Brzuszki
[quote:0381947b45="agagusia"]30 brzuszków to tak jakbyś nie robiła ich w ogóle.
Aby było widac efekty w postaci fajnie wymodelowanego brzucha powinno sie robić z 300. A 100 to napewno, ale wtedy to wzmacnia tylko mięśnie brzucha.
Przeciez 100 brzuszków to 3 - 4 minuty. To chyba nie jest dużo.[/quote:0381947b45]
Niekoniecznie. 30 brzuszków jak najbardziej może dać efekty. Wszystko zależy od tego JAK je robisz. Jeśli pilnując, aby przyciągać 'pępek do kręgosłupa' (czyli po pierwsze nie odrywać za bardzo lędźwi od podłoża, i nie pozwolić - to ważne - by brzuch* się uwypuklił podczas ćwiczenia), to 30 brzuszków jak najbardziej można już poczuć. Można też robić je na różne sposoby, np. bardziej dynamicznie, bądź z zatrzymaniem po lekkim uniesieniu tułowia (tak do łopatek) - pierwszy sposób wpływa na wytrzymałość, drugi na siłę mięśni.
[size=9:0381947b45]*dokładnie to chodzi mięsień prosty, on powinien być cały czas wciągnięty, i na żadnym etapie ćwiczenia nie powinien się uwypuklić
[/size:0381947b45]
Dopiero takie ćwiczenie daje Ci faktyczną siłę brzucha, który jednocześnie wtedy stabilizuje cały kręgosłup, tzw. silne centrum. I przy brzuszkach nie powinny ani boleć plecy (czyli nie powinno się czuć przeciążenia pleców np. w odcinku lędźwiowym, bo to brzuch ma w końcu pracować), ani napinać mięśnie biodrowo-lędźwiowe (czyli te przy pachwinach)
[quote:0381947b45]Poprostu dziwi mnie to, bo brzuszki nie są aż tak meczące.[/quote:0381947b45]
oj, czasami są.
Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że coś robisz niepoprawnie, jeśli potrafisz tak ot zrobić 300 brzuszków.
Aby było widac efekty w postaci fajnie wymodelowanego brzucha powinno sie robić z 300. A 100 to napewno, ale wtedy to wzmacnia tylko mięśnie brzucha.
Przeciez 100 brzuszków to 3 - 4 minuty. To chyba nie jest dużo.[/quote:0381947b45]
Niekoniecznie. 30 brzuszków jak najbardziej może dać efekty. Wszystko zależy od tego JAK je robisz. Jeśli pilnując, aby przyciągać 'pępek do kręgosłupa' (czyli po pierwsze nie odrywać za bardzo lędźwi od podłoża, i nie pozwolić - to ważne - by brzuch* się uwypuklił podczas ćwiczenia), to 30 brzuszków jak najbardziej można już poczuć. Można też robić je na różne sposoby, np. bardziej dynamicznie, bądź z zatrzymaniem po lekkim uniesieniu tułowia (tak do łopatek) - pierwszy sposób wpływa na wytrzymałość, drugi na siłę mięśni.
[size=9:0381947b45]*dokładnie to chodzi mięsień prosty, on powinien być cały czas wciągnięty, i na żadnym etapie ćwiczenia nie powinien się uwypuklić
[/size:0381947b45]
Dopiero takie ćwiczenie daje Ci faktyczną siłę brzucha, który jednocześnie wtedy stabilizuje cały kręgosłup, tzw. silne centrum. I przy brzuszkach nie powinny ani boleć plecy (czyli nie powinno się czuć przeciążenia pleców np. w odcinku lędźwiowym, bo to brzuch ma w końcu pracować), ani napinać mięśnie biodrowo-lędźwiowe (czyli te przy pachwinach)
[quote:0381947b45]Poprostu dziwi mnie to, bo brzuszki nie są aż tak meczące.[/quote:0381947b45]
oj, czasami są.
Z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że coś robisz niepoprawnie, jeśli potrafisz tak ot zrobić 300 brzuszków.
Nie ma czegoś takiego jak 'ćwiczenia na developpe'. To nie jest gimnastyka, że masz zestaw ćwiczeń przygotowujących do jakiegoś elementu, itp.
Developpe jest po prostu jednym z ruchów w klasyce.
Ale owszem, silne mięśnie brzucha mają duże znaczenie przy podnoszeniu nóg. Można mieć np. silne uda, a nie mając odpowiedniej siły brzucha może się okazać, że wcale nie podnosimy nóg na taką wysokość, na jaką moglibyśmy.
Developpe jest po prostu jednym z ruchów w klasyce.
Ale owszem, silne mięśnie brzucha mają duże znaczenie przy podnoszeniu nóg. Można mieć np. silne uda, a nie mając odpowiedniej siły brzucha może się okazać, że wcale nie podnosimy nóg na taką wysokość, na jaką moglibyśmy.
