zagadki - marzec 2010
-
margotczyk
- Posty: 246
- Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm
SYLFIDA
libretto wg opowiadania Charlesa Nodier "Trilby, czyli elf Agail". Choreografia: Filippo Taglioni (1832)
FRANCESCA DA RIMINI
libretto wg [i4f]Piekła[/i4f] z "Boskiej Komedii" Dantego. Choreografia: Michaił Fokin (1915)
TRÓJKĄTNY KAPELUSZ
libretto wg opowiadania Pedro de Alarcón. Choreografia: Leonid Miasin (1919)
PANNA JULIA
libretto wg dramatu Augusta Strindberga. Choreografia: Birgit Cullberg (1950)
MAZEPA
libretto wg dramatu Juliusza Słowackiego. Choreografia: Staniaław Miszczyk (1958)
MARGUERITE I ARMAND
libretto wg powieści Aleksandra Dumas "Dama Kameliowa". Choreografia: Frederick Ashton (1962)
NOTRE DAME DE PARIS
libretto wg powieści Victora Hugo. Choreografia: Roland Petit (1965)
RAJ UTRACONY
libretto wg poematu Johna Miltona. Choreografia: Roland Petit (1967)
MANON
libretto wg noweli Francois Prevosta "Manon Lescaut". Choreografia: Kenneth MacMillan (1974)
NANA
libretto wg powieści Emila Zoli. Choreografia: Roland Petit (1976)
MAYERLING
inspiracją była tragiczna historia arcyksięcia Rudolfa i Marii von Vetshera. Choreografia: Kenneth McMillan (1978)
DOM BERNARDY
na podstawie utworu Frederico Garcia Lorca "Dom Bernardy Alba". Choreografia: Mats Ek (1978)
DAMA PIKOWA
libretto wg powieści Aleksandra Puszkina. Choreografia: Roland Petit (1978)
MANFRED
libretto wg poematu George Byrona. Choreografia: Rudolf Nuriejew (1979)
TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM
na podstawie dramatu Tennessee Williamsa. Choreografia: John Neumeier (1983)
AREPO
na motywach dramatu "Faust" Johanna Wolfganga Goethego. Choreografia: Maurice Bejart(1986)
ŚMIERĆ W WENECJI
libretto wg noweli Tomasza Manna. Choreografia: John Neumeier (2005)
CALIGULA
choreografia: Nicolas Le Riche (2005)
.
libretto wg opowiadania Charlesa Nodier "Trilby, czyli elf Agail". Choreografia: Filippo Taglioni (1832)
FRANCESCA DA RIMINI
libretto wg [i4f]Piekła[/i4f] z "Boskiej Komedii" Dantego. Choreografia: Michaił Fokin (1915)
TRÓJKĄTNY KAPELUSZ
libretto wg opowiadania Pedro de Alarcón. Choreografia: Leonid Miasin (1919)
PANNA JULIA
libretto wg dramatu Augusta Strindberga. Choreografia: Birgit Cullberg (1950)
MAZEPA
libretto wg dramatu Juliusza Słowackiego. Choreografia: Staniaław Miszczyk (1958)
MARGUERITE I ARMAND
libretto wg powieści Aleksandra Dumas "Dama Kameliowa". Choreografia: Frederick Ashton (1962)
NOTRE DAME DE PARIS
libretto wg powieści Victora Hugo. Choreografia: Roland Petit (1965)
RAJ UTRACONY
libretto wg poematu Johna Miltona. Choreografia: Roland Petit (1967)
MANON
libretto wg noweli Francois Prevosta "Manon Lescaut". Choreografia: Kenneth MacMillan (1974)
NANA
libretto wg powieści Emila Zoli. Choreografia: Roland Petit (1976)
MAYERLING
inspiracją była tragiczna historia arcyksięcia Rudolfa i Marii von Vetshera. Choreografia: Kenneth McMillan (1978)
DOM BERNARDY
na podstawie utworu Frederico Garcia Lorca "Dom Bernardy Alba". Choreografia: Mats Ek (1978)
DAMA PIKOWA
libretto wg powieści Aleksandra Puszkina. Choreografia: Roland Petit (1978)
MANFRED
libretto wg poematu George Byrona. Choreografia: Rudolf Nuriejew (1979)
TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM
na podstawie dramatu Tennessee Williamsa. Choreografia: John Neumeier (1983)
AREPO
na motywach dramatu "Faust" Johanna Wolfganga Goethego. Choreografia: Maurice Bejart(1986)
ŚMIERĆ W WENECJI
libretto wg noweli Tomasza Manna. Choreografia: John Neumeier (2005)
CALIGULA
choreografia: Nicolas Le Riche (2005)
