu i nauczyciele maja cos na tym punkcie (ale to tez dlatego, ze i te wszystkie byle tancerki byly tak wychowywane, i do tej pory wiekszosci z nich pilnuje swojej wagi, mimo iz juz nie tancza - to jakis uraz, ktory zostaje cale zycie).
Co do podnoszen - w takim wypadku oprocz wagi rowniez zanaczenie ma wzrost, to czemu nikt nagle nie zarzadzi ze tancerki moga miec tylko tyle i tyle wysokosci? (wzrost mam bardzo duze znaczenie, bo czasem np. tancerki nie ma jak chwycic, itd.)
Ponadto - technika podnoszenia. Wtedy poniesienie 50-paru kg nie bedzie problemem.
wg mnie nie chodzi tylko o wagę... Jeśli tancerka waży więcej od tej drugiej ale łatwiej będzie Ci się poddawać to lepiej będzie Ci się tańczyć z tą trochę cięższą. Poza tym nie każda musi tanczyc pas de deux.... U mnie w zespole te trochę grubsze o wielbardziej podoaja sięna scenie publicznośi niż te chudsze. Więc chodzi tu głównie o wdzięk a nie o wagę....
To ja się po kolei odniosę. I od razu uprzedzam że moje uwagi dotyczyły TYLKO zawodowych tancerek (mam na myśli głównie klasykę bo już we wspólczesnym wszystko jest znaczniej mniej rygorystyczne pod względem figury) bo napiszę to ponownie: kobiete jako taka powinna wyglądać kobieco ale sztuka kształtuje inne kanony piękna.
Przykro mi Bajaderko z twojego powodu bo to nie był personalny atak do ciebie ale myślę że przez twój pryzmat nie powinny inne osoby patrzyć. Faktycznie.....możliwe że masz taką budowę, ciężki kości itd, więc to nie jest twoja wina. Ale myślę że ty akurat jest w zdecydowanej mniejszości. I nie można w jednej lini opostawić ciebie i kogoś kto wygląda tak samo ale nie dba o to co je (tłusto, słodycze, fast foody itd). Bo na tym forum ponuje ogólnie promocja tancerki przy kości a jak ktoś coś powie to źle.
Ja chciałem tylko powiedzieć że nie tylko figura się sie liczy, bo ona jest
najważniejsza ale waga też jest [u:0a41dcee3a]BARDZO WAŻNA[/u:0a41dcee3a].
"wiele mlodych tancerek, przynajmniej w Polsce, wyglada za chudo, wrecz niezdrowo za chudo"....z tym sie akurat nie zgadzam.....dla ludzi z zewnątrz wykręcone nogi też wyglądają nie zdrowo. Ale w klasyce panuje taki kanon i szczególnie w szkole jest to wazne bo jak dziecko ma już tym problem (bo to jest problem) to co dopiero będzie potem....tragedia. A tancerka klasyczna powinna być właśnie bardzo szczupła. I jest to uwarzane ze piekne w tym środowisku.
Kasiu :)) nie na darmo są pewne ogólnie przyjęte normy takie jak wzrost minus 120 i nie przekraczenie 50 kilogramów żebyś teraz mówiła że w/g ciebie 55 kilo to nie problem a i więcej może. To w/g ciebie ale o tym się pewnie nie przekonasz. Uważasz doswiadczeni tancerze. Wiesz, z Bolshoi ię wylatuja za przkroczenie tej wagi. Uważasz że są tam niedoświadczeni tancerze bez siły, mięśni i techniki?? No bez żartów.
Zresztą....kiedyś też mi się tak wydawało że kilka kilo w tą czy w tamtą dla doświadczonago tancerza to nie problem. Przykłady nawet z Wawy pokazują że jest po prostu inaczej. I te 50 kilo to ma być maks i to przy wzrości 170 a nie tak do 50 a moze i więcej przy powiedzmy 160 wzrostu. Bo to tragedia juz jest.
