balet Opery Bałtyckiej / Bałtycki Teatr Tańca
Czytałem to wcześniej ale kurde nie zwróciłem uwagi na ten fragment. Niby mnie to nie dotyczy bom z Krakowa - ale po pierwsze szlak mnie trafia na takie myślenie. Kto dziś chodzi na klasyczny jakieś dziwaki i zboczeńcy. A po drugie w trójmieście mamy przyjaciół i już rożne pomysła mi do głowy przychodziły (nie ma to jak parodniowy wypad nad morze połączony z obglądnięciem jakiegoś przedstawienia) a tu zdaje się dupa :(
Normalnie po cholerę ja sie tym baletem zainteresowałem ...
Torin
Normalnie po cholerę ja sie tym baletem zainteresowałem ...
Torin
Nie no ja poprostu jestem załamana .. [b:49bcc65857] cytuje : "Poza tym zespół ma odejść od wystawiania baletu klasycznego, na rzecz baletu współczesnego"[/b:49bcc65857] to jest nie do pomyślenia załamałaam się ... spektakle opery zawsze były typowo klasyczne- a teraz- ja poprostu nie mam słów I jak to Pan Tanc... Powiedział " SZLAG MNIE TRAFIA"
;( :(
;( :(
[quote:0a075f3c00="Torin"]. Kto dziś chodzi na klasyczny jakieś dziwaki i zboczeńcy. [/quote:0a075f3c00]
W takim razie mamy forum zbereźników, jak na Internet - mekkę freaków przystało :694:
[quote:0a075f3c00="Torin"]
A po drugie w trójmieście mamy przyjaciół i już rożne pomysła mi do głowy przychodziły (nie ma to jak parodniowy wypad nad morze połączony z obglądnięciem jakiegoś przedstawienia) a tu zdaje się dupa :(
Normalnie po cholerę ja sie tym baletem zainteresowałem ...
Torin[/quote:0a075f3c00]
Jak przyjedziecie jeszcze w tym roku, to może się załapiecie na "Giselle"...
Agacior, nieprawda, że spektakle taneczne w Operze były tylko klasyczne. Przynajmniej jednak była JAKAś klasyka... rozumiem, że potencjalna nowa Pani Dyrektor Baletu chce iść z duchem czasu i wystawiać więcej współczesnych choreografii, ale tak totalnie od niej odejść? Nigdy więcej "Dziadka", "Don Kichota", "Giselle" ??(już słyszę oburzenie niektórych, więc dodam - jakiekolwiek by owe inscenizacje nie były...)
Ograniczenie się do jednej techniki powiewa moim zdaniem nudą, szczególnie, jeśli wszystko wyjdzie spod jednej ręki (wtajemniczeni dobrze wiedzą, czyjej...).
W takim razie mamy forum zbereźników, jak na Internet - mekkę freaków przystało :694:
[quote:0a075f3c00="Torin"]
A po drugie w trójmieście mamy przyjaciół i już rożne pomysła mi do głowy przychodziły (nie ma to jak parodniowy wypad nad morze połączony z obglądnięciem jakiegoś przedstawienia) a tu zdaje się dupa :(
Normalnie po cholerę ja sie tym baletem zainteresowałem ...
Torin[/quote:0a075f3c00]
Jak przyjedziecie jeszcze w tym roku, to może się załapiecie na "Giselle"...
Agacior, nieprawda, że spektakle taneczne w Operze były tylko klasyczne. Przynajmniej jednak była JAKAś klasyka... rozumiem, że potencjalna nowa Pani Dyrektor Baletu chce iść z duchem czasu i wystawiać więcej współczesnych choreografii, ale tak totalnie od niej odejść? Nigdy więcej "Dziadka", "Don Kichota", "Giselle" ??(już słyszę oburzenie niektórych, więc dodam - jakiekolwiek by owe inscenizacje nie były...)
Ograniczenie się do jednej techniki powiewa moim zdaniem nudą, szczególnie, jeśli wszystko wyjdzie spod jednej ręki (wtajemniczeni dobrze wiedzą, czyjej...).