.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Agnieszka - [color=red4a]6 pkt[/color4a]
Blanche - [color=red4a]2 pkt[/color4a]
Margotczyk - [color=red4a]17 pkt[/color4a] ("Dama pikowa" już była, i brawo za takie ładne wyszczególnienie
A odpowiadając Blanche - owszem owszem, jest jeszcze spokojnie ze 30 tytułów, jak się zastanowiłam dokładniej, nawet chyba po odjęciu niektórych baletów, o których myślałam, a które podała już margotczyk (min. Mayerling, Manon, Notre dame de Paris, Małgorzata i Armand, Francesca da Rimini, Trójkątny kapelusz
Jeśli chcesz to po zakończeniu zagadki mogę wypisać te tytuły, o których jeszcze myślałam, a które nie zostaną tu wymienione, w każdym razie trochę tego jeszcze jest;)
Co do "Peer Gynta" to rzeczywiście jest jeszcze inna wersja choreograficzna, Heinza Spoerli (oglądałam na mezzo zdaje się jeszcze przed świętami). W sumie.. dość zaskakująca. Zapowiada się jak zwyczajny, klasyczno-neoklasyczny spektakl, Peer to młody tancerz-blondynek o miłych, delikatnych rysach twarzy, wydaje się bardzo niewinny, więc zaskakujące jest dalsze przedstawienie jego postaci w świetle całkiem negatywnym, ale chyba o taki właśnie kontrast powierzchowności z charakterem tutaj chodziło
Okazuje się "poszukiwaczem przygód", kompletnym egoistą i egocentrykiem, a do tego jeszcze.. erotomanem. W dosłownym tego słowa znaczeniu;)
Nie wiem, czy polecam, bo mam wrażenie, że to dość ciężki kaliber, ja przynajmniej czułam się czasem dość zmęczona przebiegiem akcji, ale zamysł i intencje choreografa rozumiem, popieram, dlatego mogę powiedzieć, że chyba warto zobaczyć. No dobrze, przepraszam za tą dygresję na temat "Peera..", ale uznałam że warto wspomnieć
o tej dość nieszablonowej choreografii (taniec Amitry - o ile dobrze pamiętam, w formie pas de deux Amitry i Peera, jak również spora część spektaklu, wykonywany jest na piasku, całych górach piasku, albo raczej czegoś, co ten piasek bardzo dobrze imituje, są tam również wstawki z artystą operowym śpiewającym na scenie, ale nie jest on tam dodatkiem, w sensie, że tylko śpiewa i na tym koniec, jest po prostu jednym z bohaterów baletu
Blanche - [color=red4a]2 pkt[/color4a]
Margotczyk - [color=red4a]17 pkt[/color4a] ("Dama pikowa" już była, i brawo za takie ładne wyszczególnienie
A odpowiadając Blanche - owszem owszem, jest jeszcze spokojnie ze 30 tytułów, jak się zastanowiłam dokładniej, nawet chyba po odjęciu niektórych baletów, o których myślałam, a które podała już margotczyk (min. Mayerling, Manon, Notre dame de Paris, Małgorzata i Armand, Francesca da Rimini, Trójkątny kapelusz
Jeśli chcesz to po zakończeniu zagadki mogę wypisać te tytuły, o których jeszcze myślałam, a które nie zostaną tu wymienione, w każdym razie trochę tego jeszcze jest;)
Co do "Peer Gynta" to rzeczywiście jest jeszcze inna wersja choreograficzna, Heinza Spoerli (oglądałam na mezzo zdaje się jeszcze przed świętami). W sumie.. dość zaskakująca. Zapowiada się jak zwyczajny, klasyczno-neoklasyczny spektakl, Peer to młody tancerz-blondynek o miłych, delikatnych rysach twarzy, wydaje się bardzo niewinny, więc zaskakujące jest dalsze przedstawienie jego postaci w świetle całkiem negatywnym, ale chyba o taki właśnie kontrast powierzchowności z charakterem tutaj chodziło
Nie wiem, czy polecam, bo mam wrażenie, że to dość ciężki kaliber, ja przynajmniej czułam się czasem dość zmęczona przebiegiem akcji, ale zamysł i intencje choreografa rozumiem, popieram, dlatego mogę powiedzieć, że chyba warto zobaczyć. No dobrze, przepraszam za tą dygresję na temat "Peera..", ale uznałam że warto wspomnieć
