mity na temat baletu

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

a wiecie że jak przestajecie wierzyć w stereotypy to staje się to właśnie stereotypem?
z nikąd się takie poglądy nie biorą, a nie można cały czas twierdzić że "to zależy", bo takim sposobem nie powstałyby w historii ludzkości żadne zasady/reguły.
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Najczęściej powtarzane mity o szkołach baletowych, jakie słyszałam, to o "okrutnych pedagogach podkładającym uczennicom igły pod pięty i zapalniczki pod uniesione nogi".
A co do "gejów w rajtuzach" to chyba tylko osoba o małych horyzontach może się wypowiadać w ten sposób. Wśród prawników i bankierów tez się zdarzają geje, a patrzcie państwo - nie chodzą w rajtuzach, tylko w garniturach. :evil:
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Ja np. wciąż i wciąż spotykam się z właśnie mitem o rywalizacji i "wyścigu szczurów". Ciągle słyszę to od koleżanek z mojej starej szkoły... Np.: "Żal mi ciebie... ty tam pewnie nie masz żadnych koleżanek, tylko samych wrogów, skoro chodzisz do TAKIEJ szkoły..." :evil: Coś okropnego!
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Tak, mit z którym ja najczęściej się spotykam to białe rajstopy i geje Najbardziej mnie śmieszą zawsze te rajstopy...
Z natury nie myślę stereotypami, bo życie jest zazwyczaj za bardzo skomplikowane żeby móc je ujmować w jakiekolwiek schematy ale znajoma, która przez jakiś czas chodziła do SB w Warszawie ale tancerką nie jest mówi że to do końca nie jest mit. Nie wiem , nie wnikam w to.
Nie chcę też obrazić nikogo, bo przecież to Wy chodzicie do SB i wiecie lepiej ode mnie jaka jest prawda. Poza tym nie zabardzo się też tym interesuję. Przytaczam tylko tę opinię.
groteska
Posty: 500
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 7:22 pm

Post autor: groteska »

Hmmm kiedy moje dwie znajome uslyszaly ze ucze sie tanca klasycznego spojrzaly na siebie i w koncu jedna zapytala:
- Ona ruska jest?
- Co?
- Noooo, jakas ruska cie uczy?
- Dlaczego tak uwazasz?
- No bo tylko ruscy... - nie bardzo wiedziala jak dokonczyc wiec nie czekalam tylko zaczelam sie smiac, co troche ja speszylo:P Pamietajcie, TYLKO "RUSCY" UCZA BALETU I TYLKO "RUSCY" SA ZAWODOWCAMI xD

Spotkaliscie sie kiedys z czyms takim?:P
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Moja przyjaciółka, po {nieudanej} próbie stawania na pointach oświadczyła, że balet to [b:6b4615a5ea]tylko i wyłącznie[/b:6b4615a5ea] sam masochizm.
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Wydaje mi się ,że srodowisko baletowe mam na myśli zarówno artystów jak i fanów jest bardzo zamknięte.Jest to dosyć naturalne jak z większością środowisk artystycznych jak rownież tych które łączy specyfika wykonywanej pracy lub misji.Brak informacji zawsze rodzi mity.
Na podstawie treści zamieszczonych postów wynika,że głównym mitem jest częszcze występowanie skłonności homoseksualnych zwłaszcza wśród tancerzy.Czytałem onegdaj w jakimś periodyku na ten temat(autor przeprowadził ankietę wśród tancerzy londyńskich).Okazuje się to być kompletną bzdurą.Okazuje się także,że gejów jest procentowo mniej niż w całej populacji.Za to okazało się ,że duży odsetek tancerzy wykazuje skłonności do transseksualizmu(Nie mylić z tranwestytyzmem).Transeksualizm polega na częstym i zamierzonym przybieraniu roli kobiety np; kiedy mężczyzna lubi się przebierac w kobiece fatałaszki bądż w tańcu naśladować kobietę.Najczęsciej wynika on z kompleksu wyższości kobiety nad mężczyzną.
baletnica_w_trampkach
Posty: 26
Rejestracja: sob mar 17, 2007 4:30 pm

Post autor: baletnica_w_trampkach »

[quote:56fc75509d="Father"]Transeksualizm polega na częstym i zamierzonym przybieraniu roli kobiety np; kiedy mężczyzna lubi się przebierac w kobiece fatałaszki bądż w tańcu naśladować kobietę[/quote:56fc75509d]

na noszeniu kobiecyhc fatałaszek polega właśnie transwestytyzm, natomiast transseksualizm na niezgodnością płci fizycznej z psychiczną (czyli kobieta czuje się mężczyzna i na odwrót)

sorry za offtop

wszystkie mity z którymi się spotkałam chyab już o nich zostało napisane, denerwuje mnie równiez takie małomiasteczkowe podejście do baletu, że ludzie np. złośliwie się uśmiechają lub prychają na wieść o tym, że chcę tańczyć, wydaje im się że baletnice to jakieś stworzenia z innej planety i nie chcą przyjąć do wiadomości że ktoś z ich otoczenia może też nią być
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Ktoś bardzo słusznie zauważył, że mity biorą się z niewiedzy. Dodam od siebie, że moga brać się też z wiedzy bardzo ograniczonej. Oto genialne teorie, które wygłosili moi znajomi, nie mający pojęcia o balecie:

-tańcząc na palcach, baletnice tańczą na podwiniętych palcach (czyli w takiej pozycji, w jakiej naciąga się podbicie).
- paczka jest podobna do parasolki.
- podstawowym krokiem baletowym jest szpagat.

Bez komentarza.
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

szpagat krokiem baletowy...to sie usmialam :) Dziekuje Czajori, po dlugim dniu pracy takie cos od razu czlowiekowi zapewnia usmiech na twarzy!
ODPOWIEDZ