[quote:b27dd7486c="kfviatek"]
a 6 Weidera polecam, sama zresztą wypróbowałam i działa! :D
nie wiem czy już gdzieś na forum nie było o tym mówione ale jak by co to wysyłam link gdzie jest to dość dobrze opisane. i są obrazki ;p
-----> [URL=http://wdziek.info/aerobiczna_6_weidera.html]6 WEIDERA[/URL][/quote:b27dd7486c]
zgadzam się, działa! sama próbowałam - długie (trzeba mieć czas i chęci), męczące, ale daje efekty!!
podaję jpga. radzę ustawić sobie jako tapetę pulpitu :P ^^ (pozwala przypominać o twardych postanowieniach :wink: )
-----> [img:b27dd7486c]http://i255.photobucket.com/albums/hh121/anyaa91/cwiczenia-brzuch.jpg[/img:b27dd7486c]
a 6 Weidera polecam, sama zresztą wypróbowałam i działa! :D
nie wiem czy już gdzieś na forum nie było o tym mówione ale jak by co to wysyłam link gdzie jest to dość dobrze opisane. i są obrazki ;p
-----> [URL=http://wdziek.info/aerobiczna_6_weidera.html]6 WEIDERA[/URL][/quote:b27dd7486c]
zgadzam się, działa! sama próbowałam - długie (trzeba mieć czas i chęci), męczące, ale daje efekty!!
podaję jpga. radzę ustawić sobie jako tapetę pulpitu :P ^^ (pozwala przypominać o twardych postanowieniach :wink: )
-----> [img:b27dd7486c]http://i255.photobucket.com/albums/hh121/anyaa91/cwiczenia-brzuch.jpg[/img:b27dd7486c]
Ja teraz w ramach wf-u chodzę na callanetics, gdzie ćwiczenia na mięśnie brzucha są jednymi z bardziej odczuwalnych (dzień po ;) ), ale w sumie dopiero teraz ćwiczę brzuch naprawdę. W liceum robiliśmy brzuszki na wf-ie, ale były to brzuszki na czas i bardziej nadwyrężałam kark i szyję niż ćwiczyłam mięśnie brzucha. Mnie się wydaje, że w ćwiczeniach mięśni brzucha nie jest ważne, ile brzuszków się robi, ale czy robi się je prawidłowo i czy pracują odpowiednie mięśnie. Teraz gdy ćwiczę nie muszę nawet zbytnio się podnosić, żeby ćwiczyć odpowiednie mięśnie - wystarczy, że odpowiednio oddycham i odpowiednio je napinam. Więc dulce, może zamiast robić te zwykłe brzuszki, pójdź raczej w kierunku tej 6 Weidera, bo z tego co czytam bliskie to callaneticsowi, a callanetics naprawdę działa :D.
A jakie są ćwiczenia na wzmocnienie mięśni ud ? bo właśnie z tym mam problem ..
[color=olive:1f38143c31]Po raz kolejny zwracam Ci uwagę. To nie jest temat o ćwiczeniach na uda tylko jak sama nazwa wskazuje na BRZUCH.
Ta dyskusja została wydzielona z Planu 100 dni, gdzie była trochę nie na temat. Proszę żebyśmy nie robili kolejnych offtopów.
O.[/color:1f38143c31]
[color=olive:1f38143c31]Po raz kolejny zwracam Ci uwagę. To nie jest temat o ćwiczeniach na uda tylko jak sama nazwa wskazuje na BRZUCH.
Ta dyskusja została wydzielona z Planu 100 dni, gdzie była trochę nie na temat. Proszę żebyśmy nie robili kolejnych offtopów.
O.[/color:1f38143c31]
Nie polecam 6-ski Weidera osobom początkującym. To program pomyślany dla osób, które mają już jakiś staż ćwiczeń, siłę, wytrzymałość, stworzony głównie w celu, aby 'podkręcić' mięśnie brzucha, by bardziej ukazać tzw. rzeźbę mięśni (tzw. popularnie 'kaloryfer' ;) ).
Lepiej wzmacniać mięśnie innymi metodami. A6W wielu osobom bardzo przeciąża plecy, bo nie da się robić tego programu do końca z zachowaniem zupełnie poprawnej (bezpiecznej dla pleców) techniki ćwiczenia mięśni brzucha. Oczywiście, mięśnie i ich wytrzymałość jak najbardziej się wzmocni, ale czy nie lepiej próbować to osiągnąć dbając jednocześnie o to, aby nasze wypracowane mięśnie faktycznie stanowiły silne centrum, stabilizowały kręgosłup, a nie tylko z nastawieniem na wizualny efekt (bo do tego głównie w zamierzeniach służy ten program...)?