o tej dość nieszablonowej choreografii (taniec Amitry - o ile dobrze pamiętam, w formie pas de deux Amitry i Peera, jak również spora część spektaklu, wykonywany jest na piasku, całych górach piasku, albo raczej czegoś, co ten piasek bardzo dobrze imituje, są tam również wstawki z artystą operowym śpiewającym na scenie, ale nie jest on tam dodatkiem, w sensie, że tylko śpiewa i na tym koniec, jest po prostu jednym z bohaterów baletu
-
margotczyk
- Posty: 246
- Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm
SYLWIA CZYLI NIMFA DIANY
na motywach sielanki Torquata Tasso "Aminta". Choreografia: Louis Merante (1876)
LEGENDA O JÓZEFIE
wg przypowieści biblijnej. Choreografia: Michaił Fokin (1914)
SYN MARNOTRAWNY
wg przypowieści biblijnej. Choreografia: George Balanchine (1929)
KAMIENNY KWIAT
libretto na podstawie uralskich baśni ze zbioru Pawła Bażowa "Malachitowa szkatułka". Choreografia: Leonid Ławrowski (1954)
OTELLO
wg dramatu Williama Szekspira. Choreografia: Wachtang Czabukiani (1957)
CHORA RÓŻA
na motywach utworu Williama Blake "Zaślubiny nieba i piekła". Choreografia: Roland Petit (1973)
BARDZO ŚPIĄCA KRÓLEWNA
libretto wg baśni Ch. Perrault. Choreografia: Witold Gruca (1974)
JOANNA D'ARC
[iea]wiem tylko, że balet ten był wystawiany przez Operę Wrocławską, z Klarą Kmitto w roli[/iea] [iea]tytułowej.[/iea]
.
na motywach sielanki Torquata Tasso "Aminta". Choreografia: Louis Merante (1876)
LEGENDA O JÓZEFIE
wg przypowieści biblijnej. Choreografia: Michaił Fokin (1914)
SYN MARNOTRAWNY
wg przypowieści biblijnej. Choreografia: George Balanchine (1929)
KAMIENNY KWIAT
libretto na podstawie uralskich baśni ze zbioru Pawła Bażowa "Malachitowa szkatułka". Choreografia: Leonid Ławrowski (1954)
OTELLO
wg dramatu Williama Szekspira. Choreografia: Wachtang Czabukiani (1957)
CHORA RÓŻA
na motywach utworu Williama Blake "Zaślubiny nieba i piekła". Choreografia: Roland Petit (1973)
BARDZO ŚPIĄCA KRÓLEWNA
libretto wg baśni Ch. Perrault. Choreografia: Witold Gruca (1974)
JOANNA D'ARC
[iea]wiem tylko, że balet ten był wystawiany przez Operę Wrocławską, z Klarą Kmitto w roli[/iea] [iea]tytułowej.[/iea]
.
-
margotczyk
- Posty: 246
- Rejestracja: sob lis 24, 2007 1:04 pm
Zastanawiam się, czy nie należałoby jednak przyznać Blanche punktu za POPOŁUDNIE FAUNA?..
[b23]"Preludium do popołudnia fauna"[/b23], które stanowi muzykę baletu -
stworzył Debussy w roku 1894, zainspirowany poematem Stephana Mallarmé "Popołudnie fauna",
treść utworu poetyckiego przeniosła się i na obraz sceniczny:
Trudno uwierzyć, że zbieżność tytułu, postacie, akcja i klimat baletu są przypadkowe i że"nie ma tutaj żadnego odniesienia literackiego" :
"Poemat, przesycony dźwiękami, zapachami i kolorami, jednoczy mgliste i ulotne wrażenia w cudownym koncercie, rozświetlonym ciepłym blaskiem popołudniowego słońca. W świetle, w jego cichnących akordach, rozpływają się senne marzenia, wizje i wspomnienia fauna..."
"... Następujące odsłony, pośród których, w popołudniowym, letnim upale, przewijają się pragnienia i marzenia fauna, zmęczonego pościgiem za uciekającymi nimfami i najadami, i zapadającego w osobliwy, pełen niespełnionych pożądań, sen, przejawiają nie tylko daleko posuniętą śmiałość i nowatorstwo w zakresie języka, co prawdziwą rewolucję w składzie aparatu symfonicznego...."
http://www.youtube.com/watch?v=pbL8VYSGBMo
"...Mallarmé, który już w 1864 roku postulował, iż „wszelkie słowa muszą zamilknąć w obliczu wrażenia”, nie ukrywał zachwytu: „Ta muzyka przedłuża emocję mojego poematu” i przyznawał, iż pomiędzy tekstem a śpiewną frazą Debussy’ego nie istnieje najmniejszy dysonans...."
