Strona 4 z 43
: wt mar 27, 2012 8:51 pm
autor: Ali
[quote66="Sagittaire"]Zresztą Ali chyba wie, ze ja czasem umyślnie go prowokuję...[/quote66]
Wie, wie, a w każdym razie domyśla się i ulega tym prowokacjom. Ej, te dziewczyny...
"A wracając do Yaroshenki" - ja "go ogromnie cenię, bo zawsze jak na niego patrzę" to wszystko mi gra - i wyraz, i emocje, i cała reszta. Tak mam...
: wt mar 27, 2012 9:16 pm
autor: Sagittaire
a jak Yaroshenko na próbach? wielbisz go po nich bardziej?

: wt mar 27, 2012 9:36 pm
autor: Ali
Chciałbym, to by dopiero było. Ale tam nie wpuszczają z ulicy.
: śr mar 28, 2012 8:26 am
autor: Kasia G
właśnie, najdziwniejsze jest to, ze kiedy jeszcze miałam okazje oglądać go na próbach to robił wrażenie bo bez przerwy w wolnych chwilach ćwiczył całkiem piękne tours en'lair i inne skoki, choc dośc ciężko lądowane. No ale to było dawno...
: śr mar 28, 2012 9:57 am
autor: Sagittaire
Tak to już jest niektórzy tancerze jak np Yarshenko (z tego co słyszę) są lepsi na lekcjach/próbach, a niektórzy dopiero jak poczują publiczność w teatrze jak np. boski Nazar, któy na lekcji/próbach jest dość przeciętny.
: śr mar 28, 2012 9:01 pm
autor: Ali
[quotec4="Kasia G"]...kiedy jeszcze miałam okazje oglądać go na próbach ... ale to było dawno...[/quotec4]
Zazdroszczę Ci Kasiu G., że miałaś okazję obserwować go na próbach. I to "dawno", czyli zapewne w krasnodarskim zespole Jurija Grigorowicza, u którego jako młodzian jeszcze tańczył m.in. Romea, Ferhada i Iwana Groźnego. Musiał być chyba bardzo utalentowanym tancerzem, skoro sam "car rosyjskiego baletu" wybierał go do ról głównych w swoich baletach jako świeżo upieczonego absolwenta szkoły baletowej. U nas Vladimir Yaroshenko występuje wszak całkiem niedawno, bodaj niewiele ponad cztery lata i... sporo dobrego już za nim, a wszystko jeszcze przed nim...
: czw mar 29, 2012 5:50 am
autor: Kasia G
Ali, w pracy baletu 4 lata to bardzo duzo - wystarczy popatrzeć na nasz zespół teraz i 4 lata temu

Ja miałam te okazje 4 i 3 lata temu, kiedy po prostu pracowałam w TW-ON
: czw mar 29, 2012 8:15 pm
autor: Ali
[quote28="Kasia G"]... w pracy baletu 4 lata to bardzo dużo - wystarczy popatrzeć na nasz zespół teraz i 4 lata temu ...[/quote28]
To prawda Kasiu G, cztery lata owocnej pracy tancerza w balecie to dużo. Wyobrażam więc sobie co by powiedział o dzisiejszym Yaroshence jego pierwszy mistrz Grigorowicz, oglądając Vladimira w Polskim Balecie Narodowym w choreografiach Ashtona, Balanchine'a, Barta, Bejarta, Makarowej, Pastora, van Schayka i w swojej własnej "Śpiącej królewnie". Z pewnością byłby dumny ze dawnego podopiecznego - w przeciwieństwie do niektórych naszych malkontentek. Czyż nie?
: śr kwie 11, 2012 9:49 pm
autor: Ali
[quote4a="Sagittaire"]A wracając do Yaroshenki... [/quote4a]
A gdzież to Sagittaire - moja niezawodna interlokutorka w tym temacie? Bo mam dla niej dyskusyjną, ale dla mnie za to radosną wiadomość. Jak głosi afisz "Opowieści biblijnych", nasz "wspólny temat" wystąpi w choreografii Emila Wesołowskiego i jako Kain, i jako Abel. W moim odczuciu zawsze był Ablem, ale... skoro tańczył kiedyś Iwana Groźnego, to kto wie, może intuicja nie myliła Grigorowicza. W każdym razie to bardzo ciekawe zjawisko obsadowe.
: czw kwie 12, 2012 7:46 am
autor: Kasia G
czy ja wiem, czy ciekawe zjawisko? Za dawnych czasów w Greku Zorbie co najmniej jeden tancerz był obsadzany i jako John i jako jego antagonista Yorgos, potem np. w Jeziorze łabędzim S.W. był Zygfrydem i Rotbartem, tylko z racji krótkiego zywota na naszej scenie spektaklu Czajkowski nie zobaczyliśmy, jak sprawowałby się w roli Czajkowskiego Maksim Wojtiul, obsadzony wcześniej jako alter ego. Myslę, ze role Kaina i Abla nie sa az tak charakterystyczne, by taka "podwójna" obsada nie była możliwa. Ale na pewno byłoby ciekawe zobaczyć jednego artyste w dwóch "odsłonach" - "po dwóch stronach barykady"