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
[quote:c7ebd01377="Czajori"]
Agacior, nieprawda, że spektakle taneczne w Operze były tylko klasyczne. Przynajmniej jednak była JAKAś klasyka... rozumiem, że potencjalna nowa Pani Dyrektor Baletu chce iść z duchem czasu i wystawiać więcej współczesnych choreografii, ale tak totalnie od niej odejść? Nigdy więcej "Dziadka", "Don Kichota", "Giselle" ??(już słyszę oburzenie niektórych, więc dodam - jakiekolwiek by owe inscenizacje nie były...)
Ograniczenie się do jednej techniki powiewa moim zdaniem nudą, szczególnie, jeśli wszystko wyjdzie spod jednej ręki (wtajemniczeni dobrze wiedzą, czyjej...).[/quote:c7ebd01377]
wiem ze nie tylko klasyczne ale najczesciej sie na tym opierały ..
no włanie mozna by było wystawiać i to i to ale nie ezygnowac z KLASYKI ;(
oburzona jestem..
Agacior, nieprawda, że spektakle taneczne w Operze były tylko klasyczne. Przynajmniej jednak była JAKAś klasyka... rozumiem, że potencjalna nowa Pani Dyrektor Baletu chce iść z duchem czasu i wystawiać więcej współczesnych choreografii, ale tak totalnie od niej odejść? Nigdy więcej "Dziadka", "Don Kichota", "Giselle" ??(już słyszę oburzenie niektórych, więc dodam - jakiekolwiek by owe inscenizacje nie były...)
Ograniczenie się do jednej techniki powiewa moim zdaniem nudą, szczególnie, jeśli wszystko wyjdzie spod jednej ręki (wtajemniczeni dobrze wiedzą, czyjej...).[/quote:c7ebd01377]
wiem ze nie tylko klasyczne ale najczesciej sie na tym opierały ..
no włanie mozna by było wystawiać i to i to ale nie ezygnowac z KLASYKI ;(
oburzona jestem..
Moze plakat byl stary. Czesto te plakaty ktore wisza przed Opera - naprzeciwko przejscia przez glowna ulice sa nie akutualne. Wydaje mi sie ze chodzilo o Giselle ktora wystawiali uczniowie szkoly na jej 50 - lecie.
Z tego co pamietam to w Operze malo bylo klasyki. Tzn zebym nie zostala zle zrozumiana - byla np "Dziadek.." czy "Don Kichot", ale spektakle zwykle co roku sie powtarzaly. Dawno nie slyszalam zeby mialobyc wystawiane "Jezioro.." czy wlasnie "Giselle". Jak dla mnie to troche malo tego bylo. Co do baletow wspolczesnych do bylo ich kilka "Z nieba", czy "Edith". Osobiscie uwazam ze zespolowi operowemu przydaloby sie odswierzenie - typu nowe spektakle klasyczne i nowe wspolczesne. W koncu ile razy mozna ogladac to samo. Rozumiem zobaczyc raz, jak ktos jest wielkim fanem to dwa ale co roku? To zdecydowana przesada. Dziwi mnie ze nikt jeszcze tego nie zmienil. Jak mozna liczyc na nowych widzow jesli ciagle jest to samo? Nie ma nowosci nie ma zyskow.
Z tego co pamietam to w Operze malo bylo klasyki. Tzn zebym nie zostala zle zrozumiana - byla np "Dziadek.." czy "Don Kichot", ale spektakle zwykle co roku sie powtarzaly. Dawno nie slyszalam zeby mialobyc wystawiane "Jezioro.." czy wlasnie "Giselle". Jak dla mnie to troche malo tego bylo. Co do baletow wspolczesnych do bylo ich kilka "Z nieba", czy "Edith". Osobiscie uwazam ze zespolowi operowemu przydaloby sie odswierzenie - typu nowe spektakle klasyczne i nowe wspolczesne. W koncu ile razy mozna ogladac to samo. Rozumiem zobaczyc raz, jak ktos jest wielkim fanem to dwa ale co roku? To zdecydowana przesada. Dziwi mnie ze nikt jeszcze tego nie zmienil. Jak mozna liczyc na nowych widzow jesli ciagle jest to samo? Nie ma nowosci nie ma zyskow.