[b23]Cytaty[/b23] pochodzą ze strony:
http://andrzejosinski.wordpress.com/2009/02/19/popoludnie-fauna-mistrzowska-impresja-fin-de-siecle%E2%80%99u/
ps. Jest to tylko moje skromne zdanie; decyzja należy do Ewy.
Pozdrawiam!
.
[b23]"Preludium do popołudnia fauna"[/b23], które stanowi muzykę baletu -
stworzył Debussy w roku 1894, zainspirowany poematem Stephana Mallarmé "Popołudnie fauna",
treść utworu poetyckiego przeniosła się i na obraz sceniczny:
Trudno uwierzyć, że zbieżność tytułu, postacie, akcja i klimat baletu są przypadkowe i że"nie ma tutaj żadnego odniesienia literackiego" :
"Poemat, przesycony dźwiękami, zapachami i kolorami, jednoczy mgliste i ulotne wrażenia w cudownym koncercie, rozświetlonym ciepłym blaskiem popołudniowego słońca. W świetle, w jego cichnących akordach, rozpływają się senne marzenia, wizje i wspomnienia fauna..."
"... Następujące odsłony, pośród których, w popołudniowym, letnim upale, przewijają się pragnienia i marzenia fauna, zmęczonego pościgiem za uciekającymi nimfami i najadami, i zapadającego w osobliwy, pełen niespełnionych pożądań, sen, przejawiają nie tylko daleko posuniętą śmiałość i nowatorstwo w zakresie języka, co prawdziwą rewolucję w składzie aparatu symfonicznego...."
http://www.youtube.com/watch?v=pbL8VYSGBMo
"...Mallarmé, który już w 1864 roku postulował, iż „wszelkie słowa muszą zamilknąć w obliczu wrażenia”, nie ukrywał zachwytu: „Ta muzyka przedłuża emocję mojego poematu” i przyznawał, iż pomiędzy tekstem a śpiewną frazą Debussy’ego nie istnieje najmniejszy dysonans...."
[b23]Cytaty[/b23] pochodzą ze strony:
http://andrzejosinski.wordpress.com/2009/02/19/popoludnie-fauna-mistrzowska-impresja-fin-de-siecle%E2%80%99u/
ps. Jest to tylko moje skromne zdanie; decyzja należy do Ewy.
Pozdrawiam!
.
Właśnie jakiś czas temu przygotowywałam na Wok prezentację o Debussy'm i zbierając materiały również natrafiałam na jakąś wzmiankę o tym, że tworząc muzykę "Popołudnia fauna" inspirował się jakimś dziełem literackim, nie mniej jednak rzeczywiście nie wiedziałam, że miało to związek również z choreografią (tym bardziej, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że Niżyński raczej stronił od książek, a z tego co pamiętam sam Debussy sprzeciwiał się początkowo dość mocno wykorzystaniu jego subtelnej muzyki do takiej.. hm, jak to nazwać, "lubieżnej" choreografii, więc tym bardziej myślałam, że wizja Debussy'ego, inspirującego się jakimś poematem, znacznie różniła się od wizji choreografa i miały ze sobą raczej niewiele wspólnego 
Ale skoro przedstawiłaś tak szczegółowe dowody w postaci cytatów, które rzeczywiście bardzo kojarzą się z obrazami, jakie widzimy w balecie, nie widzę żadnych podstaw, żeby tego punktu nie przyznać, dlatego [color=red61]1 pkt[/color61] dla Blanche
Ale skoro przedstawiłaś tak szczegółowe dowody w postaci cytatów, które rzeczywiście bardzo kojarzą się z obrazami, jakie widzimy w balecie, nie widzę żadnych podstaw, żeby tego punktu nie przyznać, dlatego [color=red61]1 pkt[/color61] dla Blanche
Podsumowując:
Blanche - 17 pkt[/colordf]
Agnieszka - 28 pkt[/colordf]
Margotczyk - 25 pkt[/colordf]
Jeśli u kogoś pomyliłam się w zliczeniu wszystkich punktów, to bardzo proszę dać znać
Zagadkę zadaje Agnieszka.