[/quote]
Przykro mi Bajaderko z twojego powodu bo to nie był personalny atak do ciebie ale myślę że przez twój pryzmat nie powinny inne osoby patrzyć. Faktycznie.....możliwe że masz taką budowę, ciężki kości itd, więc to nie jest twoja wina. Ale myślę że ty akurat jest w zdecydowanej mniejszości. I nie można w jednej lini opostawić ciebie i kogoś kto wygląda tak samo ale nie dba o to co je (tłusto, słodycze, fast foody itd). Bo na tym forum ponuje ogólnie promocja tancerki przy kości a jak ktoś coś powie to źle.
Ja chciałem tylko powiedzieć że nie tylko figura się sie liczy, bo ona jest
najważniejsza ale waga też jest [u:0a41dcee3a]BARDZO WAŻNA[/u:0a41dcee3a].
"wiele mlodych tancerek, przynajmniej w Polsce, wyglada za chudo, wrecz niezdrowo za chudo"....z tym sie akurat nie zgadzam.....dla ludzi z zewnątrz wykręcone nogi też wyglądają nie zdrowo. Ale w klasyce panuje taki kanon i szczególnie w szkole jest to wazne bo jak dziecko ma już tym problem (bo to jest problem) to co dopiero będzie potem....tragedia. A tancerka klasyczna powinna być właśnie bardzo szczupła. I jest to uwarzane ze piekne w tym środowisku.
Kasiu :)) nie na darmo są pewne ogólnie przyjęte normy takie jak wzrost minus 120 i nie przekraczenie 50 kilogramów żebyś teraz mówiła że w/g ciebie 55 kilo to nie problem a i więcej może. To w/g ciebie ale o tym się pewnie nie przekonasz. Uważasz doswiadczeni tancerze. Wiesz, z Bolshoi ię wylatuja za przkroczenie tej wagi. Uważasz że są tam niedoświadczeni tancerze bez siły, mięśni i techniki?? No bez żartów.
Zresztą....kiedyś też mi się tak wydawało że kilka kilo w tą czy w tamtą dla doświadczonago tancerza to nie problem. Przykłady nawet z Wawy pokazują że jest po prostu inaczej. I te 50 kilo to ma być maks i to przy wzrości 170 a nie tak do 50 a moze i więcej przy powiedzmy 160 wzrostu. Bo to tragedia juz jest.
[/quote]
Ostatnio widzialam zdjecia z ksiazki wydanej w 1955 roku (jesli dobrze pamietam). Na zdjeciach mozna bylo zobaczyc rosyjskie tancerki z tego okresu. To co najbardziej zwrocilo moja uwage to fakt ze wiekszosc z nich wcale nie nalezala do szczuplych. Mialy zaokraglone ksztalty, nie chodzi mi tutaj o biust, ktorego wiekszosc jednak nie miala ale np o uda, lydki, ramiona. Nie bylo tam wystajacych kosci czy smuklych nog, wszytkie ksztalty byly lekko zaokraglone. To jednak nie przeszkadzalo mi swietnie tanczyc czy skakac.
Wydaje mi sie ze chudosc tancerek uzalezniona jest od mody. Teraz musza byc chude, dawniej nie bylo az takich wymagan.
Wydaje mi sie ze chudosc tancerek uzalezniona jest od mody. Teraz musza byc chude, dawniej nie bylo az takich wymagan.
No to też jest fakt. Jak np. nie jestem strawić wielkich gwiazd baletu lat np. 40, 50 czy 60. Jak widzę np. Dudinskay'e np to sie wywraca we mnie. One są przedewszystkim nizutkie i faktycznie wręcz grubawe. Ale i ich technika była inna. Np. strasznie nisko nogi podnosiły, inaczej ich pirouetty wyglądały. Ale szczególnie mocno to sie zmieniło w ciągu ostatnich 20 lat. Tancerki i tancerze stali się znacznie wyżsi i szuplejsi. I bardzo dobrze ba znacznie lepiej patrzy się na Zakharovą i Zelenskiego niż np. Dudinskay'ą i Sergeyeva