Strona 4 z 12
: śr gru 06, 2006 3:24 pm
autor: terka:)
a ja trenowałam towarzyski 6 lat i teraz chodzę "by nie zapomnieć" tak w kratkę, jakieś 2-3 razy w tygodniu... tak mi troszkę żal, tego, co robiłam, że przerzuciłam się na balet a tak długo ćwiczyłam...ale nie żałuję, ba, mogłam wcześniej przerwać naukę towarzyskiego..wolę klasykę, choć na razie z niej kuleję :oops:
sądzę, że może tancerki mają te 2 kg makijażu, ale wydaje mi się to właśnie dobre, bo ma wyraz..a zresztą, przygotowania przed turniejami, intensywniejsze treningi, po treningach latanie na przymiarki sukienek do standardu i łaciny, ta cała oprawa, to całe zaaferowanie, to wspominam najlepiej...oprócz magicznej formułki "I miejsce para nr (...)" :D ehh, fajne wspomnienia fajne :D
jednak co tu może począć partnerka bez partnera? :( bo niestety takem została sama na lodzie :cry:
: pn gru 25, 2006 2:38 pm
autor: pawel
wskazówki przy wyborze szkoły tańca znalazłam na jednej ze stron poświęconej tangu argentyńskiemu ( miałaś pewnie na myśli kurs tańca towarzyskiego, niekoniecznie samego tanga, ale kryteria są chyba podobne.. tak
tańca towarzyskiego nauczy każdy tańczący.
w tańcu towarzyskim uczymy się kilku grup kroków i tańczymy je jakby automatycznie.
dowodem na to jest "taniec z gwiazdami", gdzie po paru tygodniach ludzie ładnie tańcza.
niestety znajomość kroków to jeszcze nie tango argentyńskie.
dlatego do nauki potrzebni są artyści z buenos aires.
tango zaczyna się, gdy partnerzy łączą się w jedno ciało i pouszają się z całkowicie zgodnym ruchem co powoduje powstanie pasji.
dlatego tango argentyńskie tańczysię dopiero w ośmiu miastach w polsce i kryteria do jego nauki są zupełnie inne.
: czw sty 25, 2007 8:26 am
autor: Isadora
Myślę, że dla początkujących taniec solo jest bardzo wskazany. Wtedy można się perfekcyjnie nauczyć kroków, co niestety z partnerem na kursie często jest niemożliwe. A po dogłębnym poznaniu kroków trzeba już szukać partnera i ćwiczyć technikę w parze (nie chodzi mi np. o ruch bioder, bo to też można zrobić samemu, ale raczej o jakiś focus i przede wszystkim prowadzenie). Powodzenia dla wszystkich szukających. A tymczasem zapraszam do mojego nowego klubu, z którego jestem bardzo zadowolona :wink: www.sktflamenco.pl
: czw sty 25, 2007 10:01 pm
autor: Kasia :))
[quote:5d273067e7]Myślę, że dla początkujących taniec solo jest bardzo wskazany[/quote:5d273067e7]
Wydaje mi sie, ze nikogo nie stawiaja od razu w parze ;) przeciez wiekszosc treningu spedza sie osobno, do partnera podchodzi sie po to, by 'wyprobowac' nowopoznane kroki :) sa tez jednak takie elementy, ktorych bez partnera nie zrobisz, prawda? ;) Ale glownie przeciez cwiczy sie osobno, w koncu.... na partnerowanie tez sobie trzeba zasluzyc :P
: pt sty 26, 2007 7:20 am
autor: Nati
ja 5 lat chodziłam na tańce towarzyskie.... niestety byłam mała (1-5 klasa SP) a mój partner zrezygnował... zadnego innego nie było wiec koniec :( strasznie rozpaczałam...ale gdyby nie to, nie tańczyłabym teraz tego co tańczę :)
: pt sty 26, 2007 9:33 pm
autor: Kasia :))
Jesli ktos staje topornie i nie chce cwiczyc, bo nie ma partnera lub olewa to co robi... no coz, jego wybor-choc glupi. taka osoba nie rozumie chyba, ze partner ja wezmie jesli bedzie naprawde dobra, a technika sama jej nie przyjdzie.
: pt sty 26, 2007 9:35 pm
autor: karolinkaaa
Moja przyjaciółka też straciła partnera,poszedł gdzie indziej.Była zrozpaczona ,bo doszła naprawdę do jakieś wysokiej klasy(wybaczcie ale nie wiem jaka gdyż na towarzyskim znam się b.mało),ale się nie poddała,szukała,szukała partnera aż znalazła i zdobywa wyższe trofea.Poprostu trzeba chcieć.
: sob sty 27, 2007 12:46 am
autor: milton
Dokładnie....moja (była) trenerka powtarzał że dobra dziewczyna ZAWSZE znajdzie partnera. Wcześniej czy później, a przez ten czas można się skoncentrować na czystej technice.
: ndz sty 28, 2007 4:04 pm
autor: alexandretta
Chciałabym zapisać się na kurs tańca - nie mam aspiracji do żadnych trofeów czy klas mistrzowskich, po prostu chciałabym nauczyć się tańca i trochę poruszać w przyjemny sposób.
Mam tylko taki problem: mój chłopak ma 202 wzrostu, ja zaś 163 (tak bywa hehe) i jestem ciekawa, czy nasz taniec towarzyski ma jakąkolwiek rację bytu :/
Obcasy nie są dla mnie większym problemem, ale nawet 9 cm niewiele tu zmieni :|
Nie mogę iść z kimś innym, ze względu na charakter mojego chłopaka <hihi>
Da się tańczyć z taką różnicą wzrostu?
: ndz sty 28, 2007 6:22 pm
autor: milton
Dla rozrywki, na imprezie jasne. Ale powiem wprost...o turniejach razem możecie zapomnieć.....nie da się tańczyć standardu prawidłowo przy tej różnicy wzrostu. Moja partnerka była niższa o 25cm i musieliśmy się pożegnać. I nawet szpilki tu nie pomogą. Ale warto się zapisać, poruszać, może wciągnie i wzrośnie apetyt na te trofea i klasy mistrzowskie:)