PS. Odchodząc na chwilę od tematu - czy ten balet, który Agnieszko wymieniłaś podczas rozwiązywania zagadki - "Amadeusz", ma może również jakiś związek z filmem "Amadeusz"? A pytam, bo od razu skojarzyło mi się z "Amadeuszem" Formana, jako że mam do tego filmu duży sentyment, powiem więcej, to mój ulubiony film, stąd ciekawość
I tu znowu nasunęło mi się kolejne skojarzenie - nawiązania w baletach nie tylko do oper, innych baletów ale też do.. filmów, to ostatnie chyba najtrudniejsze. Ale, kończę offtopować;)
Blanche - 17 pkt[/colordf]
Agnieszka - 28 pkt[/colordf]
Margotczyk - 25 pkt[/colordf]
Jeśli u kogoś pomyliłam się w zliczeniu wszystkich punktów, to bardzo proszę dać znać
PS. Odchodząc na chwilę od tematu - czy ten balet, który Agnieszko wymieniłaś podczas rozwiązywania zagadki - "Amadeusz", ma może również jakiś związek z filmem "Amadeusz"? A pytam, bo od razu skojarzyło mi się z "Amadeuszem" Formana, jako że mam do tego filmu duży sentyment, powiem więcej, to mój ulubiony film, stąd ciekawość
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
Jesli chodzi o Amadeusza, to chętnie odpowiadam.
Jest to spektakl, ktorego premiera odbyla sie w Łodzi w 1987 roku. Od poczatku choreograf mowil wprost, ze ten balet nie jest tanecznym przekładem filmu Milosa Formana.
Ale wg mnie troszkę był... z tym, ze z tworca nie bede polemizowac, bo on w koncu wie lepiej co zrobil
Choreograf Gray Veredon przedstawił sfabularyzowane życie Mozarta, sięgając do jego kompozycji (m.in. fragmenty "Czarodziejskiego fletu", Requiem d-moll oraz Symfonii C-dur "Jowiszowej"). Na usilne prosby widziow bylo wznowienie w 2004 r.
bardzo ładny, wzruszajac balet, duzy sukces lodzki. Dla mnie jest to szczegolny balet, bo od niego zaczela sie moja milosc do baletu. Amadeusza tanczyl wtedy moj ulubieniec lodzki czyli Piotr Ratajewski. Zapisalam sie do tego forum, zeby o nim wlasnie z kims popisac...
A co do zagadek :
1) czapka z glowy (mojej) dla Margotczyka, bo przyznac musze, ze o ile ja podalam podstawy, to ona perelki, kilka (4) mi nieznane
;
2) uznania dla Blanche, bo nie wierze, ze all tego nie znala; zwyczajnie nie pisala
;
3) podziekowania dla Ewy za fajna zagadke, ktora moglismy rozwiazywac zbiorowo i troszke sie poduczyc.
Zagadke zadam dzis o 18:00 albo jutro o 12:00, poczekam na ewentualne reklamacje w podliczaniu punktow, bo roznica byla mala i chce miec pewnosc, ze to nie Margotczyk wygrala .
Jest to spektakl, ktorego premiera odbyla sie w Łodzi w 1987 roku. Od poczatku choreograf mowil wprost, ze ten balet nie jest tanecznym przekładem filmu Milosa Formana.
Ale wg mnie troszkę był... z tym, ze z tworca nie bede polemizowac, bo on w koncu wie lepiej co zrobil
Choreograf Gray Veredon przedstawił sfabularyzowane życie Mozarta, sięgając do jego kompozycji (m.in. fragmenty "Czarodziejskiego fletu", Requiem d-moll oraz Symfonii C-dur "Jowiszowej"). Na usilne prosby widziow bylo wznowienie w 2004 r.
bardzo ładny, wzruszajac balet, duzy sukces lodzki. Dla mnie jest to szczegolny balet, bo od niego zaczela sie moja milosc do baletu. Amadeusza tanczyl wtedy moj ulubieniec lodzki czyli Piotr Ratajewski. Zapisalam sie do tego forum, zeby o nim wlasnie z kims popisac...
A co do zagadek :
1) czapka z glowy (mojej) dla Margotczyka, bo przyznac musze, ze o ile ja podalam podstawy, to ona perelki, kilka (4) mi nieznane
2) uznania dla Blanche, bo nie wierze, ze all tego nie znala; zwyczajnie nie pisala
3) podziekowania dla Ewy za fajna zagadke, ktora moglismy rozwiazywac zbiorowo i troszke sie poduczyc.
Zagadke zadam dzis o 18:00 albo jutro o 12:00, poczekam na ewentualne reklamacje w podliczaniu punktow, bo roznica byla mala i chce miec pewnosc, ze to nie Margotczyk wygrala .