Łabędzie pstre-czyli rzecz o kolorze włosów tancerek

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Książe Benno
Posty: 333
Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm

Post autor: Książe Benno »

[quote:6070212b76="Nati"]prędzej zgodziłabym się na perukę[/quote:6070212b76]

Peruki są o wiele dorższe od farb... :wink:
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Cheryl mysle ze troszke przesadzilas. Owszem, bardzo jasne blond wlosy moga zlewac sie z twarza kiedy patrzy sie na tancerke/tancerza z widowni. Ale tez musialaby to byc strasznie duza odleglosc, bo wbrew pozorom choc wydaje sie ze na przyklad jaskolka jest daleko i nic nie widac to widac i to bardzo dobrze.
Mozliwe, ze nauczycielka zasugerowala zmiane koloru wlosow i nic w tym zlego. Na potrzeby wystepow trzeba sie poswiecac. Ale to nie jest tak, ze kazda blondynka w szkole baletowej musi farbowac sie na ciemniejszy kolor. Znam taka osobniczke (w naszej osb Cheryl :) ) ktora z rudych wlosow zrobila sie bardzo jasna, niemalze platynowa blondynka. Oczywiscie zrobila to z wlasnej woli. Nie wyglada zbyt ladnie, ale to juz malo wazne.
No i aby wniesc cos nowego do dyskusji. Ja uwazam, ze tancerka to tez czlowiek wiec ma prawo do tego aby robic z wlosami co chce, byle nie przeszkadzalo jej to w pracy i nie klocilo sie z koncepcja spektaklu i roli jaka jest jej powierzona.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Ja też bym szybciej włożyła perukę Nati niż sie zafarbowała. Lubię swoje jasne włoski :D
A z drugiej strony myślę, że jeśli chodzi o uczennice szkół baletowych to już tu nikt nie powinien ingerować w kolor włosów. W końcu ile razy w roku pokazuje się przeciętna uczennica sb czy osb na scenie... Zawodowe tancerki, dla których taniec to zawód i są na scenie np. raz w tygodniu już może bardziej powinny myśleć o farbowaniu.
A tak w ogóle to w wielu szkołach (normalnych) nie pozwalają farbować włosów... np. w mojej... :roll:
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

jak zaczęła się rozmowa o tym ze blondynki musza się farbować to zaczęłam myslec ze w szkolach baletowych w ogole nie moze byc blondynek :) jak w koncu jest?
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

blondynki na pewno są ;) to, czy się farbują zależy od nich samych i nauczycieli... w końcu nie mogą nie przyjąć do szkoły dziewczyny, która ma warunki tylko dlatego, że jest blondynką...
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

ja jestem blondynką ale np.do roli Odetty czy Kitri jeszcze mi daleko wwięc się jesczze nie martwie.
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Oczywiscie ze blondynki w szkolach baletowych sa i moga byc :)
Za czasow jak ja bylam w OSB w Poznaniu to uczennicom nie wolno bylo pod zadnym pozorem farbowac wlosow, takze nosic makijazu, nawet w 9klasie. Widze, ze teraz jest troszke lzej. A moze po prostu uczennice juz sie uodpornily na gadanie nauczycieli oraz dyrekcji i jakos im sie udaje wyminac te zasady.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Mam wrażenie, że niektóre z was przesadzają... Nikt nie pisał nigdzie o 'kategorycznym zakazie jasnych włosów', było jedynie o sugestii nauczyciela co do zmiany koloru. A wy wszystko widzicie w czarno-białych barwach (nie wszyscy). Oczywiście, że w szkołach baletowych są blondynki, przecież to nic złego. W teatrach również. Nikt nikomu [b:d06f3b4de0]nie każe[/b:d06f3b4de0] farbować włosów. Tancerka raczej sama wie, czy powinna/ może sobie pofarbować włosy, itd. Oczywiście, może się też zdarzyć tak, że od tego będzie zależeć, czy dostanie się daną rolę - chociaż dzisiaj, kiedy do dyspozycji są peruki, krótkoterminowe szampony do włosów, itp., a i kanony estetyki nie są już tak rygorystyczne jak kiedyś, trudno byłoby mi w to uwierzyć, no ale załóżmy że tak by się zdarzyło. To przecież nikt nie trzyma nigdzie tancerki na siłę, to nie jest szkoła podstawowa, do której rodzice każą chodzić, a państwo nakłada obowiązek prawny. Nie przesadzajmy - galery czy wywóz na Sybir nie grożą tancerce, która ma trochę za jasne włosy :roll:
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no, pewnie, akurat w Polsce najwięcej jest blondynek i to dośc normalne. Mielismy w Warszawie blond Odettę (nawet nie jedną) - np. pani Beata Więch tanczyła wiele róznorodnych ról, w tym Greczynki Mariny w Greku Zorbie i nikt nie kazał jej włosów farbować! Wyrazilsmy tylko pogląd ze czasem bardzo jasny blond w zestawieniu z pewnym typem urody i baletowa fryzurą nie wyglada dobrze.. CZASEM.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

No i wszystko się wyjaśniło :D
ODPOWIEDZ