Sytuacja w TW-ON
mam filmiki, ale z komórki (jeszcze ich nie oglądałam, jeśli będą sie do czegokolwiek nadawać to zamieszczę)
co do samego spektaklu - prolog mnie powalił, zastanawiałam się czy nie przeczekać ludwikowej poezji na korytarzu...w pierwszym akcie tanerzom szło średnio - ogólnie w całym spektaklu corps de ballet się szczególnie nie popisał (część zespołu była dobra, ale jednostki psuły efekt i kiedy jedna osoba wypadała z rytmu/spóźniała wyglądało to nienajlepiej) - soliści też szczgólnie nie zachwycali, ale bardzo podobały mi się A. Pietyra i E. Nowak, natomiast Miewska w pierwszym akcie mnie nie powaliła....w II i III akcie było już znacznie lepiej...piękne grand pas de deux w trzecim aktcie (Max nieustająco trzyma poziom)...bardzo udany debiut B. Bartnik, nawet nie spodziewałam się, że pójdzie Jej aż tak dobrze...
teraz o parze królewskiej.....Lis chyba próbował wpasować się w sytuację, nieudolnie, ale widać było, że się starał - próbował wykreować jakąś postać, wymyslił sobie kilka gestów jego zdaniem pasujących do konwencj (to, że przez cały spektakl chodził z rękami otwartymi na bok to inna sprawa)...Olejnik była dla mnie źródłem radości - plątała się w suknię (przy ukłonach Max robił za druchnę niosącą tren sukni, bo inaczej Olejnik spotkałaby się z podłogą), totalnie nie wiedziała co ze sobą począć, miała minę "co ja mam teraz robić', Lis miał więcej wdzięku i gracji niż ona...bawiłam się setnie widząc hrabinę próbującą ratować sytuację, podpowiadającą tudzież podprowadzającą 'parę królewską' we właściwe miejsce(para królewska zachowywała się jak pijane dziecko we mgle)...
co do samego spektaklu - prolog mnie powalił, zastanawiałam się czy nie przeczekać ludwikowej poezji na korytarzu...w pierwszym akcie tanerzom szło średnio - ogólnie w całym spektaklu corps de ballet się szczególnie nie popisał (część zespołu była dobra, ale jednostki psuły efekt i kiedy jedna osoba wypadała z rytmu/spóźniała wyglądało to nienajlepiej) - soliści też szczgólnie nie zachwycali, ale bardzo podobały mi się A. Pietyra i E. Nowak, natomiast Miewska w pierwszym akcie mnie nie powaliła....w II i III akcie było już znacznie lepiej...piękne grand pas de deux w trzecim aktcie (Max nieustająco trzyma poziom)...bardzo udany debiut B. Bartnik, nawet nie spodziewałam się, że pójdzie Jej aż tak dobrze...
teraz o parze królewskiej.....Lis chyba próbował wpasować się w sytuację, nieudolnie, ale widać było, że się starał - próbował wykreować jakąś postać, wymyslił sobie kilka gestów jego zdaniem pasujących do konwencj (to, że przez cały spektakl chodził z rękami otwartymi na bok to inna sprawa)...Olejnik była dla mnie źródłem radości - plątała się w suknię (przy ukłonach Max robił za druchnę niosącą tren sukni, bo inaczej Olejnik spotkałaby się z podłogą), totalnie nie wiedziała co ze sobą począć, miała minę "co ja mam teraz robić', Lis miał więcej wdzięku i gracji niż ona...bawiłam się setnie widząc hrabinę próbującą ratować sytuację, podpowiadającą tudzież podprowadzającą 'parę królewską' we właściwe miejsce(para królewska zachowywała się jak pijane dziecko we mgle)...
widzieliście, jak media ukazały występ dziennikarzy w Teatrze Wielkim?
Dziennik
[url]http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&BackToCategory=2&ShowArticleId=47020[/url]
TVN24
[url]http://www.tvn24.pl/2050738,0,0,1,1,wideo.html[/url]
Uważam, że to obraza dla artystów baletu. Napisałam o tym artykuł na blogu Ratujmy balet. Siedziałam wczoraj do wpół do trzeciej. I jeszcze się trzęse z oburzenia.
To skandal, wtyd i hańba dla sceny narodowej!
Dziennik
[url]http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&BackToCategory=2&ShowArticleId=47020[/url]
TVN24
[url]http://www.tvn24.pl/2050738,0,0,1,1,wideo.html[/url]
Uważam, że to obraza dla artystów baletu. Napisałam o tym artykuł na blogu Ratujmy balet. Siedziałam wczoraj do wpół do trzeciej. I jeszcze się trzęse z oburzenia.
To skandal, wtyd i hańba dla sceny narodowej!
U mnie niestety się troszkę filmik przycinał, ale chociaż zdążyłam zobaczyć koślawość Olejnik. Na dodatek, wyglądało to bardziej jak przedstawienie - bo czy można tańcem nazwać chodzenie z miejsca na miejsce? I o ile dobrze usłyszałam, Olejnik powiedziała "To rola wrodzona". Czego dotyczyły te słowa? Oczywiście tak wszystko się cięło, że nie usłyszałam :?
EDIT:
Przepraszam :oops: Ale jak już wyżej wspominałam, mój komputer odmawiał posłuszeństwa i niewiele usłyszałam.
EDIT:
Przepraszam :oops: Ale jak już wyżej wspominałam, mój komputer odmawiał posłuszeństwa i niewiele usłyszałam.
a, przepraszam, ta córka Lisa to tańczyć będzie za kulisami czy przed Teatrem? :evil:
A to, że utalentowani tancerze tańczą, to już taki tam, nieważny szczególik, po co o tym w ogóle mówić?! Ojj tam, weźmie sobie taka, włoży baletki zatańczy na paluszkach i gotowe, a Olejnikowa tak się napracowała, żeby uratować ten spektakl, prawdaż... szkoda tylko, że maluśko brakowało, a by ją musieli w lektyce wnosić na scenie, skoro na próbie ledwo chodziła....
A to, że utalentowani tancerze tańczą, to już taki tam, nieważny szczególik, po co o tym w ogóle mówić?! Ojj tam, weźmie sobie taka, włoży baletki zatańczy na paluszkach i gotowe, a Olejnikowa tak się napracowała, żeby uratować ten spektakl, prawdaż... szkoda tylko, że maluśko brakowało, a by ją musieli w lektyce wnosić na scenie, skoro na próbie ledwo chodziła....