Na wzmocnienie brzucha generalnie najbardziej polecam metodę Pilatesa. Bardzo przydatne w tańcu, gdyż zwraca się uwagę na całościowe ustawienie ciała, z bardzo silnym naciskiem na to, że każdy ruch wychodzi właśnie od silnego centrum. Czyli super sprawdza się to w tańcu właśnie, gdzie nie chodzi tylko o brzuch silny sam w sobie, ale o utrzymanie np. dystalnych ruchów kończyn, czyli w praktyce np. utrzymanie nogi w górze, wyrzut na grand battement, itp.
I tutaj właśnie liczy się siła brzucha, ale taka 'do środka', a nie wyrzeźbiony mięsień, który nie ma przełożeniu w ruchu.
Jasne, lepiej robić jakiekolwiek brzuszki, niż nie robić ich w ogóle. Ale czy nie lepiej tego samego czasu poświęcić na ćwiczenie, które przyniesie nam jeszcze lepsze efekty?
Lepiej wzmacniać mięśnie innymi metodami. A6W wielu osobom bardzo przeciąża plecy, bo nie da się robić tego programu do końca z zachowaniem zupełnie poprawnej (bezpiecznej dla pleców) techniki ćwiczenia mięśni brzucha. Oczywiście, mięśnie i ich wytrzymałość jak najbardziej się wzmocni, ale czy nie lepiej próbować to osiągnąć dbając jednocześnie o to, aby nasze wypracowane mięśnie faktycznie stanowiły silne centrum, stabilizowały kręgosłup, a nie tylko z nastawieniem na wizualny efekt (bo do tego głównie w zamierzeniach służy ten program...)?
Na wzmocnienie brzucha generalnie najbardziej polecam metodę Pilatesa. Bardzo przydatne w tańcu, gdyż zwraca się uwagę na całościowe ustawienie ciała, z bardzo silnym naciskiem na to, że każdy ruch wychodzi właśnie od silnego centrum. Czyli super sprawdza się to w tańcu właśnie, gdzie nie chodzi tylko o brzuch silny sam w sobie, ale o utrzymanie np. dystalnych ruchów kończyn, czyli w praktyce np. utrzymanie nogi w górze, wyrzut na grand battement, itp.
I tutaj właśnie liczy się siła brzucha, ale taka 'do środka', a nie wyrzeźbiony mięsień, który nie ma przełożeniu w ruchu.
Jasne, lepiej robić jakiekolwiek brzuszki, niż nie robić ich w ogóle. Ale czy nie lepiej tego samego czasu poświęcić na ćwiczenie, które przyniesie nam jeszcze lepsze efekty?
Niby brzuszki taka banalna rzecz, a jakoś rok temu mnie uświadomili, że je robię źle. I chyba większość osób nie wie jak je dobrze robić (czyli tak, aby dały najlepsze efekty). To niestety są skutki lekcji wfu z nauczycielami, którzy chyba sami do końca nie wiedzą, co robią. Chyba mam podobne doświadczenia jak Blanche (;
No i wracając do liczby zrobionych brzuszków:
wg mnie potwierdza się reguła, że ilość nie idzie w parze z jakością. Jestem zdania, że lepiej zrobić mniej, ale dokładniej. Chociaż wydaje mi się, że przy dłuższym ćwiczeniu można zrobić te 200 brzuszków bez przerwy.
Jedno pytanie:
od dwóch nauczycieli (nie wfu na szczęście ;p) usłyszałam dwa różne zdania. Dlatego mam nadzieję, że ktoś mi wyprostuje tę sprawę. Czy robiąc brzuszki twarz powinna być skierowana w górę (cały czas równolegle do sufitu), czy tez broda ciągnie do kolan (tak, że twarz jest bardziej skierowana w stronę kolan)? Może trochę głupie pytanie, bo pewnie jest tysiąc wersji robienia brzuszków, ale może ktoś wie, która jest bardziej efektywna i poprawna?
No i wracając do liczby zrobionych brzuszków:
wg mnie potwierdza się reguła, że ilość nie idzie w parze z jakością. Jestem zdania, że lepiej zrobić mniej, ale dokładniej. Chociaż wydaje mi się, że przy dłuższym ćwiczeniu można zrobić te 200 brzuszków bez przerwy.
Jedno pytanie:
od dwóch nauczycieli (nie wfu na szczęście ;p) usłyszałam dwa różne zdania. Dlatego mam nadzieję, że ktoś mi wyprostuje tę sprawę. Czy robiąc brzuszki twarz powinna być skierowana w górę (cały czas równolegle do sufitu), czy tez broda ciągnie do kolan (tak, że twarz jest bardziej skierowana w stronę kolan)? Może trochę głupie pytanie, bo pewnie jest tysiąc wersji robienia brzuszków, ale może ktoś wie, która jest bardziej efektywna i poprawna?