Czy czegoś żałujecie?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

[b:ecbce338ab]Fleuve[/b:ecbce338ab], wszędzie dobrze gdzie nas niema - zwykle to się sprawdza :)

Torin
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Torin-dokładnie! Trafileś w samo sendo;)
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Może i tak :D Ale wydaje mi się [mimo wszystko!], że OSB uchroniłoby mnie przed ... No, paroma egzekucjami.
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Fleuve, możliwe, ale najważniejsze jest teraz to, że możesz tańczyć!
Fleuve
Posty: 267
Rejestracja: wt kwie 10, 2007 3:21 pm

Post autor: Fleuve »

Fakt :) I w sumie powinnam się cieszyć z tego co mam. [Chociażby z książki, której nikt w szkole nie może zdobyć, a ja weszłam do księgarni i ją zdobyłam ot tak z marszu - pomocna przy nauce do egzaminu > historia].
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

No widzisz;)
I tak trzymaj. To jest ważne, żeby umieć się cieszyć z tego co się ma.
Ja na przykład nie mam takich umiejętności więc Ci zazdroszczę :D
monika
Posty: 354
Rejestracja: ndz paź 14, 2007 10:49 am

Post autor: monika »

Teraz to jestem całkowicie załamana, i strasznie żałuję tego, że nie zapisałam się rok temu na balet(a już byłam na jednych zjęciach!!!). Jakoś się przestraszyłam, i treraz, w grudniu miałam się znowu tam zapisać, ale skręciłam sobie rzepkę w kolanie i już o tańcu prawdopodobnie nie ma mowy. Niestety... szkoda, że debilizmu nie da się wyleczyć;(;(;(;(
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Nie ma czegoś takiego jak debilizm.
To się nazywa popełnienie błędu i nieprzewidziane wypadki losowe.
Nie masz się co zadręczać.
Da się na pewno wyleczyć rzepeczkę i jeszcze sobie pobrykasz na zajęciach. ;]
cynamonek
Posty: 112
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 4:58 pm

Post autor: cynamonek »

[quote:2507eb4cec="monika"], ale skręciłam sobie rzepkę w kolanie i już o tańcu prawdopodobnie nie ma mowy. [/quote:2507eb4cec]

nie ma tak źle... też miałam skręconą rzepkę, dodatkowo uszkodziłam sobie cos tam w środku... hmmm łękotkę chyba. Było to półtorej roku temu po 3 miesiącach od wypadku znów tańczyłam. I ne jest źle... co prawda tańczę współczesny a nie balet ale tańczę znów.

Żałuję bo mogłam zacząć trochę wczesniej... i żałuję tego ze dopiero raz byłam na warsztatch w Bytomiu...
I żałuję jeszcze tego, że tańczyłam kiedyś taniec towarzyski. ( w ogóle sie w tym nie odnajdywałam ale ciagnęłam to ze względu na rodziców....)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

"Nie żałuj tego co było, łap to co możesz teraz, myśl o wielkich łowach w przyszłości."

przypowieść starego indianina
ODPOWIEDZ