Może... :)
Svetlana Zakharova
Urodziła się na Ukrainie (1979 ) i początkowo tam uczyła w Szkole Baletowej w Kiewie. Po zdobyciu II miejsca na konkursie tanecznym w St. Petersburgu mogła kontynuować naukę w Vaganova Ballet Academy w Rosji (od 1995 roku). Kiedy miała zaledwie 17 lat dostała się do Mariinsky Theatre (1996), rok później stała się pierwszą solistką. W lecie 2003 roku przeniosła się do Bolshoi Ballet. Zdobyła wiele nagród na międzynarodowych konkursach tanecznych. Tańczy wiele tytułowych ról w baletach.
Izabela Sokołowska
Urodziła się w Gdańsku (1984) i tam uczyła się w Ogólnokształcącej Szkole Baletowej. W 2002 roku wygrała konkurs taneczny w Varnie i przyjęto ją do Royal Danish Ballet. W 2005 roku została solistką. Tańczy wiele tytułowych ról w baletach. Jest jedną z nielicznych polskich tancerek, które tańczą jako solistki za granicą. Jest twarzą firmy Nike (nikewomen).
Anna Pavlova
Urodził się w St. Petersburgu (1881), a zmarła w Hadze (1931). Uczyła się w Imperial Ballet School i dostała się do Mariinsky Theatre. W 1906 roku stała się pierwszą solistką Mariinsky Theatre. W 1908 dołączając do Ballets Russes. Ostatni raz wystąpiła w 1913 roku w St. Petersburgu. Później założyła własny zespół baletowy i występowała z nim na scenach całego niemal świata. Jest tancerką-legendą. Jej najbardziej znana rola to Umierający Łabędź.
Maja Plisiecka
Urodzona w Moskwie (1925). Uczyła się w Szkole Baletowej przy Teatrze Bolshoi. Po ukończeniu szkoły przyjęto ją do Bolshoi Ballet, kilka lat później została primabaleriną. Występowała gościnnie w wielu teatrach i brała udział w wielu tournee. Zadebiutowała także jako choreograf, była dyrektorem kilku teatrów i wydała autobiografię („Ja, Maja Plisiecka”). Dziś nadal pracuje jako choreograf. Jest Prima Baleriną Asoultą.
co myślicie o takim przedstawieniu tych kilku tancerek??
prezentacja o tańcu
Hm...szczerze mówiąc, jest bardzo ogólnie. Lepiej, jak już było mówione poopowiadać różne ciekawostki na temat tych tancerek (przecież każda z nich nie miała takiej łatwej drogi do sławy!). Chociaż jakby się przyjrzeć nie jest źle bo nie jest nudno (ale ja tem się nie znam). Możesz tez opowiedzieć o tym "paczuszkach". Jak kostiumy ulegały zmianie itd...
ja nie będę mówić czy to jest ciekawe, czy nudne, bo się po prostu nie znam- nie wiem, czy osoby dla których przygotowujesz tę prezentację mają coś związanego z baletem, czy nic?
jeśli nie mają nic wspólnego z baletem to może pokaż to jakiejś koleżance, która oceni, czy dla niej jest to ciekawe, czy może czegoś nie rozumie.
Ale dla mnie jest ok. :)
W każdym razie może zamiast pisać przy każdej tancerce 'Tańczy wiele tytułowych ról w baletach' wymień ze dwa balety, w których ta tancerka ci się najbardziej podoba lub jest najbardziej charakterystyczna- wiadomo, że skoro jest solistką to tańczy wiele tytułowych ról w baletach ;)
jeśli nie mają nic wspólnego z baletem to może pokaż to jakiejś koleżance, która oceni, czy dla niej jest to ciekawe, czy może czegoś nie rozumie.
Ale dla mnie jest ok. :)
W każdym razie może zamiast pisać przy każdej tancerce 'Tańczy wiele tytułowych ról w baletach' wymień ze dwa balety, w których ta tancerka ci się najbardziej podoba lub jest najbardziej charakterystyczna- wiadomo, że skoro jest solistką to tańczy wiele tytułowych ról w baletach ;)
Ja bym się starała ująć to wszystko jakoś ... żywiej, bo na razie masz tylko suche informacje, jakby żywcem przepisane z encyklopedii.
Przede wszystkim, jeżeli twoja nauczycielka nie ma nic przeciwko, zmień styl/język wypowiedzi. Jesteś nastolatką i masz o czymś opowiedzieć osobom w swoim wieku, nie wielkim uczonym! Oni od razu usną na wstępie-mów tak, jakbyś była w swoim towarzystwie.
I w ogóle najlepiej uznaj, że piszesz coś dla małych dzieciaków i musisz wszystko pokolei tłumaczyć i przedstawiać obrazkowo, prostymi słowami, żeby zrozumiały.
Tak jest łatwiej, czasami sama stosuję tą metodę, chociaż nikomu o tym nie mówię :mrgreen:
Przede wszystkim, jeżeli twoja nauczycielka nie ma nic przeciwko, zmień styl/język wypowiedzi. Jesteś nastolatką i masz o czymś opowiedzieć osobom w swoim wieku, nie wielkim uczonym! Oni od razu usną na wstępie-mów tak, jakbyś była w swoim towarzystwie.
I w ogóle najlepiej uznaj, że piszesz coś dla małych dzieciaków i musisz wszystko pokolei tłumaczyć i przedstawiać obrazkowo, prostymi słowami, żeby zrozumiały.
Tak jest łatwiej, czasami sama stosuję tą metodę, chociaż nikomu o tym nie mówię :mrgreen: